zamknij Podziel się z nami...
Wyślij
Formularz został wysłany.

Dziękujemy za przesłanie uwag.
0,49zł/min z VAT Infolinia 801 ­555 401
Mamy web do podróży!
7.0

Na podstawie 9 opinii.
Czytaj wszystkie opinie

Najczęściej polecany dla

niewymagających klientów  50% głosów
szukających spokoju  33% głosów
rodzin z dziećmi  16% głosów

Jakość a cena

66% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.

Hotel i pokoje 6.3
Wyżywienie 7.0
Czystość 8.0
Infrastruktura 7.3
Rekreacja i sport w hotelu 5.3
ten hotel
inne hotele o podobnym standardzie w tym rejonie
ten hotel
inne hotele o podobnym standardzie w tym rejonie
Dodaj opinię

Wszystkie opinie

5.0 Skierniewice opinia z dnia
  Oferta przewyższyła moje oczekiwania Polecam dla:
  • niewymagających klientów
Hotel i pokoje 2
Wyżywienie 4
Czystość 8
Infrastruktura 6
Rekreacja i sport w hotelu 2
Podsumowanie 2

Opinia: Wróciłam z hotelu tropical przedwczoraj i jeszcze na samą myśl o tamtejszym jedzeniu- przechodzą mnie dreszcze i robi mi się niedobrze. Byłam w tym hotelu ze znajomymi w okresie od 6.08.09- 13.08.09 i gdyby nie piękne widoki- góry, wzniesienia i morze to wspominałabym niemiło ten wyjazd.. Zacznę od początku:

Hotel nie zasługuje na ***, dziwię się w ogóle, że Ecco sprzedaje wycieczki do takiego miejsca. Hotel mały, jest czysto, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Najgorsze były łazienki, małe, obskurne, zasłona prysznicowa przeżyła chyba ze 20 lat. Pokoje jak dla ludzi niewybrednych były ok- kafelki na podłodze, 2 łożka – wygodne, etażerka, stoliczki nocne, lodówka, telewizor , który „łapie” tylko greckie kanały i TV Polonia- nie było możliwości nastawienia muzycznego kanału. W hotelu czegoś takiego jak pościel nie ma- dają jedynie poszewki na poduszki, jakiś ogromny pled bez poszewki i prześcieradło. Ręczniki owszem są- u nas były zmieniane 1raz podczas tygodniowego pobytu. Klimatyzacja sprawna w 100%- także przydała się niesamowicie. Ogólnie pokoje w porządku, da się przeżyć.

Stołówka mała- bez klimatyzacji – mieściła się w budynku a reszta stolików na zewnątrz- tu stoliki i krzesła plastikowe. Kelnerki- czeszki i słowaczki- nie były miłe, nie uśmiechały się w ogóle- miałam wrażenie, że są tam z przymusu a drinki robią z wielką łaską. Barman- Grek w porządku- robił dobre drinki. A co do opcji All Inclusive i picia- piwo i wino rozcieńczone z wodą, podobnie jak niby cola, niby sprite – wszystko na pół z wodą- w końcu hotel musiał wyjść na swoim prawda? A no i „soki” z dystrybutora- porażka. Alkohol na barze najtańszy, jaki jest w Grecji- z koleżankami podejrzałyśmy, co wlewają i sprawdziłyśmy ceny w markecie- wódka i ouzo porównywalne ceny do polskiej wódki starogardzkiej, ogólnie wlewali, co najtańsze i dlatego tego nie oszczędzali, drinki były mocne- choć wódka była 30%. co do baru – działał do godziny 22, tylko- nigdy nie podali nic poza tymi godzinami, nawet 10 minut - „przemiłe” kelnerki odpowiadały, ze kuchnia zamknięta – a wystarczyło włączyć dystrybutor do kontaktu. Ale cóż…

Napoje albo podawane w jednorazowych kubkach, albo w plastikowych wielokrotnego użytku. Ale gdy raz przypatrzyłam się, jak są myte to aż mi się nogi ugięły… barman miał nalane w zlewie w jakiś garnek z wodą i z płynem do mycia – włożył kubek, przekręcił raz w lewo, raz w prawo i pod kran i uważał, że kubek jest czysty! Jak oni dbają o wszystko z taką precyzją, tak jak o czystość kubków, to już mogę się domyślać w jakim syfie żyliśmy przez tydzień…..

