
wymagających klientów 21% głosów
rodzin z dziećmi 17% głosów
podróż poślubna 14% głosów
92% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Super wakacje.Świetny hotel, mi się udał pokoik nad samym basenem, wszędzie blisko: do morza, basenu do baru do restauracji.Pokoje ładne, duże łazienki, kosmetyki do mycia, suszarka, ręczniki codziennie zmieniane.Dwa baseny z podgrzewana wodą.Jedzenie ok.Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne polecam SUPER SAFARI. Naprawdę świetnie zorganizowana.Jazda dżipami, wielbłądami, kolacja egipska....., Najlepsze jedna były animacje. Po prostu rewelacyjni animatorzy, 4 przystojniaków, którzy urozmaicało nam czas każdego dnia od rana do wieczora.Dla aktywnych polecam aerobik, taniec brzucha, aqua aerobic, stretching.Wieczorne animacje bardzo fajne.Buziaki dla animatorów: Simo, Tito, Mando, Mizo.W marcu bardzo ciepło ok 30 stopni.Krem z filtrem 20 od 1 dnia.Zakaz wywożenia z Egiptu muszelek, rafy , i węglików do sziszy wiec pamiętajcie aby ich nie kupować przy hotelu bo i tak nie przejdziecie przez bramkę.Zakaz przewożenia jedzenia i picia na bramce z Egiptu do pl to mit.Tak nam powiedzieli a przeszliśmy z całym suchym prowiantem z hotelu łącznie z 3 butelkami wody.Przy hotelowym kramie bardzo drogo.Ceny tańsze na lotnisku.Ogólnie wrażenia i wspomnienia SUPER!POLECAM.
Opinia: Witam. Po raz pierwszy skorzystałam z oferty jakiegokolwiek biura podróży i wybrałam się na ALL do Sentido. Nie wiem, czy przez to że nie bywałam wcześniej i być może brak mi porównania, ale uważam, że hotel jest super. Obsługa pierwsza klasa, miło, kulturalnie. Zero chamstwa czy bycia nachalnym. Warunki w pokojach, myślę że ogólnie spoko,powinny zadowolić osoby, które nastawione są na odpoczynek, plażę, morze, baseny, imprezy i wycieczki a nie siedzenie w pokoju. Ja bawiłam się rewelacyjnie, zachwalam,ale zupełnie bezinteresownie. polecam wszystkim, rodzinom z dziećmi, czy bez albo singlom. Rozległy teren, można znaleźć ciszę i spokój albo poimprezować na dyskotece.Polecam podgrzewane baseny (kilka takich) i zachęcam do zabrania ze sobą masek do snorkellingu.Tam można wypożyczyć,ale warto mieć swoją. Rafa koralowa w rejonach laguny przecudowna!!! JA pojechałabym jeszcze raz!!! BAjka!! Ps. a wróciłam 25.12.2011r.
Opinia: fajny hotel...jakość adekwatnie do ceny
Opinia: Bardzo fajny, spokojny hotel. jedzenia tyle, można by w ogóle nie wstawać od stołu!!
