
niewymagających klientów 81% głosów
podróż poślubna 9% głosów
szukających spokoju 9% głosów
58% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Widzę, że propaganda ITAKI jest niesamowita. Trudno mi uwierzyć, że ktoś kto podróżuje jest zadowolony z takiego hotelu.
My byliśmy w **** choć oferty są różne.... W rzeczywistości hotel ma 1 *
Tutaj szczegółowo opisałem moje wrażenia.
http://www.piwowar.art.pl/mirtylos/
Opinia: Byłem tu w czerwcu 2008r - teraz gdy to piszę minął już rok.
W hotelu da się mieszkać, ale jedzenei to był koszmar! Rzygać mi się chciało jak na śniadaniu były przemieszane plastry ogórków i pomidorów z wczoraj i z dzisiaj. Jak się ruszy głową to wczoraj były z przedwczoraj i przedprzedwczoraj. Więc, przy odrobinie pecha można było sabie nałożyć plasterek ogórka np. sprzed czterech dni. Jedzenie OKROPNE - przywozili skąś to w termosach i podawali. Wszystko było przestygnięte i takie bezpółciowe - niedoprawione bleee.
Piwo i wino podawane czasem do posiłków to takie szczyny, że porażka.Te alkohole (gratisowe) w ich barze to też jakieś takie gówno.
Osobiście po kilku dniach przestałem się niemal stołować z rodziną, dojadałem na mieście normalne rzeczy.
Ale pomijając kuchnie i posutą windę która potrafiła tak trzepnąć drzwiami, że niemal nie wybiła mi ręki lub jechac w dól nie zamykając uprzedni drzwi - reszta okej.
W pokojach są kuchenki elektryczne i lodówki.
Polecam wynająć samochod i wyjeżdzac na przepiękną plaze np. Falassarne (jakies 10km na oko), po drodze w MAŁYM porcie są fajne knajpki i tanie.
To prawda nie można przynieść ze sobą na basen np. puszki coli...
Ja oczywiście jestem zadowolony z wakacji, ale nadal twierdze że jedzenie TO PORAŻKA.
Reszta w tym hotelu znośna.... nie chce mi się już wracać dalej wspomnieniami więc kończę swojąrecenzję. nie polecam i pisałto wyluzowany koleś któremu niewiele przeszkadza w życiu rzeczy...
Opinia: nic fascynującego, bardzo przeciętny hotel, kiepska organizacja
ale mozna wypocząć
Opinia: jedzenie a szczegolnie maslo bylo nie za ciekawe, byla to poprostu domowa grecka kuchnia. za ta cene nie wymagajmy zbyt wiele
Opinia: Witam! Nie rozumiem dlaczego tak różne opinie krążą o tym hotelu. Właśnie z tamtąd wóciliśmyi i jestem nim bardzo mile zaskoczona, szczególnie po przeczytaniu tych zniechęcających ocen. Byłam nimi tak potwornie przestraszona, że miałam ochotę zrezygnować z oferty, ale niestety okazało się niemożliwe. Do momentu wyjazdu cały czas plułam sobie w brodę, że wcześniej nie przeczytałam opinii o Mirtylosie, zresztą nie byłam odosobniona w moich odczuciach, inni turyści też przyjeżdżali z obawą co nas tam czeka. Tymczasem spędziliśmy tam bardzo miły urlop. Nie było żadnych przykrych niespodzianek z właścicielem. Przez pierwsze dni nawet nie wiedzieliśmy kto nim jest. Parę razy posiedział sobie przy basenie i to wszystko, nie było kłótni, rękoczynów ani żadnych innych przykrych ekscesów. Winda była sprawna. Basen O.K-jego wielkość również biorąc pod uwagę niewielką ilość gości hotelowych, z których większość to Polacy co nam akurat odpowiadało. Poznaliśmy przemiłych ludzi i razem spędziliśmy naprawdę fajny urlop, aż szkoda było wyjeżdżać z tamtąd. Co do pokoii nie mam zastrzeżeń, myślę, że do standartu 3* były adekwatne, może w łazienkach brak zasłonech przy brodzikach był uciązliwy, ale dało się to przeżyć. Ogólnie bardzo czysto i przyjemnie. Obsługa przy bufecie i barze też bez zastrzeżeń. Byłam pod dużym wrażeniem restauracji umieszczonej na dachu hotelu, fajne widoki na góry i morze podczas spożywania posiłków. No właśnie jedzonko będzie chyba jedyną rzeczą do której się przyczepię, ale to i tak kwestia smaku, może niektórym smakowało, chociaż w naszym turnusie marudzili wszyscy. Śniadania bardzo monotonne, a reszta po prostu niedoprawiona dla mnie jakieś takie nijakie. Ilość wystrczająca, na pewno nikt nie był głodny. Alkohole podawane były do obiadu między 13-15,do kolacji 19-21 a potem w barze przy basenie 21-23. Fakt że jakość ich nie była rewelacyjna, ale ilość nie była wydzielana. Ani właściciel, ani jego rodzina nigdy nie siedziała wieczorem przy barze i nie zajmowała nikomu miesc przy stolikach. Bar otwarty jest do godź.24. Dla mnie było to O.K ponieważ nikt nie zakłócał ciszy nocnej, a komu było mało mógł pójść bawić się dalej do pobliskich tawern nad morzem. Podsumowując pozostały bardzo miłe wrażenia po pobycie w tym hotelu. Rezydenka Jadzia nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia, ale widziałm ją tylko raz więc można to puścić w niepamięć. W miasteczku panuje typowo kreteński klimat. Dla ludzi ceniących spokój i nie szukających mocnych nocnych rozrywek miejsce godne polecenia.