Przekąski- nie ma takowych- można zapomnieć między posiłkami by dostać kanapkę czy pizzę- jak to było kiedyś ponoć. Ok. 21-22 podawali kanapki- jedna taca na cały hotel- wszystko zeschnięte brrr. Jedyny plus do lody w zamrażarce, które można było sobie nakładać do woli – jak gałkowe.

Przechodząc do jedzenia- monotonne, non stop to samo, żadnych nowości, mixy z dni poprzednich- np. ryż z wczoraj, dziś była zrobiona z niego sałatka- w sumie nic tam się na pewno nie marnowało. Śniadania- zeschnięte parówki, kukurydza, jajecznica, jajka sadzone i w skorupkach- raz jakaś kiełbasa- , fasolka, marmolada, mleko i musli, ser żółty, który momentami śmierdział jakby nie włożyli go do lodówki, wędlina z przyschniętymi krańcami. lunch- makaron i ryba- , kolacja- makaron, mięso, sosy do makaronów, lazania raz była, mussaka, nadziewane pomidory, brokuły kalafior, marchewki,- wszystko al dente- niedogotowane. Ogórki pokrojone w plasterki zeschnięte i pewnie z jakiegoś odzysku, pomidory przedojrzałe. i każdego dnia to samo! Ponadto jedzenie było ledwo ciepłe. Zapachy, które unosiły się w stołówce –oj- wolę tego nie pamiętać. Ja nabawiłam się jadłowstrętu- widząc po raz kolejny to samo chciało mi się płakać. Ogólnie smakowałam się w owocach- arbuzy, melony i pomarańcze- o to było naprawdę smaczne ~

Jedzenie w opcji all incluciv- tam innej nie posiadają- to masakra! Goście w hotelu też narzekali na jedzenie- więc nie chcę, byście pomyśleli, że jestem jakaś strasznie wybredna- skoro narzekają wszyscy- to jest coś nie tak!

Jest napisane w broszurze hotelu- że są udogodnienia dla rodzin z dziećmi- BZDURA!!!! Plac zabaw- to jakaś stara zjeżdzalnia , zardzewiała , huśtawka, - wszystko sprzed momentu kiedy powstawał hotel- śmiechu warte. Basen- brodzik dla dzieci? Haha- jaki? Owszem- jest zejście- 2 schodki, 1m x1m płytsze, a zaraz niebezpieczne zejście- gdyby ktoś nie umiał pływać- może być problem- a szczególnie dla małych dzieci. Głębokość- 1,8 metra w każdym miejscu oprócz tego zejścia. Z dna schodzi farba. Leżaki owszem są- ale połowa przełamana w miejscu gdzie akurat spoczywają plecki i pupa-jeszcze da się leżeć, ale mogliby to wymienić, także parasole są chyba sprzed 15 lat. Posadzka koło basenu- płytki opadają i się ruszają, są omulałe- śliskie. Bałam się, żebym nie wróciła tylko z jakimś grzybem- bo warunki okropne! Później już się przyzwyczaiłam- ale zderzenie z rzeczywistością było brutalne!
Teren hotelu nie był czysty, o trawę nie dbano w ogóle- a właśnie- jeśli jest tu sens w ogóle pisać o trawie. Niedaleko od basenu pod jakimiś drzewami stały meble rattanowe- owszem są- wygodne ale zdecydowanie wysłużone i nadawałyby się do wymiany bo siedziska są brudne, stolik też, zarysowane. Ogolnie czułam się, jakbym przyjechała gdzieś na wieś.

Podsumowując- hotel wymaga gruntownego remontu, bo niebawem pewnie go zamkną- tymbardziej, że pobliżu są budowane nowe- duże obiekty. Ja rozumiem, że 3 * to niedużo, ale jak na europejski standard to zdecydowanie za mało i poniżej oczekiwań. Nie spodziewałam się kokosów, ale takiego czegoś na pewno nie. Dobrze, że urlop w hotelu trwał tylko tydzień, bo dłużej nie mogłabym wdychać zapachów stołówki, patrzeć ani tymbardziej jeść posiłków. All Inclusive to w ogóle nie przypominało, marne HB- może oprócz tego taniego alkoholu, który i tak opłacało nam się kupić samemu i robić drinki bo naprawę nie był drogi.