Opinia: Wróciliśmy 15 stycznia 2011 roku po 9 dniach pobytu. Hotel 1900 zł. za 9 dni to rozsądny kompromis- my tyle zapłaciliśmy. Jednakże za wyższą cenę spokojnie znajdziemy lepsze hotele w Egipcie. Jedzenia dużo- na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Obsługa miła, czasem nawet za bardzo. Dobrze dać dolara. Polecam na wszelki wypadek wziąć leki. Za wizytę u lekarza wraz z antybiotykiem trzeba zapłacić 80 Euro. Dwa niemiłe incydenty: barman od sishy nalewa drinki w brudne kieliszki: najpierw zbiera puste na stołach, a później nalewa do nich wino za barem. Niektórym gościom dopisali usługę mini baru, pomimo iż nie korzystali z niego. Nam się udało, ale daliśmy $ na koniec sprzątającemu. Polecam bar przy basenie po prawej stronie, patrząc na morze. Bardzo miły barman- Mohamet. Uczynny i załatwi wszystko :-)
Opinia: Właśnie wróciłem z Marsa El Alam po 9 dniach pobytu w styczniu 2011. Hotel z doskonałą kuchnią i równie dobra infrastrukturą. W porównaniu z Sharmem i Hur. doskonała rafa koralowa . Plaża przy zatoce gdzie do właściwej rafy do 150 m na piechotę (duzy wiatr cały czas tak więc skupiłem się na rafie bezposrednio w zatoce(warto). W styczniu polecam zabranie pianki do pływania (woda w morzu ciepła lecz silny wiatr sprawia, że marzysz o ucieczce pod ciepły prysznic na plaży). Baseny 2 podgrzewane z barami do dyspozycji klientów (można spędzić cały dzień temp. wody do 30 stopni ( baseny 150cm głębokości, da sie spokojnie pomoczyc i popływać) . Obsługa sprawna , miła i nienachalna napiwki budzą zdziwienie. Za 1 $ dziennie masz dodatkową rzeźbę z ręczników w pokoju. Hotel średniej wielkości, nie trzeba się nachodzić. Sporo dodatkowych atrakcji sportowych i animacyjnych. Polska obsługa w przedszkolu (dla dzieci do lat 6-ciu). Wycieczki z hotelu drogie. Uwaga dziecko nie płaci za hotel (tylko koszt przelotu). Pokoje duże i wygodne (przy plaży mniejsze -nie polecam, praktyczne wszystkie pokoje mają widok na morze). Jedyny minus to łazienki, które sa nieco zużyte ale zawsze czyste (specjalistom od glazury nie polecam, rozumiem ,że widok krzywych fug może zepsuć im pobyt do szczętu) . Wyżywienie rewelacyjne (kuchnia włoska) olbrzymi wybór potraw. Codziennie 3h bite w restauracjach zapewnione bez zemsty faraona. Doskonałe drinki w każdej porze plus kawa z ekspresu "all the time". Teraz żadnych Rosjan (rekin w Sharmie skutecznie ich wystaszył), dużo Włochów, sporo Polaków, trochę Niemców , Francuzów, Belgów. Uwaga animacje prowadzone przez Włochów. Co do minusów to silny wiatr (wieczorem sweter obowiązkowo w styczniu na plaży i na basenie opalanie za parawanem). Uwaga hotel na pustyni (rewelacyjne zachody słońca na tle gór) rozrywki tylko wewnatrz hotelu (sklepy przy hotelu drogie jak na polską kieszeń-nie polecam). Jeśli nie jesteś rozrywkowym gościem i masz dzieci jest to doskonałe miejsce do spędzenia urlopu w zimie za doskonałą cenę w stosunku do oferowanej jakości usług.
Opinia: Super hotel. Spędziliśmy dwa pierwsze tygodnie lutego całą rodziną (dziadkowie, dzieci, 10-letnia wnuczka i jeszcze ciotka z wujkiem) i wszyscy byliśmy zachwyceni. Nasze pokoje (m.in. 422) były super, wcale nie przypominające "epoki Gierka", czyściutkie. Łazienka też bez zarzutu. Obsługa super - grzeczna, życzliwa, profesjonalna (ale co oni mają zrobic z gośćmi, którzy np. opróżniają płatny minibar, a później nie chcą zapłacić, twierdząc, że to nie oni, może sprzątacz!). Nikt nie czeka na napiwki a jeśli dostanie, grzecznie dziękuje nie robiąc z tego spektaklu, jak się to czasem zdarza. Jedzenie urozmaicone, smaczne i w dużych ilościach. Baseny wspaniałe, piękna plaża. Leżaków i parasoli nigdy nie brakowało, nie było dla obsługi problemem udostępnienie nam nawet 6 sąsiadujących leżaków. W barach przemili, grzeczni barmani. fantastyczny zespół francuskich animatorów, organizujących zarówno zajęcia sportowe w ciągu dnia, jak i rozrywkę wieczorną na nadspodziewanie przyzwoitym poziomie. Hotel godny polecenia dla pragnących wypoczynku. Planującym zakupy odradzam - dookoła pustynie. W hotelu głównie Francuzi, Belgowie, Włosi. Mało Niemców, Rosjan praktycznie nie było. Sporo Polaków i wszyscy byli zadowoleni.
