
niewymagających klientów 54% głosów
szukających spokoju 27% głosów
rodzin z dziećmi 18% głosów
44% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Jedyny minus to odleglośc od plazy i transport lokalnym busem
Opinia: Idealne miejsce dla osób, które chcą zwiedzać Kretę, a nie leżeć plackiem na plaży. Do plaży nie da się dojść na piechotę, ale kursuje hotelowy bus, który dowozi do centrum Rethymnonu. Ostatni bus z Rethymnonu do hotelu jest przed 21, więc nie ma się co nastawiać na nocne imprezowanie, chyba że wróci się taxi za ok. 10Euro. Ogólnie hotel jest czysty, pokoje schludne, basen ciepły. Tylko alkohol mocno rozcieńczony. Polecam dla rodzin z dziećmi i dla osób chcących uciec od gwaru i hałasu.
Opinia: Byłam w tym hotelu w czerwcu 2008r. i z cala pewnoscia moge polecic go innym:) Nie rozumiem opini innych,znaczy tych zlych. Hotel nieduzy, spokojny. Sklepy blisko, bus do plazy i centrum jezdzil czesto, a jesli ktos chcial na miasto wyruszyc po 22 to taxi na Krecie jest za grosze przynajmniej na tak krotkim odcinku. Pokoje moze nie nadwyraz urzadzone ale schludne i czyste. Panie sprzatajace spelnialy swoje obowiazki kazdego dnia. Zreszta cala obsluga byla przesympatyczna. Jedzenie tez bez zarzutow, moze te francuskie pieski ktore w domu jedza pasztet i kaszane spodziewaja sie ze za tak niska cene , bedzie serwowany szampan z kawiorem ;p Pozatym jesli cierpi sie na analfabetyzm to nic dziwnego ze all inclusive w tym hotelu to soft ;p Ogolnie w ofercie biura Itaka to co zostalo opisane zastalismy na miejscu , nic wiecej nic mniej. Wszystkie kryteria oferty zostaly spelnione. Jedynie moge uwierzyc w sprawe zazalenia na rezydenta to rzecz niestety przypadkowa. Rezydent ktory byl w czerwcu spisal sie na medal, oby Itaka miala wiecej takich pracownikow :)
Opinia: Hotel rzeczywiście tak jak pisali poprzednicy beznadziejny. Najgorsze ze wszystkiego było jedzenie, faktycznie mało urozmaicone, brak dostępności, zdarzało się czekac bardzo długo na doniesienie przez obsługę czegos co zabrakło po 10 minutach. Kucharz za to potrafił zagospodarowac wszelkie pozostałości z poprzednich posiłków, rybie głowy, obierki z ziemniaków podane jak frytki itp. Śniadania fatalne, codziennie mielonka i ser żółty, żadnych warzyw, jogurtów. Nic na ciepło. Jesli zas chodzi o drinki, to za drinki trzeba było płacić dodatkowo, pomimo że w barze były różne greckie odpowiedniki alkoholi, barman nalewał jedynie 3 rodzaje alkoholi-raki, ouzo, metaxa. A drinki to można było zrobic sobie samemu poprzez dolanie coli lub soku.
Sprzątanie w pokojach odbywało sie niewiadomo w jakim systemie,powinien byc sprzątany co 2 dni, ale z tego co pamiętam był sprzątany w ciągu tygodnia 2 razy. Ciekawostka-ręczniki tak zużyte, że miały powstawiane łaty:)
Plusem pokoju była nieźle działająca klimatyzacja, za którą w terminie, w którym ja byłam, trzeba było zapłacić.
Basen przy hotelu ok. Bar nie działał. Mikrobus hotelowy dowoził do plaży, ale jakiejś małej i nieciekawej, do pieknych piaszczystych plaż z niezłą infrastrukturą, trzeba było maszerowac ze 3 km. Prosba o podwiezienie bliżej plaży wywołała konsternacje, bo boss nie pozwala. W ogóle obsługa w hotelu była jakas zastraszona, a szef nazywany przez gości Saddam, rzeczywiście pilnował interesu, przesiadując w hollu lub restauracji, patrząc na ręce obsłudze i gościom.