Opinia: nie zgadzamy sie z opiniami na temat hotelu.duzo podrozujemy wiec mamy skale porownawcza. obsluga mila szczegolnie mlode pokolenie.dziadek wlasciciel czasem siadal przy basenie ale sie do niczego nie wtracal. jedzenie bylo inne kazdego dnia jezeli ktos nie umie zyc bez schabowego to juz jego problem. itaka nikogo nie wprowadza celowo w blad w katalogu bylo wyjasnienie okreslenia all inclusive soft trzeba bylo czytac albo poprosic w salonie sprzedazy o wyjasnienie. podobnie z rozrywkami-jesli komus zalezy na zyciu nocnym lub animacjach powinien wybrac hotel wiekszy lub polozony w wiekszej miejscowosci. hotel lezy w miasteczku z ktorego odjezdzaja autobusy do chanii.wystarczylo zainwestowac cztery euro i pojechac kawalek do plazy jak w lebie jesli komus nie pasowala miejscowa. miejsce super jako punkt wypadowy. zgadzamy sie z opinia o pani rezydent jadwidze-wyjatkowo antypatyczna osoba. mimo to polecamy wycieczke z nia do knossos.pozdrawiamy przepraszamy za bledy-dopiero sie ucze obslugi komputera. monia i leszek
Opinia: Witam, pozdrawiam wszystkich którzy byli w hotelu od 16-30 lipca br i znosilite męczarnie , z taką nieprzyjemną atmosferą nie spotkaliśmy się nigdy, jedzenie ochydne, all inclusiv -chyba itaka nie wie co to znaczy, basen mały , najbliższa plaża na ktorej można spocząć jakiś kilometr, atmosfera tragedia -właściciel psuł ją na bierząco jedyna rzecz pozytywna to ta iż nie było robactwa, z całym szacunkiem na nabierajcie się na ten hotel napewno nie będą to wasze udane wakacje , chyba, że tak ja my wypożyczycie samochód na cały okres serdecznie pozdrawiam Ula I Paweł
Opinia: Wyjatkowo niemily wlasciciel (klotnie a nawet rekoczyny z klientami), naprawde ochydne jedzenie (podobno all inclusive sprzedawany w ofercie Itaki to rownowartosc 4 euro na os. na dzien, czyli niecale 2 piwa w knajpie), ciagle popsuta winda (hotel rekomendowany dla rodzin z malymi dziecmi), okropne lazienki (jak w hotelach na Ukrainie), do jakiejs sensownej plazy jest ok. 1km a i tak nie ma porownania z ta w np. Platanias. Itaka oferuje ten hotel jako 3*, a tak naprawde oficjalna kategoria to 1* (kartka na drzwiach pokoju).
Opinia: chcecie spróbować sił z właścicielem lokalu to odwiedźcie ten hotel (bardzo agresywny właściciel i wszystko chce załatwiać siłą ) po 2 hotel ma 3 gwiazdki a nie 4 a zasługuje na 2+ naprawdze przestrzegam przet tym hotelem i zobaczycie opinie innych taką sama
Opinia: Witam i dziękuje wszystkim którzy byli w terminie 23-30/07/08 i zarazem współczuje tym co byli w innych terminach i nie polecam tym co zamierzają się wybrac do hotelu MIRTYLOS 3.5 a ja miałem napisane nawet 4 gwiazki (napewno tyle nie powinien ich mieć według mnie 2.5 ) pewnie powtórze to co juz wiele osób pisało:all inclusive okazało się bzdurą za wszystko trzeba było płacić tylko do posiłków podawali niby napoje(swoją drogą masakra najtańsze paskudne, zresztą tak samo jak wino i piwo) jedzenie tragiczne śniadania takie samo,obiady i kolacje podawane zimne to co nie było zjedzone na obiad przerabiali na kolacje, winda ciągle zepsuta mało nie doszlo do tragedi jak zatrzasneły a winda staneła w pół piętra .Pokoje o.k łazienka zalana bo nie ma kabin wiec wszystko leje się na łaienke i na pokoj..własciciel hamski i nieprzyjemny bardzo agresywny czuliśmy się jak intruzi (doszło nawet do rekoczynów !!!) basen miały jak mleko (właścicielka twierdzie ze wchodziliśmy do baseny z trawy i dlatego ale kolor mi coś nie pasuje :) , all inclusive które było 3 godz. przy basenie wyglądało tak ze właściciel jego rodzina i znajomi zajmowali większość stolików i krzeseł przy barku żeby nie bylo do niego dostępu,alkohol był wydzielany jak się oddało kieliszek dopiero można bylo dostac następny.Rezydentka pani Jadzia Jędza w pierszej chwili fajna babka ale zawsze odpowiada ze nic nie da sie zrobić .Plaża która miała byc piaszczysto kamienista okazała się sama kaminista brudna bez możliwości wynajecia leżaków (z resztą kto by chciał na niej leżeć) do piaszczystej plaży trze było iść jakeś 10-15 min przez plac budowy.Złożyliśmy (około 30 osób ) reklamacje żadając zwrotu pieniędzy. Mimo tego ze opinie są bardzo podobne i wyglądają jak kopiowane przestrzegam wszystkich Nie wierzynie ? I myślicie ze piszemy bzdury przekonajcie sie ale oczywiście tego nie polecam dominik i paulina Jelcz-Laskowice