Przechodząc do przyjemnych spraw- okolica hotelu przyjemna, oddalona od alei eukaliptusowej ok. 10 min spacerkiem. Do morze idzie się jakieś 7 minut. Plaża kamienista- radzę zaopatrzyć się w wygodne buty- bo nie da rady chodzić tam na bosaka. Leżak- 3 euro.
Warto zobaczyć jak piękna jest wyspa. Niedaleko jest bus stop-uwaga- autobusy odjeżdżają i przyjeżdżają na ten sam przystanek!!! Można pojechać do water parku- wstęp 20 euro, bilety w dwie strony 4 euro, - busem można też pojechać na TSAMPIKA beach- genialne miejsce- piaszczysta, rozległa plaża, ślicznie Wyspę opłaca się zwiedzić autem- taniej niż busem- LINDOS i akropol- widoki nieziemskie- opłaca się spocić ale wejść na najwyższy punkt i porobić zdjęcia- bo jest prześlicznie. Ja nadal prze oczami mam ten widok  Dalej Personisii- super sprawa.

Ogólnie wyspa Rodos jest przepiękna, ale jeśli już tam jedziemy- warto dopłacić jakieś 200zł i pojechać od innego hotelu. My zapłaciliśmy za ten hotel 2130zł, dopłacilibyśmy troszkę i mielibyśmy hotel i w centrum, z pięknym basenem, dobrymi drinkami i podejrzewam świeżym i urozmaiconym jedzeniem. Hotelowi Tropical NIE, NIE i jeszcze raz NIE

9.5 Suwałki opinia z dnia
  Oferta sprostała moim oczekiwaniom Polecam dla:
  • niewymagających klientów
Hotel i pokoje 10
Wyżywienie 10
Czystość 10
Infrastruktura 8
Rekreacja i sport w hotelu 8
Podsumowanie 10

Opinia: Podzielam poprzednią opinię, ja z kolei nie wiem skąd te negatywne opinie. Chyba co osoba - to opinia. Bardzo mnie przeraziły przed wyjazdem, ale po pobycie tam polecam ten hotel - czysto - codziennie sprzątane, podłoga nie lepi się, widziałam parę razy jak była zmywana, ciepła woda, do cykad można się przyzwyczaić, jedzenie urozmaicone, dużo, smacznie, dużo warzyw i owoców, picia do oporu , puste tace uzupełniane, dwa rodzaje kawy, lody w czterech smakach, kilka rodzajów napojów, do plaży 500 metrów. Było bardzo miło, obsługa uczynna. Nie rozumiem negatywnych opinii, ale o gustach nie rozprawiajmy, być może inni oczekują więcej niż oferują 3 gwiazdki.

10 Kraków opinia z dnia
  Oferta sprostała moim oczekiwaniom Polecam dla:
  • szukających spokoju
Hotel i pokoje 10
Wyżywienie 10
Czystość 10
Infrastruktura 10
Rekreacja i sport w hotelu 8
Podsumowanie 10

Opinia: Kupiliśmy tu sobie wycieczkę, była to moja pierwsza wycieczka zagraniczna (ale moja żona już nie jedno zwiedziła). W każdym razie po przeczytaniu opini - chciałem dzwonić do ecco holiday odwoływać wycieczkę... Dobrze ze tego nie zrobiłem. Bo wrócililśmy bardzo zadowoleni. Nie spotkałem tam nikogo narzekającego... Ogólnie było super. Była nawet z nami parka z Polski która już drugi raz w to samo miejsce jechała.

Zacznę może od samego Hotelu: Hotel niewielki – cisza spokój. Pokoje – jak pokoje cztery ściany balkon i łazienka. Klimatyzacja, lodówka i telewizorek – gdzie sobie można jakiś kanał muzyczny załączyć z satelity. Codziennie chodzi pani sprzątaczka – co ważne nawet się uśmiechała :) Łazienka mała, ale w pełni wystarczająca. Prysznic, wanienka do siedzenia, sedes, umywalka lustro, na brak ciepłej wody nie narzekałem a myłem się zawsze po 23 – siedzieliśmy wieczorami przy basenie. Może nie był to wrzątek, ale była woda w sam raz, gdyby nie to że przeczytałem opinie w ogóle bym nie zwrócił uwagi. Okna Hotelu z jednej strony zwrócone na drzewka i łąkę z drugiej zaś strony teoretycznie na morze w pewnej odległości. Tuż przy hotelu jest niestety w tej chwili jakaś niska budowa, lecz zupełnie nie przeszkadzająca osłoniona na tyle, ze nawet nie wiem co tam budują (Poza tym, grecy nie pracują tak jak my, bo oprócz tego ogrodzenia nie zauważyłem, ani nie słyszałem by cośkolwiek tam się budowało). W każdym razie widoczek z Hotelu piękny miałem gdyż po prawej i po lewej są ładne wzniesienia.