Nie polecam hotelu nikomu, bo i trudno go polecić. Pobyt na Krecie wspominam fajnie, ze względu na uroki wyspy i dobre towarzystwo, ale to tylko dlatego:)
Opinia: Oceniajac okolice nie mialam na mysli miejscowosci Rethymnon, gdyz jest ona oddalona o 8km od hotelu. W poblizu hotelu jeden wielki plac budowy i uliczki, ktorymi nie radze spacerowac z powodu brasku chodnikow.W okolicy 2 sklepy spozywcze. Co do samego hotelu to pokoje moga byc, natomiast nie do zniesienia byl smrod na korytarzu, cos w rodzaju naftaliny-ochyda.Posilki to makabra,zero wyboru- napewno wlasciciel nie wie co znaczy opcja all inclusive. Liczylam na rozne salatki i owoce jednak wybor tez zaden albo arbuz albo pomarancze i to wszystko.Na sniadanie podawane zamarzniete jajka na twardo.Co nie zostalo zjedzone np w porze sniadania ladowalo w obiedzie( paskudna szynka, ktorej nikt nie jadl zamieniala sie w omlet).Alkohol rozwodniony. Na busik trzeba dzien wczesniej dokonac rezerwacji poniewaz moze zabraknac miejsc( busik kursuje tylko 6 razy dziennie+ 2 jazdy ekstra ktore nie sa realizowane)co jest totalna glupota gdyz czlowiek chce odpoczac i troszeczke sie wyluzowac na urlopie a nie planowac o ktorej wroci z plazy. Ostatni bus do miasta godzina 21 a powrotni 21.15 ( zycie w Rethymnon zaczyna sie po 22 wiec zostaje jedynie taksowka) Generalnie z wyjazdu jestem zadowolona ale tylko i wylacznie ze wzgledu na towarzystwo i urok Rethymnonu.W przyszlosci z pewnoscia wybiore sie na Krete ale na 100% nie do Pantheonu. Nie polecam.
Opinia: pokoje beznadziejne, jedzenie monotonne i również beznadziejne. Obsluga zachowuje się tak jakby robiła łaskę. oferta all inclusive pozostaje dużo, dużo, dużo do życzenia. Jeżeli jednak ktoś się skusi na ten hotel i to biuro podróży radze zabrac reklamówkę EURO żeby nie zmarnowac wakacji. Robert ze Stargardu.
Opinia: Byłem tam w 2007 r. Syf, Syf, jeszce raz syf nikomu nie polecam, jeśli nie chcecie umrzeć z głodu w ofercie all inclussive, weźcie ze soba sporo euro, aby sie dożywiać, np. w Lidlu :)). Byłe tam z Itaką, tfu nie spełnili wielu warunków umowy. Pisaliśmy skargi do biura , Rzecznika Konsumentów, Polskiej Izby Turystyki. Bez zadawalajacego efektu. A te Ku....sy z Itaki mieli czelność przysłac mi katalog na 2008 r. Omijajcie to biuro, a w szczególności ten hotel z daleka, radzę. Chyba , że masz ochotę na hard core, to lepiej weź namiot i jedź na Mazury. Ktoś tam pisał, że mamy zbyt wygórowane wymagania, ale oferta biura (umowa), all incl. do czegoś zobowiązuje. Nawet jesli jast dosyć tanio to nie dajcie się ładować w balona. Udawać Greka, jak nie wiecie co to znaczy, to jedźcie tam. Nie mam czasu żeby sie rozpisywać, ale mam do wglądu reklamacje z podpisami uczestników i beznadziejnego rezydenta, zdjęcia itd, nie obiecuję odpowiedzi. Po prostu nie jedźcie tam. To beda zmarnowane wakacje. Dodam tylko,że TUI, Neckermann choć były jeszcze naklejki na drzwiach zrezygnowały z tego "hotelu". Pojawiła sie tam rodzinka angolów, byli w szoku, wyjechali po dwóch dniach, jacyś Niemcy podobnie. Tylko debilni Polacy tam zostali, opuszczeni przez rezydenta, Powodzenia.
Opinia: Przebywanie w tym hotelu to jedna wielka porażaka.Jedzenie stare i smierdzące.Zatruc sie mozna. Tam to jest szkoła przetrwania, którą funduje nam za grube pieniadze właścieiel hotelu.Na dodatek pojawiły sie nawet szczury.