
niewymagających klientów 100% głosów
100% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Po 2* spodziewać się więcej nie należy. Jeśli komuś nie zależy na nie wiadomo czym i chce spędzić miło urlop to polecam.
Byłem, zaoszczędziłem troszkę pieniędzy. Atutem są wielkie baseny. Jedzenie znośne. W centrum do którego można dotrzeć w 15 minut promenadą.
Ciekawe oferty wycieczek. Czystość w porządku, ludzie też do rzeczy. Trochę chamstwa niestety też, ale w postaci innych gości. Głośne i wulgarne zachowanie czy to na basenie czy w restauracji względem kelnerów...
Dla młodych rewelka. Pozdro!
Opinia: 1) Jedzenie bardzo dobre
2) basen ok.
3) Czystość adekwatna do ilości gwiazdek, jednak nie można powiedzieć że było brudno.
4) Plaża mała i ciemna. Ja plażowałem na playa de los amadores, sztucznie utworzonej i pięknie zadbanej plaży.
5) Z hotelu są dobre połączenia autokarowe
Uważam że za tą cenę warto pojechać. Przecież w hotelu nikt nie będzie spędzał całego pobytu. Jeśli chodzi o kontakt z personelem to język angielski w zupełności wystarczył. Podstawowe sprawy dało się załatwić.
Opinia: Jeśli kogoś kusi niska cena i ma większe oczekiwania przestrzegam że hotel jest dla młodszych bardziej kompromisowych osób.
Byliśmy tutaj w 7 osób. Wyjazd organizowany przez Neckermann'a. Wylot z Warszawy. Sam lot krótki i bez kłopotów. Kwatera niczego sobie. Każdy z nas oczekiwał, wygodnego łóżka, czystej pościeli i miejsca do umycia.
Miłym zaskoczeniem było że nie tylko jedna z naszych koleżanek mówiących po hiszpańsku mogła się dogadać. Obsługa łapie podstawy angielskiego :-), co jak wiemy w Hiszpanii nie jest oczywistością.
Bardzo przyjemna okolica. Ładna plaża, faktycznie mała, choć nie mieliśmy z tym problemu.
Dworzec autobusowy 200 metrów od wyjścia z hotelu. Szybko i sprawnie mogliśmy dostać się w różne interesujące nas miejsca.
Potem wynajęliśmy busa, bo na większą ilość osób było to bardziej opłacalne. Na posiłki nikt nie narzekał, zdecydowana większość była nawet zadowolona.
Małe spięcie wynikło na linii my kontra grupa pijanych Angoli. Ale to buraki i pijane prostaki i w miarę normalne dla wszystkich którzy mieli okazję ich gdziekolwiek na świecie spotkać.
Tak naprawdę każdy z nas przywiózł fajne wspomnienia.