Opinia: Chciałabym wszystkich ostrzec przed hotelem Sentido Oriental Dream Resort mieszczącym się w Marsa el Alam El w Egipcie. Razem z rodziną spędziliśmy tam tydzień wczasów. Naszym organizatorem było biuro Alfa star. To, co nas spotkało ostatniego dnia pobytu może się przydarzyć każdemu z was.
Razem z rodzicami i siostrzenicą zajmowaliśmy dwa pokoje( 430 i 431). Ostatniego dnia pobytu podczas porannej toalety dosłownie „została mi w ręku” raczka od otwierania i zamykania wody w umywalce łazienkowej w pokoju 430. Wówczas uznałam to za dość zabawne a z drugiej strony normalne,że się zużyło. Musze dodać, stan obu pokoi był zły. Łazienka była brudna a w rogach ścian było widać czarne ślady, fugi były czarne i pokryte grzybem. Gałka od drzwi łazienkowych ledwo trzymała się na swoim miejscu i miałam problemy z zamknięciem się od środka. Ogólnie rzecz biorąc było widać ze pokoje nie są najnowsze i lata świetności mają już za soba. Zostawiłam odłamaną część baterii obok umywalki po czym razem z rodzina udaliśmy się na basen aby dalej korzystać z ostatniego dnia pobytu.
Normalnie wymeldowanie z pokoi następuje o godzinie 12 po południu jednak my przedłużyliśmy dobę hotelowa w pokoju 430 do 21 (tzw. Day use), ponieważ autokar na lotnisko miał po nas przyjechać o godzinie 24. Za tą dogodność musieliśmy dopłacić 70 euro. Pokój 431 wymeldowaliśmy przed godzina 12, ponieważ nie chcieliśmy zwiększać kosztów naszego pobytu i uznaliśmy ze doskonale sobie poradzimy we czwórkę w jednym pokoju gdzie od początku była rozkładana dostawka. Ok. godziny 16.30 wróciliśmy do naszego pokoju z zamiarem przespania się przed powrotem do Polski. Nasz spokój przerwał sprzątacz,który łamaną angielszczyzną mówił cos o „mixerze” od baterii łazienkowej a obok stał pan, który chyba chciał ją wymienić. Jednak byłam zaspana i zbyłam go mówiąc żeby naprawił to sobie jutro jak nas nie będzie, bo w pokoju wszyscy śpią. Wróciłam do łóżka. Po około godzinie zadzwonił hotelowy telefon. Pani,która przedstawiła się jako Guest relation z recepcji po angielsku powiedziała ze głoszono jej ze mamy problem z bateria łazienkową a konkretnie mixerem i pyta, o której mogłaby przyjść to zobaczyć. Nie do końca wtedy rozumiałam, co się dzieje. Byłam zaspana i zdenerwowana ze ktoś zakłóca nasz spokój, za który przecież dodatkowo zapłaciliśmy(70 euro) by odpocząć przed wylotem wiec na odczepne powiedziałam ze o 20 może przyjść.
Do godziny 20 cala moja rodzina( rodzice wiek 53 i siostrzenica w wieku 10 lat) byliśmy już spakowani i gotowi do oddania pokoju w recepcji. O 20 pojawiła się pani guest relation w odstawie dwóch Egipcjan. Ze srogimi minami weszli do łazienki. Pani zapytała, kiedy nastąpiło złamanie tej „rączki” i w jakich okolicznościach, więc spokojnie z uśmiechem na ustach odpowiedziałam, że dziś podczas mycia zębów „rączka” została mi w ręku. Na co pani wykonała telefon i w swoim ojczystym języku coś mówiła. Dwaj panowie milczeli jak grób. Cała ta komisja zaczęła mnie lekko denerwować, bo przecież nic wielkiego się nie stało moim zdaniem. Na baterii było widać ślady zużycia. Niklowana powłoka zaczynała się łuszczyć i odpadać od wilgoci a sam rant tej raczku był mocno skorodowany. Pani po konsultacji telefonicznej oznajmiła mi ze musimy zapłacić za to 350 egipskich funtów!!!!!!!!!!!!!! Powiedziałam, że zadniej kary nie zapłacimy, bo bateria jest stara i zużyta i nie zrobiłam tego celowo tylko to był przypadek że akurat tego dnia została w moich rękach bo równie dobrze mogłaby zostać każdemu z was lub nawet sprzątaczowi. Mój tata wygonił ich z hukiem z pokoju wykrzykując, że żadnych pieniędzy nie zapłacimy.
