

szukających życia nocnego 80% głosów
smakoszy lokalnej kuchni 20% głosów

Opinia: To taki troszkę polski Sopot. Niektórzy moi znajomi zarzucają że jest to tylko komercyjne miejsce. Jest w tym jakaś prawda, ale ja wychodzę z założenia że każdy wie gdzie jedzie i czego chce. Jest tutaj sporo grupek młodych osób, lubiących posiedzieć na plaży, a potem pójść pobawić się do dyskoteki.
Opinia: Jedno z głośniejszych miejsc na Krecie, i chyba bardziej tłumnie odwiedzane.... Dlaczego? Spotkaliśmy tutaj parę Polaków, z różnych hoteli i każdy swój sobie chwalił. Nawet jeśli ktoś nie lubi takich miejsc są plaże jak Gerani, na których można się wyluzować i odetchnąć. Nam nie podchodziło jedzenie w hotelu... Żaden problem restauracji jest tyle że bez trudu znaleźliśmy taką, która nam odpowiadała. Plaże są piękne i z tego zauważyłam nagradzane Błękitną Plażą.
Opinia: Było czadowo. Podobało mi się to że w różne miejsca można się było dostać sprawnie. Do Chanii kursowały busy co 20 minut. Czasem i ja chce coś zobaczyć a nie tylko imprezować. Sporo ludzi, sporo lokali. Cudowne plaże, z których ciężko się wraca do hotelu. Nawiasem mówiąc polecam Nefeli. Miałam w 90% bezproblemowy pobyt.
Opinia: Bawiłem się kapitalnie. Mój hotel był zły z wyjątkiem mojego pokoju. Ucieszyłem się kiedy zobaczyłem że Platanias wynagrodzi mi nieszczęsny hotel. Przeważnie jadłem w małych restuaracyjkach, które podawały świeże ryby w sensownych cenach. Porcje były uczciwe. Raz miałem okazje zjeść w eleganckiej restauracji ale dałem sobie spokój. Porcje małe a ceny trzykrotnie wyższe niż w tych, w których podawano smaczne rybki. Po leniuchowaniu na plaży przychodził czas na zabawę w dyskotekach a tych tu nie brakuje. Miejscowość jest bezpieczna. Jedynym zagrożeniem są ( wstyd to pisać ) młodzi Polacy lub Anglicy.