
niewymagających klientów 54% głosów
szukających spokoju 37% głosów
rodzin z małymi dziećmi 8% głosów
91% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: bylismy dwa tygodnie końcówka czerwca i początek lipca 2011r. Wszystko było tak jak spodziewaliśmy się, cisza i spokój. Mała ilość pokoji to niewielu gości. I tak każdy miał swój leżak, nie było harmidru. Mieliśmy wynajęte auto na 7 dni i kiedy wracaliśmy popołudniami to naprawdę było super wskaczyć do basenu. Właściciele mili - skorzystaliśmy 2 razy z greckiej kolacji przygotowywanej przez nich samych i jak za 9 e to naprawdę było super. Fakt jeśli idzie o plażę to kamienista a morze praktycznie od razu głębokie, jednak można sobie radzić.
Podsumowując biuro Easy Travel spisało się, bo nie zostaliśmy nabici w butelkę i polecam ich. Jakby ktoś chciał uzyskać więcej informacji to zapraszam mona1969@wp.pl
Opinia: Byliśmy gośćmi tego przybytku w 2010 roku za pośrednictwem EasyTravel. To nie jest hotel. To grupa trzech domków na odludziu z basenem i "barem".
Obsługa (ojciec i córka) są gotowi ewentualnie na niewymagających gości rodzinnych.
Ekipa sprzątająca nie reaguje na sugestie związane z systemem sprzątania pokojów, kuchenki pieszczą prądem, lodówki działają bądź nie, korki wywala co kilka godzin.
Nie ma w pobliżu żadnej sensownej plaży, poza tą kamienistą. Tavronitis nie należy do najlepszych kurortów, a San Antonio jest na uboczu samej miejscowości.
Właściciel to prosty chłop z gór, który podczas naszej obecności na basenie spryskiwał drzewa (rosnące nad basenem) przeciwko mszycom (gdy dziecko było w wodzie), jego syn po pracy na polu (można sobie wyobrazić jak wygląda i pachnie człowiek po takim dniu w takiej temperaturze) mył się w basenie razem z kolegami.
Brak wyżywienia powoduje, że wakacje wychodzą dużo drożej (Kreta jest sama w sobie droga). Zdecydowanie polecam ośrodki oferujące jakiekolwiek opcje żywieniowe.
Bar ograniczony w asortymencie i drogi.
Jeżeli potrzebujecie noclegu - da radę. Jeśli chcecie spędzać czas nad basenem czy w barze - srogo się zawiedziecie (gaszono nam światło nad basenem o 23, bo właściciele opuszczali lokal codziennie).
Basen całkiem przyjemny jeśli chodzi o parametry, gorzej z jakością wody po tygodniu. Dodatkowo był to wg właściciela basen "otwarty", czyli każda osoba z zewnątrz mogła sobie bez ograniczeń z niego korzystać (przykład syna był ekstremalny, lecz inni "goście" pojawiali się na porządku dziennym".
Opinia: W apartamentach San Antonio byliśmy 2009 roku. Bardzo polecam osobom ceniącym spokój brak tłumów, dyskotek i wrzaskliwych deptaków. Jedyne dźwięki jakie słychać z okna apartamentu do beczenie owiec i cykanie cykad. Plaża jest kamienista ale za to spokojna i pusta. Polecam wyporzyczenie samochodu i wycieczki po zachodniej Krecie - zabytki i dzikie plaże w zasięgu niedługiej wycieczki.
Opinia: Hotel godny polecenia
Opinia: Witam,
Byliśmy tydzień na tej pięknej wyspie. Wczoraj wróciliśmy. Hotelik San Antonio jak i miejscowość Tavronitis spełniły nasze oczekiwania. Szukaliśmy miejsca spokojnego bez chaosu i gwaru typowych kurortów turystycznych i trafiliśmy w dziesiątkę. Taka grecka agroturystyka: pod balkon podchodziły nam krowy, kozy, koty (których na Krecie jest naprawdę sporo). Pokoje były sprzątane codziennie oczywiście oprócz niedzieli. Basen przy hotelu nie jest duży, ale głęboki. Dla dzieci jest mały brodzik. Ze względu, że w samym Tavronitis jest tylko kilka tawern i sklepów oraz kamienista plaża niezbędne jest wypożyczenie samochodu i zwiedzanie, zwiedzanie na własną rękę pięknych miejsc Krety.
Muszę tylko ostrzec, że kuchnia w pokojach wyposażona jest niestety w kuchenkę elektryczną, więc samodzielne gotowania strasznie wydłuża się w czasie. My jedliśmy tylko śniadania i kolację, natomiast na większy posiłek chodziliśmy do tawern.