Basen rzeczywiście niewielki, a brodzik ma za schodki do głębszego basenu. Co ponadto basen najwyraźniej chłodzony, bo woda w nim chłodniejsza niż w morzu. W każdym razie dzieci się tam bawiły. Co do ilości leżaków i parasoli to rzeczywiście nie ma ich dla każdego mieszkańca hotelu, ale nigdy ich nie zabrakło, jakoś nie wszyscy jadą nad morze po to by siedzieć na basenie. Poza tym znajdowały się tam huśtawki dla dzieci, jak i foteliki ratanowe pod drzewami – jak ktoś miał bardzo dosyć słońca, było tam ewidentnie chłodniej.

Ponadto co poniedziałek o 20 w Hoteliku organizowany jest mini wieczorek muzyczno-taneczny (greckie tańce) – tak więc bardzo miło nam się zrobiło na sam przyjazd z takim powitaniem. Obsługa przemiła, rzeczywiście czeszki lub słowaczki, ale przemiłe i uśmiechnięte plus jeden Grek, starający się za trzech – wyglądało jakby pracował z pasją (pewnie był tam jakimś szefem kelnerów).

Jedzenie: Jadalnia podzielona na dwie części, na polu i w pomieszczeniu. Przypatrzyłem się tej klejącej podłodze, która dziwnie się nie chciała kleić... myta na pewno codziennie rano, plus raz przyłapałem jak była myta popołudniem. Śniadanie od 7-9, obiad od 12-14, kolacja od 19 do 21, plus popołudniem kanapeczki, i ciastka. Godziny jedzenia w przeciwieństwie do tego co pisze poprzednik nie były przestrzegane... Sąsiedzi ze zdziwieniem popatrzyli na mnie jak powiedziałem, że śniadanie jest do 9, gdyż sami jedli je o 9:30. Praktycznie na sam koniec donoszone były pełne patery z jedzeniem... a kolacje spokojnie można było dobrać sobie dokładkę czasem nawet już koło 22.

Każde danie składało się z pewnych części stałych frytki (lub zapiekane ziemniaki), spagetti, sosy, ryba, warzywka, jajka itd. plus jakieś części zmienne :) Jak dla mnie idealne rozwiązanie – w szczególności dla marudzących dzieci, które wcinały spagetti. Jedzenia można było brać tyle ile się zjadło... nigdy niczego nie zabrakło. Niektórzy na dodatek brali trochę więcej karmiąc przeurocze 2 małe kotki na polu. Co do przyprawienie jedzenia, rzeczywiście niekiedy szwankowało... ale to myślę było celowe, gdyż nie każdy lubi przyprawy, a te można sobie było dobrać samemu do smaku. Osobny stolik z kolorowymi proszkami był do dyspozycji.

Śniadanie bynajmniej nie tylko kontynentalne (jak można spotkać w innych hotelach). Toteż obok płatków, musli, drzemów, miodu, nutelli, serka homo, chleba ciasta można było zjeść coś na słono... tu były jajka, jakaś potrawa z jajek (jajecznica, omlet, sadzone itd.), serek żółty, sosy, sałatka, frytki, jakieś parówki, ichniejsza wędlina (rzeczywiście w smaku nie najlepsza ale do zjedzenia), sosy i jakieś sałatki. Ogólnie rzecz biorąc można się było najeść, ale nie było po co gdyż już o 12 był obiad. Obiadek i kolacja mniej więcej podobnie wyglądały, poza częściami stałymi, zawsze były jakieś mięsne potrawy – jakaś baraninka, kotleciki, drób, szaszłyki, małże... jak i jakieś wegetariańskie dania, jak i jakaś zupka... której nawet nie zdołaliśmy spróbować, nie znalazłem nikogo kto mógłby by narzekał na jedzenie.

