
niewymagających klientów 28% głosów
rodzin z dziećmi 25% głosów
szukających spokoju 14% głosów
78% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Kompleks naprawdę w porządku, wiadomo nie jest to hotel 5-gwiazdkowy, ale fajny klimat domków, wszystko bliziutko, jedzenie pyszne, mimo, że all inclusive to schudłam bo dania były lekkie: rybki, sałaty, mało fast foodów,, no chyba że w menu dla dzieci, ale wiadomo dzieci lubią paróweczki itp. Miasteczko w dobrym połozeniu bo blisko i na płlnoc, i na południe wyspy. Ale jeśli chcecie mieć piękne plaże to bardziej polecam miasto Morro Jable albo Corralejo. Plaża przy hotelu fajna, ale bez porównania z tymi, z których sławna jest Fuerteventura. Moim zdaniem pobyt tygodniowy lub maksymalnie 10-dniowy w zupełności wystarczy. Przy dłuższym nie byłoby już co robić....
Ogólnie wyjazd bardzo udany, można bardzo wypocząć, ale jeśli ktoś chce poimprezowac to do innego miasteczka by trzeba jechać, Ja chciałam się wyciszyć i to właśnie osiągnęłam.
Opinia: Generalnie super - niewielki minus za parę uszkodzonych rzeczy w pokoju - jak roleta i suszarka do włosów oraz nierychliwą obsługę - nie naprawili do końca pobytu. Choć wszyscy są bardzo mili i uczynni. Bardzo dobra oferta - apartament - to sypialnia, living room ze spaniem dla dzieci oraz aneks kuchenny, calość w domku/bungalowie - parterowym (pojedyncze mieszkanko) lub piętowym - po mieszkanku na kondygnację. Bardzo dużo rodzin z dziećmi - teren ogromny więc trochę się halaś rozkładał, ale w restauracji trudno o spokój. za to jedzenie wyjątkowo dobre i urozmaicone - problem - brak możliwści zrobienia herbaty do kolacji - za to do woli zimnych napojów, piwa i wina - dość dobre. 2 barki przy basenach - tam mocniejsze alkohole bardzo przeciętne. Lody dobre! za darmo do obiadu i kolacji oraz w barkach. Dużo owoców - róznych i dobrych. Plaża piaszczysta i głęboko w morze jest płytko. Baseny 3, w tym jeden z podgrzewaną wodą - choć bez przesady (bylismy w lutym i mozna było siedzieć godzinami, choć woda przy wjeściu nie była bardzo zachęcająca temperaturowo. Warto pożyczyć auto, benzyna znacznie tańsza niż w polsce, i zwiedzić inne plaże - które są jeszcze lepsze niż koło hotelu. UWAGA - na tych innych plażach dużo golasów - zwłaszcza paskudnych, po 60-tce, niestety nie leżą grajdołach tylko przechadzają się brzegiem. Niedaleko stolica wyspy - porto del rosario - autobusy kursują regularnie i często. Przystanek koło największego centrum handlowego na wyspie. Poza tym nic do zwiedzania na wyspie nie ma.
OFERTA GODNA POLECENIA, szczególnie za jedzenie - lepsze niż w turcji 4*, egipcie 5* i wyspach greckich 4*.
Opinia: Rewelacyjna grupa międzynarodowych animatorów,w tym z Itaki Paulina,Asia i Sebastian.
Opinia: Kompleks bardzo ogromy, różne bungalowy od parterowych po pietrowe. Apartamenty przestronne, salon z kanapa i TV, kuchnia z plyta, kuchenka mikrofalowa, lodowka, czajnikiem i wszystkim czego potrzeba zeby przygotowac sobie jedzenie.
Powazny problem to restauracja hotelowa, gdzie podawane sa posilki. Na tak ogromna ilosc ludzi kompletnie sobie nie radzi. Kolejki po jedzenie, czekanie na stoliki, kelnerzy ospali... tragedia.
Sprzatanie dosc rzadkie i niestety po lebkach. Karaluchy ogromne - na uliczkach, schodach i w pokojach.
Opinia: Witam,
W hotelu byłem razem z rodziną w drugiej połowie czerwca 2010. Pokój i sam hotel bardzo nam się podobał, cisza i spokój. Sprzątanie raz od początku do końca, innym razem na szybko, bywało, że musiałem się upomnieć o wymianę ręczników. Okolica bardzo spokojna, polecam dla rodzin z dziećmi. Bardzo dużo dzieciaków i animatorzy z Itaki dwoją się i troją, aby się dzieci nie nudziły.
Jeśli masz dziecko w wieku od 4 lat to można od 9 do 13 zostawić je pod opieką animatorów z Itaki (Polacy, Niemcy, Hiszpanie, jedna Argentynka). Jeśli dziecko jest mniejsze to trzeba tam siedzieć z dzieckiem. Ok 15:00 na dwie godziny można dziecko zostawić ponownie. Zatem dorośli mają chwilę dla siebie, a dzieci maja rówieśników do zabawy.