O 21 przyszliśmy oddać bagaż do przechowalni i zdać klucz wraz z kartami ręcznikowymi. Pan w recepcji bardzo miło poinformował nas, że musimy zapłacić karę 50 euro za zniszczenie baterii łazienkowej. To był już koniec naszej cierpliwości! W języku angielskim , próbowaliśmy wytłumaczyć temu panu ,ze bateria była stara i to jest przyczyna usterki i nie poniesiemy kosztów naprawy bo nie jest to nasza wina. Próbowaliśmy przemówić tym ludziom do razsądku podając przykłady ,ze jeśli komuś zbije się szklanka, przepali żarówka albo ułamie noga w krześle to też musi zapłacić czy jest to normalna amortyzacja sprzętu z którego korzystają przecież tysiące gości hotelowych. Nic nie docierało do obu już później panów, którym zależało na tym tylko, aby wyciągnąć od nas dodatkowe pieniądze za coś, co powinno być wliczone w koszt naszego pobytu jako zużycie materiału. Pan w recepcji bronił się argumentem , że jeśli my nie zapłacimy to zapłaci za to sprzątacz. Pytał nas czy to jest fair? A czy fair jest,że my mamy płacić za cos co setki osób używało przed nami i po prostu się wypracowało?
Dodam na marginesie, że ja i moi rodzice odbyliśmy wiele, podróży po całym świecie( Turcja, Kuba, Dominikana, Bułgaria, Chorwacja), ale w żadnym z hoteli w tych krajach nie próbowano na nas nałożyć kary za usterkę w pokoju. Przecież hotele są ubezpieczone od przypadków losowych. Goście hotelowi nie mogą odpowiadać materialnie za coś czego tylko chwilowo użytkują. Nie jesteśmy wandalami tylko normalnymi ludźmi. Ja mam 26 lat 170cm wzrostu i waże 60 kg nie mam takiej mocy w rękach, aby wyrwać tą rączkę specjalnie.
Postanowiliśmy szukać pomocy w tej sytuacji u naszego rezydenta Hassana, który jest pracownikiem biura Alfa star. W rozmowie z Hassanem w wielkim skrócie opisałam naszą sytuację w nadziei,że może przyjedzie do hotelu i nam pomoże. Niestety jedyne, co usłyszałam, że może zadzwonić do recepcji hotelu Sentido i porozmawiać o tym a później do nas oddzwoni. Stanęliśmy przy biurku recepcji czekając na rozwój sytuacji. Hassan zadzwonił do Pana z recepcji, który cały czas próbował od nas wyegzekwować pieniądze, po krótkiej rozmowie przekazał mi słuchawkę gdzie Hassan przekazał mi wiadomość, że mamy wybór albo zapłacimy 50 euro kary albo hotel Sentido nie odda nam bagaży. Hassan powiedział ze to jest problem miedzy nami a hotelem a nie biurem Alfa star i od tego umywa ręce. Mój tata przejął słuchawkę i jasno dał do zrozumienie Hassanowi, ze ma nam pomoc, bo od tego on jest żeby w takich sytuacjach pomagać a nie gadać że to nie jego sprawa. Tata powiedział ze nie mamy pieniędzy i nic nie zapłacimy. Sytuacja była bardzo nerwowa. Moja mama pokazywała na nadgarstki ze mogą ja aresztować, bo ona żadnych pieniędzy nie zapłaci za cos, co nie jest jej winą. Odeszliśmy na bok i czekaliśmy na przyjazd autokaru.
