

szukających życia nocnego 50% głosów
lubiących spacery 21% głosów
sąsiedztwo dużej aglomeracji 21% głosów

Opinia: W dzien blogie wylegiwanie sie na plazy i hotelu ,a wieczorem spacery i dyskoteki.NIESTETY hotele wymagaja gruntownego remontu elewacji i to chyba wszystkie,bo psuje to urok calej nadmorskiej promenady.Ceny sa jak w Polsce ,czasem nawet nizsze - tu czytaj alkohole i owoce :)
Opinia: inaczej sobie wyobrażalam życie nocne tutaj; zdecydowanie bardziej na pozimie... a tu porazka... średnia wieku 16-20 tzw. "obozowicze " pochodzenia niemieckego francuskiego holenderskiego... itd. najgłosniejsi nad ranem jak konczyły sie imprezy masakr a:(
Opinia: inaczej sobie wyobrażalam życie nocne tutaj; zdecydowanie bardziej na pozimie... a tu porazka... średnia wieku 16-20 tzw. "obozowicze " pochodzenia niemieckego francuskiego holenderskiego... itd. najgłosniejsi nad ranem jak konczyły sie imprezy masakr a:(
Opinia: Miasto jest głównie dla zwolenników nocnych wrażeń. Nam jednak spodobało się dobre zaplecze ( mowa o restauracjach, tawernach ) i dogodne połączenia komunikacyjne choćby z cudną Barceloną. Z knajpek polecam małą meksykańską, nazywała się chyba Chamaco. Jedzenie wyśmienite a ceny do przyjęcia.
Opinia: Tydzień tutaj minął mi tak intensywnie że chyba potrzebuje kolejnego tygodnia żeby się wyciszyć. W nocy, tradycyjnie zwiedzanie lokali i powrót do hotelu we wczesnych godzinach rannych. Potem albo wyjazd do Dumy Katalonii,wyjazd do innych miejscowości na fantastyczne plaże. Jednym słowem było zawsze co robić, gdzie odpocząć i gdzie zaszaleć. SUPER!!!!!
Opinia: Dla spragnionych odpoczynku odradzam. Centrum lloret jest zabudowane hotelami, małymi kolorowymi sklepami i restauracjami. W nocy lloret staje się jeszcze bardziej żywe. Włączają się neony, otwierają kluby.... Ale można tutaj także coś zobaczyć.
Choćby kościół z 16 wieku w typowym renesansowym stylu.
Spędziliśmy tutaj dwa tygodnie. Nie było dnia żebyśmy się nudzili, lub nie mogli znaleźć czegoś interesującego.
Opinia: Bałam się że będzie tutaj masa ludzi i poro zgiełku, tak też było. Centrum to zbiorowisko przenajróżniejszych pubów, dyskotek, restauracji, kramików. Wszystko co jest potrzebne i nawet to co nie jest a ludzie i tak kupują. Lekarstwem na ucieczkę od tej turystycznej komercji okazała się Barcelona. Miasto monumentalne, wielkie, zabytkowe, niesamowite.
Opinia: ok jedyne niezapomniane miasto w Hiszpanii