Jedzenie bardzo różnorodne. Anglik znajdzie wszystko dla siebie, Niemiec również, troszkę miejscowego jedzenia. Jest sporo na ciepło i na zimno, dużo owoców i łakoci. Podczas 14tu dni mieliśmy robione dni z jedzenie z jakiegoś regionu (np. były dodatkowo potrawy chińskie, albo amerykańskie) Opcja All niestety nie do końca działała w barze przy basenie. ok.14:00 nie można było można już nic zjeść bo się kończyło, lody kończyły się również, kanapiki i ciastka też szybko znikały. Alkoholi sporo, ale również się kończyły i trzebabyło prosić o podanie/wystawienie na blat.
Ludzie i obsługa bardzo sympatyczni.
Niestety żona i dziecko miały problem bo się czymś przytruły. Albo klątwa Faraona z Egipty przyszła, albo od jedzenia. Podczas naszego urlopu kilka dzieciaczków miało takie same problemy. Dzieciaki z reguły jechały do szpitala w tym nasze również. Opieka w szpitalu bardzo dobra, chociaż po angielsku mówią tylko lekarze.
Plaża przy przypływie ładna i piaszczysta, jak był odpływ pojawiały się kamienie i nie chodziło się za przyjemnie.
Cały wyjazd oceniam jako pozytywny. Nie nastawiałem się na zwiedzanie, chociaż jeździliśmy troszkę autobusami. Wbrew powszechnej opini autobusy jeżdżą zgodnie z rozkładem. Za 1,5€ dojedziesz do stolicy, dla porównania taxi to ok 13€.
Opinia: Hotel jest sprzedawany przez Itakę jako 4 gwiazdki, a ma najwyżej 3 i pół. Warunki mieszkaniowe bardzo dobre, piękne przestronne apartamenty, sprzątane jednak "po łebkach". Jedzenie pozostawia wiele do życzenia, ponieważ jest z reguły ledwo ciepłe i po pokonaniu dystansu do stolika jest już letnie, poza tym spora część potraw jest robiona z gotowych mrożonek, jak np. kalmary w obrzydliwej panierce. Poza tym wszyscy mieli takie czy inne dolegliwości jelitowe, co było widać w wyścigach do toalet, a rzeczy nie zjedzone poprzedniego dnia pojawiały się w dniu następnym jako dodatki do różnych dziwnych sałatek. Gdyby nie jedzenie, wszystko byłoby w porządku. Świetni animatorzy, dużo rozrywek, pomysłowe all inclusive, ponieważ drinki można robić sobie samemu oraz jest automat do gotowych koktajli alkoholowych, dzięki temu nie ma kolejek w barze, ale jadąc do hotelu 4 gwiazdkowego mieliśmy nieco inne oczekiwania co do jakości wyżywienia
Opinia: Byłem w tym hotelu w lipcu 2010 r., jest dość fajny, ale duży (dużo ludzi), nadający się na rodzinne, „czynne” (ze sportem) wakacje, dobre wyżywienie, plaża reklamowana jako piaszczysta przy odpływach jest tak kamienista, że trudno wejść do wody.
Mierna obsługa hotelu, restauracji i baru, rzadko kto z personelu mówi po angielsku lub niemiecku, większość mówi do gości po hiszpańsku i oczekuje, że zrozumieją...
Lepsze alkohole przy barze przy głównym basenie potrafią być "chowane" dla "lepszych" (dających napiwki) gości. Działa zasada – dasz napiwek, to masz lepszy alkohol i do niego chipsy albo orzeszki, a nie dasz, to się szkocka whisky Passport skończy i musisz pić 3-letnią krajową. Podczas mojego pobytu Passport kończył się dwa razy, zawsze jak wypijaliśmy na jednym „posiedzeniu” w barze całą butelkę :-).
Nie podobało mi się to, że w barze po kilku dniach naszego pobytu zlikwidowano lodówkę z lodami (bo za dużo ich szło ?) i dzieci musiały prosić o lody barmana, który nie zawsze miał czas i rozumiał o co chodzi… Nie podobało mi się także to, że bagietki w barze robiono tylko w wersji płatnej, a jak się chciało darmową w ramach AI, to mówili, że się zepsuła maszyna...
Na basenie codziennie o świcie zaczyna się walka o leżaki (zajmowanie ręcznikami).
Podsumowując hotel, to absolutnie nie ma on standardu 4 gwiazdek, najwyżej 3.
Na słowa uznania zasługuje super-ekipa polskich animatorów z Itaki - młodzi, przyjaźni, radośni, pomocni, szczególnie warto wyróżnić Joannę i Krzyśka. Polscy animatorzy, wspólnie z Włochami, Niemcami i Argentynką przygotowują fajne programy wieczorne i animacje w ciągu dnia. Polecam dobrze prowadzony, głównie przez polską ekipę z Itaki mini-klub dla dzieci i maxi-klub dla nastolatków. Na miejscu mieszka sympatyczny, pomocny i zawsze osiągalny telefonicznie i osobiście rezydent Itaki.
Polecam gorąco wycieczkę na Lanzarotte i rekomenduje wypad z Krzysiem z Itaki na tequillę do muzycznej Rock Cafe w każdy piątek wieczorem :-).