O 24 przyjechał autobus a w nim kolejny egipski pracownik biura Alfa star. Kazał nam poczekać po czym przekazał wiadomość ,że mamy do zapłaty karę w wysokości 50 euro za uszkodzenie kranu. Był bardzo arogancji i powiedział, że może jedynie być tłumaczem miedzy nami a recepcją, bo to jest nasz problem a nie biura Alfa star. Na co ja odpowiedziałam, że ja już z tym panem rozmawiałam i nie mamy nic więcej do dodania poza tym ze żadnych pieniędzy nie mamy i nie możemy zapłacić. Zagrożono nam ze nie wydadzą nam bagażu póki nie zapłacimy. Egipski pracownik Alfa star wisiał na słuchawce z Hassanem i namawiali się, co z naszym ciężkim przypadkiem zrobić. Minęło 30 minut kłótni i przepychanek słownych. Jedyne co pracownicy biura Alfa star potrafili nam po polsku powiedzieć to ,że albo płacimy albo autobus odjeżdża bez nas. Rezydenci w moim rozumowaniu powinni pomagać turystom przebywającym poza granicami swojego państwa jednak,możecie być państwo pewni,że pracownicy Alfa Star na pewno pozostawią was na pastwę losu i powiedzą wam że się od problemu odcinają. Moja siostrzenica zaczęła płakać nie rozumiejąc co się dzieje. Wszyscy w lobby byli świadkami naszych zmagań z durnymi zasadami hotelu Sentido. Nikt nie potrafił nam pomoc wiec wykończeni fizycznie i nerwowo zapłaciliśmy nie słusznie wyznaczoną karę 50 euro za mikser(mamy na to pokwitowanie). Po powrocie do Polski złożyliśmy reklamacje firmie Alfa star z opisem naszej sytuacji,która odrzucono. Do mojej historii załanczam zdjęcia typu baterii łazienkowej ,która zdaniem obsługi hotelu Sentido zepsułam specjalnie. Odmówiono nam ponownego wejścia do pokoju 430 w celu sfotografowania i tym samym udokumentowania wyżej opisanej ustarki przez co zdjęcia wykonaliśmy w toalecie w lobby by bliżej przedstawić opisywane przedmioty. REASUMUJA OSTRZEDAM WSZYSTKICH, KTÓRZY MAJą ZAMIAR SPĘDZIĆ WCZASY W HOTELU SENTIDO ORIENTAL DREAM RESORT W Egipcie IŻ MOŻECIE PONIEŚĆ KOSZT REMONTU POKOJU JEŚLI SPRZĄTACZ ZGŁOSI JAKIEŚ USTERKI PODCZAS PAŃSTWA POBYTU. ZOSTANĄ PAŃSTWU POSTAWIONE ZARZUTY BEZ MOŻLIWOŚCI OBRONY A OBSŁUGA HOTELU POTRAKTUJE PAŃSTWA JAK PRZESTĘPCÓW ODMAWIAJĄC WYDANIA BAGAŻU. BIURO ALFA STAR ZATRUDNIA PRACOWNIKÓW NA STANOWISKACH REZYDENTÓW, KTÓRZY SĄ NIE KOMPETENTNI I UMYWAJĄ RĘCE OD PROBLEMÓW TURYSTÓW POZOSTAWIAJĄC ICH SAMYCH SOBIE. JA I MOJA RODZINA DOSTALIŚMY NAUCZKE I NIGDY, WIĘCEJ NIE SKORZYSTAMY Z USŁUG BIURA PODRÓŻY ALFA STAR. BĘDZIEMY STARAĆ SIĘ, ABY NASZA HISTORIA BYŁA PRZESTROGĄ DLA WSZYSTKICH TURYSTOW KORZYSTAJĄCYCH Z GOŚCINNOŚCI HOTELU SENTIDO ORIENTAL DREAM RESORT W EGIPCIE ORAZ USŁUG BIURA PODRÓŻY ALFA STAR.