Poza tym, można sobie było na deser wziąć owocki (zawsze były takie z puszek w kostkach), plus arbuza, pomarańcze bądź jabłko podawali do obiadu. Dodatkowo były jakieś ichniejsze desery podawane, jakiś taki mus, galaretka, serek, ciastka (pieguski, babka piaskowa). No i co najważniejsze dla mnie były lody do woli :)

Do picia samemu można było brać, soczki, piwo, wino, (plus kawa herbata do posiłków). Przy barze kelnerki podawałyz cole i inne napoje gazowane (Sinalco – tak więc nadające się wypicia – jeden z lepszych europejskich producentów). Teoretycznie do all inclusive były tylko soft drinki, w praktyce jednak można się było napić 40% ouzo (anyżkowa wódka), ginu i innych alkoholoów. Mieszać można było do woli, polecam poprosić o ouzo z colą mi smakowało, inne wynalazki też dziewczyny przygotowywały z tego co tam miały.

Kubki do nalewania samemu rzeczywiście plastikowe, białe jednorazówki lub porządniejsze zółte kubki wielokrotnego użytku, ale jak się prosiło z baru dostawało się już w szkle. Ja jak coś brałem i tak wolałem w plastiku bo albo niosłem do pokoju czy też na basen, albo brałem wychodząc z hotelu do rączki aby się lepiej spacerowało...

Plaża piękna... jedna długa plus druga mała mniej zaludniona. Morze chłodne i spokojne (wcale nie ciepła zupa jak mnie straszyli) można się w nim schłodzić od upału słonecznego, utopić się cieżko, bo woda słona i unosi ciało. Praktycznie w jednej miejscowości wszystkie rodzaje, piaszczysta, kamienista jak i skalista co kto woli, polecam zaopatrzyć się w rurkę i okularki (kilka euro na miejscu) i pozwiedzać oczami dno. Mimo sporego zaludnienia różne dziwne rzeczy przy odrobinie cierpliwości mi sie udało zaobserwować, począwszy od kolorywych rybek, poprzez kraby noszące swoje muszelki po dnie, jeżowce pod kamieniami, aż po ukwiały (takie pomarańczowe kwiatki wyskakujące z białych rurek) i jedną ośmiorniczkę. Jak się posiedzi odrobinę przy południowym – mniej zaludnionym krańcu plaży, można doczekać się z bliska wizyty dzikich kóz – pięknie pozują na skałkach do zdjęć. Polecam też zwiedzić zatoczkę z mini portem w północnej części plaży piaszczysta plaża plus piękne wypłukane skały wapienne wyglądające jak wyrobiska, można sobie ładne zdjęcia porobić, zwłaszcza, że ludzi tam praktycznie nie ma w porównaniu z tym co dzieje się na głównej plaży. Może morze tam wydaje się brudniejsze ale to wina tego, ze jest to zatoczka.

Miejsce w którym znajduje się Hotel jest ciche i spokojne, ale idąc na spacer, można dojść do głównej ulicy – aleji eukaliptusowej (te drzewka co misie koala zajadają) - jest tam kilka sklepów i restauracji, miły wieczorny spacer można sobie zrobić. Polecam też sobie obejrzec tamtejszą roślinność, np. Piękna mimoza (ta ruszajaca listkami) rosnąca tuż nad basenem hotelowym, albo granat z którego zjadłem osobiście kilka owoców, poza tym figi (jako dzikie krzaki) i gaje oliwne w całej miejscowości. Poza tym pięknie kwitnące hibiscusy (u nas się tym barwi herbatki owocowe). Kilka cytrusów tez można było zobaczyć, co więcej palmy (daktylowce – niestety nie te do jedzenia, jak i coś w rodzaju draceny), opuncje jak i też jakiś gatunek bananów.. Polecam też kiedyś zejść z głównej drogi i pójść jakąś ścieżką - przepiękna roślinność, a co druga niska roślinka po zerwaniu wyzwala jakąś piękną woń. Niestety na przyprawach się na tyle nie znam, ale zapach niektórych naprawdę był ładny. Co do zwierzyny oprócz wspomnianych dzikich kóz, udało mi się zaobserwować kilka jaszczurek (jedna nawet taka dosyć spora jakieś 30 cm), kilka dziwnych owadów, w tym prześliczny motyl z jakimiś takimi ogonkami. Dodatkowo na drzewach można zaobserwować pancerzyki po zdaje się po cykadach (zrzucają jak raki) – fajna pamiątka. Co więcej po całym Rodos pałęsają się koty i psy przyjaźnie nastawione do ludzi – takie miłe urozmaicenie.