Polecam wszystkim, którzy chcą spokoju i totalnego relaksu!!! W razie pytań piszcie na maila: Monika_Kotarska@poczta.fm Opowiem o aktualnych cenach na wyspie i coś więcej o hoteliku :)
Opinia: Wakacje niezapomniane. Kreta jest przepieknym miejscem do ich spędzenia. Jesli chodzi o zakwaterowanie bylo bardzo czysto. Pokoje sprzątanie sa codziennie. Jest jeden ogromny pokoj z duzym łóżkiem i przytulny balkonik z widokiem na owieczki:P ktore becza nawet o 5 rano! :D wbrew pozorom wprowadzaly taki bardzo przyjemny klimat. Aneks kuchenny ok bez wymagan. I tak polecam nie gotowanie na wlasna reke tylko przejscie sie do tamtejszych kawiarenek w ktorych jest bardzo goscinnie i przy stole mozna siedziec nawet nie zamawiajac nic. Plaża bardzo kamienista nawet buty do chozenia, specyficzne do chodzenia po plazy kamienistej, niezabardzo sie nadawaly, jednak bardzo przyjemnie poniewaz nie ma prawie nikogo. Wygodnie bedzie z karimata i recznikiem:) Polecam natomiast organizowanie sobie wycieczek na inne pobliskie plaze i do innych miast. Ogolnie polecam w 100%. (Ps prosze pamietac ze to agroturystyczny hotelik w malej wiosce:) )
Opinia: Spokojna okolica, za oknem owieczki, cisza. Czysto, ręczniki zmieniane codziennie. Jedzenie oceniłem tak a nie inaczej, bo go po prostu nie było, ale wcale być nie miało, bo wzięliśmy bez wyżywienia. Podobno można było kupić śniadanie, bo jest tam bar na zewnątrz, ale jak pytałem, to nie serwują. Może dlatego, że koniec sezonu i bar zamknięty. Plaża kamienista, duże fale i wieje, do kąpieli nie polecam. Polecam za to wypożyczyć samochód i śmigać na Ballos (jeśli ktoś lubi offroad i górskie wspinaczki) lub Elafonisi - dojazd pod samą plażę i ogólnie bajka. Po całym dniu pełnym wrażeń przyjemnie było wracać do tego hotelu. Polecam!
Opinia: Witam, ostrzegam wszystkich, ktorzy wybierają się na cudną wyspę Kretę przed miejscem zwanym 'San Antonio'. Budynek i 'apartamety' położone są w miejscu, które nie oferuje nic poza beczeniem owiec na pastwisku, które zamiast morza i plaży można podziwiać bezpośrednio z tarasów apartamentów. Miejsce to nie nadaje się ani dla rodzin z dziećmi ani ludzi szukających spokoju co często jest wymianiane jako plus w opisach hotelu. Apartamenty są generalnie czyste i codziennie sprzątane ale niestety nie obyło się bez przeciekającego zlewu co skutkowało tym, że kuchenka elektryczna 'waliła' prądem! Obsługa hotelu - duży plus ale Ci ludzie nie mają wypłwu na wyposażenię i infastrukturę obiektu. To miejsce to po prostu jedno wielkie 'nic', zlokalizowane 'nigdzie' a dokładnie między bardziej znanymi miejscowościami Tavronitis i Kolimbari gdzie też nie za wiele się dzieje...Jedyny plus mieszkania w San Antonio, to że chce się stamtąd uciekać każdego dnia do większych miejscowości np. byłej stolicy wyspy Chanii (super!), Platanias czy Agia Marina gdzie są restauracje, hotele i piaszczyste plaże...My zwiedziliśmy południowo-zachodnią część wyspy, w tym naprawę kilka uroczych zakątków i ogólnie rzecz biorąc mieliśmy bardzo udane wakacje :-)!
Opinia: Niespełna tydzień temu wróciliśmy z tego uroczego miejsca i mówiąc krótko - jeśli ktoś kto podpisał się jako "krystyna" w poprzednim poście przy tym hotelu i w dodatku podczas pobytu w San Antonio była prawie moją sąsiadką to chroń Panie Boże od takich ludzi i biur podróży od takich (moim zdaniem) "antyturystów". Apartamenty są proste i faktycznie na odludziu, ale to właśnie jest ich niesamowitym atutem! Osłów w miejscu nie ma, niestaty są komary, ale i są oliwki, winogrona i jakieś wysokie szuwary trzcinowe i właśnie dlatego są idealnym na kompletny wypoczynek. Nie opisując codziennego zachowania w/wymienionego Pani i Pana (byli w 2 osoby, w wieku srednim) nadmieniam tylko, że osoby te nie powinny jeździć na wycieczki. Przepraszam, ale po jakiejś mocno zakrapianej imprezie kilka pokoi obok (San Antonio to 3 małe budyneczki), rano, przy barze znalazłam wylewne pisemne żale w stylu "Chroń nas panie Boże od owiec" (już nie pamiętam, ale coś w tym stylu) w formie ręcznie wypisanej kartki włożonej za tablicę informacyjną firmy. W każdym razie nie przyznając się, że jesteśmy Polakami uśmiechaliśmy się do tej pani, mijaliśmy ją ze 2 razy, ale przerażeni jesteśmy jaką wizytówkę wystawiają nasi rodacy podczas wakacji. Co do plaży - to część faktycznie kamienista, ale tylko w samym centrum miejscowości kamisiana. San Antonio leży na 100% w tavronitis - nawet przy głównej drodze są tablice (przy takim mini warzywniaku z winem na kilogramy z beczki). Plaża najblizsza od hotelu nie jest ciekawa, ale jest właściwie sam piasek a już metr - dwa metry przed morzem jest większość kamieni. Piasek jest szary. Kamienie - na szczęście nie byly ostre. Pozdrawiamy Panią Elektrę Pani (w barze) i Pana Stawrosa (bywał w hotelu żadziej)
Opinia: Apartamenty San Antonio mieszcza sie nie w Tavronitis ale w oddalonej o okolo kilometra miejscowosci Kamisjana. Same apartamanty i infrastruktura w miare ok (co chwila siada swiatlo, w kuchni nie ma czajnika elektrycznego, czeka sie dosc dlugo na zagotowanie wody w garnku na maszynce elektrycznej) ale otoczenie bardzo mnie rozczarowalo. daleko do wszystkiego no i KAMIENISTA PLAZA o czym biuro podrozy easy travel nie uprzedza.. jesli ktos chce miec na wakacjach owce za plotem za cale towarzystwo to polecam :)