Opinia: fajny hotel slaba rafa mila obsluga i nierozbestwiona napiwkami wada jest lokalizacja w srodku pustyni reszta super polecam
Opinia: Hotel b. przyjemny, duzo zieleni ,ale jeszce niezbyt wyrośnięta.Są komary.Trzeba pomysleć o Raidzie do pokoju. Gryzą bardzo zwlaszcza poznym wieczorem.Transfer do hotelu z lotniska ok. 45min.Nie polecam wyjhazdu z biura Alfa Star ponieważ ciągle zmieniają godziny lotu.Ostatnia doba zakwaterowania jest do 12:00 w południe a jak my wylatywaliśmy o godzinie 5:30 w nocy /pierwotnie lot miał być o 2:30/ to nikt z biura nie zadbał o to abysmy nie siedzieli na walizkach tyle czasu.Nieprawdą jest ,że można sobie załatwić pokój na miejscu.Mozna ale ile z tym problemu. My załatwialiśmy na miejscu dodatkowa dobę juz od 2 dnia pobytu a i tak załatwiliśmy tylko do 21:00 bo się dalej nie dało.Najlepiej przedłuzyć dobe w takim przypadku w kraju i nieprawdą jest,że nie można tego zrobic bo można . Cena 170 zł na osobe . I nie musisz sie martwić ani o pokój ani o jedzenie.Pokoje piekne ,duże b. czyste codziennie sprzatane i wymienine ręczniki . Do lodówki codziennie dokładają 2 butelki wody a 650ml,pierwszego dnia 2 Fanty i 2 Pepsi w małych butelkach.Telewizor z polskim programem Polonia TV.W łazience suszarka,brak bidetu . Niestety nie ma w pokoju czajnika -radze zabrać małą grzałke bo mozna sobie zrobić lepsza herbatę z tej butelkowanej wody. Jest też taras z krzesełkami. POkoje przy plaży mniejsze,ale też ładne. Jedzenie super , z owocami nieco gorzej/jabłka ,super banany ,pomarańcze i mandarynki kwaśne,ichniejsze gruszki ale dobre,o arbuzach czy ananasach świeżych zapomnij , sa inne owoce ale z puszki./Jedzonko w głównej restauracji. Zawsze ktoś znajdzie cos dla siebie . Sniadania jak to sniadania 7:00-10:00. Za to duzy wybór pieczywa. Jest zimne i gorace mleko , gorąca woda /niby mineralna ,ale herbata z niej niezbyt/,kilka rodzajów herbat . Roznosza kawę bez łaski.Na obiad 12:30-14:30taki sobie wybór ,ale potrawy nie powtarzaja się . Jest z boku kuchnia dietetyczna z gotowanymi jarzynami i mięsem. Codziennie różne ryże ,frytki,fajne makarony-włoski kucharz ,ziemniaki, duzo jarzyn i fantastyczna ryba, mieska rózne i bufet sałatkowy b. bogaty.Za to kolacje miodzio 19;00-22:00-był pieczony indyk i kaczka i przepiórki,szaszłyki, różne mięska i duszone warzywa do wyboru oraz duży bufet sałatkowy.Z napojami tez nie ma problemu i woda mineralna i soki z kartonow i piwo, czy wino. Nikt na nikogo nie burczy . Talerze czyściutkie wyparzane.Obsługa sie bardzo stara nawet bez napiwków ,ale warto ich zachęcic paroma dolarami. Można dojeśc w barze przy plaży od 10:00-17:00 /frytki ,chamburgery,kurczakw kawałeczkach duszony -dobry ,kawałki pizzy-taka sobie,kiełbaski,lodyNestle najczęśćiej czekoladowe,słodkie ciasto,napoje podają w plastikowych szklankach-b.czyste;soki z kartonów ,piwo,Pepsi,Fanta ,Mirinda leją z butelek i nie rozcieńczają,drinki dobre z dużą ilościa alkoholu jak ktoś lubi,kawa capuccino,zwykła,herbata.Obsługa w barze sympatyczna a jak sie da dolara to jeszcze lepsza.Barów jest kilka przy każdym basenie a jest ich kilka . Jest też bar po drugiej stronie recepcji-polecam. Rezydent Omar-bardzo sympatyczny i pomocny, mówi b. ładnie po polsku. Nie jest nachalny .Pomoże nawet kupić za 2$ lek na "zemste faraona" i nie trzeba przepłacać w hotelu 15$.Wycieczki do wyboru , i w dość dobrej cenie.Sklepiki przy hotelu z dośc drogim towarem.Plaża z takim sobie piaskiem ,ale dużo leżaków z parasolami.I nie trzeba biegać za wolnym miejscem . Codziennie świeże ręczniki na plaży i basenach . Nie ma mola w związku z tym trzeba wchodzić daleko aby popływać przy rafie. Konieczne obuwie ochronne .Rafa cudna. Warto dla niej samej przyjechać.Ogólnie pobyt b. udany.