Wycieczka do Rodos (miasta) rzeczywiście była udana- polecam na własną rękę. Przystanek 5 min od hotelu, autobusy rano i po południu (powrotne) mniej więcej co godzinę – odjazd z tego samego miejsca gdzie był przyjazd tak więc ciężko się zgubić). W całym starym mieście, piękne chodniczki z małych kamyczków, maleńkie ciche uliczki. Piękne białe i rude koty. Planty zamieszkane przez cyganów – uśmiechniętych nie groźnych :) Ponadto piekne mury i piekna sucha fosa – zamek średniowieczny (odbudowany po wybuchu składu amunicji) niczym z bajki. W mieście można zaobserwować połączenie dwóch kultur greckiej – katalolickiej i islamskiej- bo to już blisko turcji). Byliśmy w muzeum zamkowym, mieliśmy iść też do innych, ale po tym jednym zrezygnowaliśmy, poza ładną biżuterią nie zainteresowało mnie szczególnie nic. No i radzę też na wycieczke do miasta wziąć kąpielówki i wybrać się na plażę pólnocno-zachodnią w Rodos (duże fale – jak ktoś się lubi popluskać) – zupełnie inne morze niż przy hotelu Kolymbii (wsodnie wybrzeże – spokojna plaża).

PS: Panie Jacku - te cykady tam były w całej miejscowości na tej wyspie – nie tylko przy hotelu... i dzieki Bogu, ze nie było tam koleii. Tak dla wiadomości, innych cykady ida spać coś około 20, potem już tylko coś na wzór naszych koników polnych, w każdy razie po 15 minutach słuchania cykad już się na nie nie zwraca uwagi... (człwoiek ma takie jakieś zdolności przystosowawcze). No i co ważne okna się ma tak czy inaczej zamknięte, korzysta się z klimatyzacji.

4.5 tychy opinia z dnia
  Oferta nie sprostała moim oczekiwaniom Polecam dla:
  • szukających spokoju
Hotel i pokoje 4
Wyżywienie 4
Czystość 4
Infrastruktura 6
Rekreacja i sport w hotelu 2
Podsumowanie 2

Opinia: Witam oglądającyh tą strone z opiniami hoteli.Powróciliśmy z 7-dniowego pobytu w hotelu Tropical w lipcu 2008 roku.Wczasy wykupiliśmy z Last minut.Niewiem skąd się wzięły te dobre opinie o hotelu ??? może to wpisuje ktoś kto ma zyski z tego... Hotel ten jest juz starszym budynkiem z pokojami z mikroskopijną niską łazienką-nie polecam osobom z klaustrofobią.Wyciąg powietrza w łazienkach powietrze wdmuchuje wraz ze smrodem-pokój 409,natomiast w pokoju 104 jest dziwny wyciek białej cieczy obok muszli.Rzadko jest ciepła woda po kolacji.W 409 nie było jej wcale-tylko letnia, a w pokoju 104 nie było jeden dzien.Pożywienie to tragedia!!! Ryba podana na kolacje we wtorek podawna jest takze w srode i czwartek az się skończy...oczywiście w coraz gorszym smaku. Do wszystkiego są podawane lekko gumowe frytki co jest i tak lepszym rozwiązaniem od ziemniaków,które w pierwszy dzień serwowania są niedogotowane i kwaśne,natomiast w drugi i trzeci przypieczone co powoduje lepszy smak.Mięso o smaku baraniny lub moze z kozy w pierwszy dzien podawania jest w formie wiekszych kawałków natomiast w następny dzien jest z tego gulasz a później mielone klopsy .Na śniadanie nie radze zaspać bo nawet mając allinclusive po godzine 9.15 NIC JUŻ NIE MA DO JEDZENIA do godziny 12.30 o której jest obiad!!! Pracownik z łaską przyniósł nam dżem i chleb... Jedyne co można jeść bez obaw na śniadanie to jajka na twardo lub w postaci jajecznicy. Nie polecam jedzenia krojonego mięsa z konserw.. Zawsze dostepna jest kawa i herbata oraz średnio smaczne soki z automatu - 3 rodzaje.Automat z colą i lepszymi sokami czynny od 11.00. Z tego co zaobserwowałem all inclusive różni się od formy wykupienia samych posiłków tym ze można się opić drinkami za darmo,natomiast nie różni sie posiłkami-brak szwedzkiego stołu.Kelnerki są to słowaczki które mają w d..... to czy na stołach jest czysto czy nie a tym bardziej czy komuś smakuje jedzenie,uwaga! - klapki przyklejają się do podłogi. BASEN:głębokość 1,80 m ,i około 3 m2 płytszego stopnia z gwałtownym spadem,brak brodzika,poza tym na hotel gdzie jest około 60 pokoi licząc na każdy 2,3 osoby jest około 11 parasoli i 30 leżaków,natomiast reszta osób... na ręczniki.Przy basenie są dwa duże drzewa na których osiedliły się Cykady... no chyba ciszej jest leżąc obok przejeżdżającego pociągu.Z tych powodów po śniadaniu szliśmy na plaże gdzie po opłaceniu 8 euro mieliśmy dwa leżaki i parasol oraz cisze widoki i naprawde piękną przeźroczystą wode w morzu-widoczność do 10 metrów bez problemu.Na obiady ni chodziliśmy bo po pierwsze nie ma na co, po drugie i tak za daleko bo to około kilometra do hotelu,a po trzecie i tak za gorąco natomiast jadalnia nie jest klimatyzowana.Jedyną osobą która chce pomóc będącym w hotelu jest NATASHA recepcjonistka.Wieczorami można iść około 1 km do centrum miasta gdzie są sklepy i restauracje.Wypożyczenie pojazdu - od 35 euro na dobe,skuter - od 17 euro,quad - 28 euro.Radzę zwiedzić miasto Rodos,Faliriaki-miasto uciech nocnych, natomiast nie polecam doliny motyli-kupa schodów,parno a motyle są owszem ale nie latają a siedzą na pniach drzew i mają kolor czarno-żółty.Reasumując - nigdy więcej !!! Radze dopłacić troszke i wziąc inny hotel.Ja czytałem wcześniejsze opinie i nie wierzyłem że może być tak źle a jednak ale i tak nie mieliśmy innego wyjścia bo wpłaciliśmy juz kase... Pozdrawiam

