
niewymagających klientów 100% głosów
0% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Moje zastrzeżenia dotyczą głównie hotelu oraz jego najbliższego otoczenia. Oto one:
Pokój. Na ok. 11 m2 upchnięto 2 łóżka oraz dostawkę, dodatkowo znajdowały się tam 3 stoliki, 2 szafki nocne i lodówka, co uniemożliwiało normalne poruszanie się w tym pomieszczeniu. Drogę do drzwi balkonowych stanowił 30 centymetrowej szerokości pasek, więc wyminięcie się dwóch osób było niemożliwe. Dodam, że wyjście na balkon wymagało nie lada ekwilibrystyki, gdyż drzwi balkonowe zawadzały o łóżko. Sufit był nieotynkowany, widoczne były ślady szalunku oraz pręty zbrojeniowe. Ze ścian łuszczył się tynk.
Łazienka. Od początku wyjazdu panował w niej ( a co za tym idzie w całym mieszkaniu)nieznośny smród wynikający z niewłaściwie funkcjonującej kanalizacji. Dowiedzieliśmy się później, że poprzednio przebywające w tym pokoju ( 215) osoby miały ten sam problem po czym bez wyeliminowania tej uciążliwości przydzielono go nam. Dodatkowym utrudnieniem była „kabina prysznicowa”. Nie dość, że brodzik miał miniaturowe wymiary ( 60x60), był osłonięty niskiej jakości starą foliową zasłoną to jeszcze wewnątrz”kabina” porośnięta była grzybem. Obrazu łazienki dopełniały partacko wykonane naprawy glazury oraz wyrwane wraz z kablami ze ściany gniazdko nie działającej oczywiście wentylacji.
Posiłki. Mieliśmy wykupioną opcję ze śniadaniami i obiadokolacjami. Ich ilość oraz urozmaicenie były poniżej jakiegokolwiek poziomu. Najgorsze było jednak to, że trzeba było o nie niemal walczyć. Jeśli kolacja była wyznaczona od 19.30 do 21 to przyjście na nią np. o 20.15 sprawiało, że nie było za bardzo co położyć na talerz a personel wcale nie kwapił się z uzupełnianiem brakujących dań.
Psy. Pałętały się po terenie całego hotelu często w ilości kilkunastu sztuk. Towarzyszyły nam na każdym posiłku, żebrząc przy stołach i gryząc się od czasu do czasu. Stanowiły potencjalne zagrożenie dla dzieci, moja córka bała się ich panicznie. Interwencja rezydentki niestety nie przyniosła rezultatu.
Plaża. Brudna, pełna śmieci i psich odchodów. Dodatkowo bardzo bardzo niemiłym elementem były rosnące tuż przy brzegu glony, które w zasadzie uniemożliwiały normalną kąpiel.
Basen. Miały na niego wstęp również osoby „ z ulicy”. Przychodziło wiele przypadkowych osób aby wykąpać się i poleżeć na leżakach. A miałem wrażenie, że kupując wycieczkę to my turyści poniekąd utrzymujemy ten hotel a zatem i basen więc to tylko my powinniśmy mieć do niego wstęp. Pomijam bezpieczeństwo rzeczy pozostawionych przy basenie.