5.0 Katowice opinia z dnia
  Oferta nie sprostała moim oczekiwaniom Polecam dla:
  • niewymagających klientów
Hotel i pokoje 4
Wyżywienie 4
Czystość 6
Infrastruktura 6
Rekreacja i sport w hotelu 4
Podsumowanie 4

Opinia: Jestem bardzo rozczarowana pobytem w hotelu Tropical.Podstawowym problemem w hotelu jest brak ciepłej wody. W trakcie lipcowego pobytu była tylko letnia woda, a w jeden dzień bardzo zimna.O ciepłej wodzie mogłam tylko pomarzyć.Drugą ważną rzeczą jest jedzenie, które w Hotelu Tropical było zupełnie bez smaku, niedogotowane oraz niezbyt ciepłe.Ponadto jedzenie w każdym dniu było takie samo. Na rybę podawaną cztery dni pod rząd nie dało się już patrzeć, a tym bardziej jej spożywać. W każdej ulotce, na stronach internetowych jest podane, że hotel oferuje formę "all inclusive" , co jest zupełnie nieprawdą. Jest to raczej forma HB, a do all inclusive jest im naprawdę bardzo daleko. Jedynie napoje były dostępne i można było pić, kto ile chciał. Muszę tutaj wspomnieć, iż napoje, drinki były podawane nie w szklankach lecz w kubkach plastikowych, które to potem były myte i dalej szły do użytku. Stoliki były brudne, kelnerki nie dbały o to, by je powycierać jak gość odszedł i przychodził następny do brudnego stolika. Jest rzeczą oczywistą, że po 3 gwiazdkowym Hotelu nie można spodziewać się luksusów, jednak takie rzeczy jak ciepła woda, czystość, dobre oraz świeże jedzenie jest podstawą w każdym Hotelu. Tutaj niestety nikt o takie rzeczy nie dba, dlatego nie polecam Hotelu Tropical.

9.0 Włocławek opinia z dnia
  Oferta sprostała moim oczekiwaniom Polecam dla:
  • rodzin z dziećmi
Hotel i pokoje 8
Wyżywienie 10
Czystość 10
Infrastruktura 8
Rekreacja i sport w hotelu 8
Podsumowanie 8

100% bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo Twojej płatności elektronicznej gwarantuje firma eCard.

Nr 1 w Internecie

Największa sprzedaż wycieczek przez Internet od 1999 r.

Jesteśmy członkiem Polskiej Izby Turystyki i akredytowanym agentem IATA.