
niewymagających klientów 66% głosów
singli 22% głosów
szukających rozrywki 11% głosów
88% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Hotel ma swoisty klimat, w takim staromodnym hiszpanskim stylu, ale czysto. Zatrzymują się tam głównie niemieccy emeryci, tak że jest bardzo spokojnie i cicho w nocy. Bylo tez pare par (radar czuwa, radar radzi, radar nigdy Cie nie zdradzi)
Położenie świetne - parę minutek piechotą do plaży Maspalomas. wydmy i plaza sa super. Pamietajcie ze to ocean, wiec fale tez sa wieksze niz nad morzem. Raczej sie wchodzi tam zeby sie schlodzic i oplukac z piasku, niz poplywac. A najlepsze ze plaza Maspalomas to plaza nudystow (ok 2km). Pelno ludzi spaceruje/biega sobie tam i z powrotem, niektorzy na golasa hehe
pelen luz i swoboda. Polecam! Super uczucie jak sie wskakuje na golasa do oceanu :) No i nie ma tez bialych plam na ciałku :P Mialem dwa bardzo wietrzne dni. Wtedy jest gorzej, bo sypie piachem z wydm, ale wystarczy polozyc sie blisko wody (plaza jest bardzo szeroka) na takim bardziej wilgotnym/ciezkim/ubitym piasku (bez obaw, recznik nie zlapie wody) i wtedy jest OK
Jedzenie w hotelu jadalne, ale bez WOW. Drinki platne dodatkowo.
Basen przy hotelu ma zroznicowana glebokosc (max 2,7m tak ze mozna poskakac). Jest tez osobny, plytki dla dzieci. Basen przydaje się gdy mocno wieje, bo wtedy na plaży sypie piaskiem.
Obsluga bardzo mila i chetna do pomocy. Mowia po ang i niem.
Goraco polecam wynajac samochod chocby na dzien i wybrac sie w gory na Roco Nublo. Strome górskie serpentyny dostarczaja niezapomnianych wrazen. Suuper widoki.
Niewiele osob wie, ze biuro eccotravel umozliwia łączone wakacje - tydzien na Gran Canarii i tydzien na Teneryfie. Wychodzi troche drozej, bo trzeba doliczyc transfery z Teneryfy na Gran Canarie i z powrotem, ale naprawde warto!! Troche można sie nudzic na jednej wyspie przez 2 tygodnie, a na jeden tydzien nie oplaca sie jechac, bo podroz trwa 4,5h w chicken class (nie ma gdzie nog pomiescic w samolocie) i jest naprawde meczaca.
Ja wlasnie wybralem taki wariant. Nie sadzilem ze wyspy sa tak rozne. Na teneryfie bylem w Tropical Playa. Hotel w fajnym polozeniu w Las Americas - uwaga, bo to halasliwe miejsce dla imprezowiczow. Calkiem podobnie jak w Faliraki na Rodosie - klub przy klubie, kazdy gra glosniejsza muzyke i naganiacze na ulicy...
Na teneryfie polecam wynajac auto i wyskoczyc na wulkan (najwyzszy szczyt Hiszpanii, suuper widok, latwo wjechac autem na 2,5km, potem kolejka na szczyt. Strasznie pizga zimny wiatr, bo to 3,5km, wiec lepiej ubrac sie cieplo i wziasc cos na uszy, albo wate w uszy - ja nic nie mialem i mnie bolaly), do Puerto de la Cruz, Loro park (w Puerto de la Cruz) i przejechac sie autem po polnocno-zachodnim wybrzezu (no chyba ze ktos ma lek wysokosci i slabe serce - to wtedy odradzam, bo serpentyna wjezdza sie z poziomu morza na jakis 1km wyskosci po urwisku). Ja dalem rade przejechac to wszystko w jeden dzien, ale troche na wariackich papierach (jak zwykle ;))
Bylem tez na rejsie katamaranem do Los Gigantos, ale po drodze spotkalismy tylko jednego zolwia i 2-3 wieloryby (z daleka), tak ze bylem troche rozczarowany... i spalony slonkiem ;>
Acha, jeszcze jedno - uwazajcie na slonce, bo niby przez chmury, ale łapie.
Klimat jest bardzo przyjemny (bynajmnie w pierwszej polowie pazdziernika). Jest slonecznie, ale czlowiek sie tak nie poci. Pogoda zalezy od polozenia na wyspach. Poludniowo-wschodnie sa such i gorace a na polnocy pochmurniej, chlodniej i pada, bo chmury sie tam zatrzymuja na gorach.
Podsumowujac, na poczatku myslalem, ze na Wyspach Kanaryjskich to mozna tylko lezec na plazy i zanudzic sie na smierc. Hmm, coz za mile zaskoczenie spotkalo mnie na miejscu. Chetnie bym tam wrocil, ale jeszcze tyle nieodkrytych miejsc czeka na mnie...
Goraco polecam i pamietajcie - tydzien na Gran Canarii i tydzien na Teneryfie. Nie zalujcie kasy i biegajcie nago! Bawcie się, bo po to sa wakacje. To jest to!!
Opinia: Sam hotel bardzo ok.
- bezpłatne jacuzzi przy basenie, internet.
- pokoje typowe trzy gwiazdki bez szału, ale z pełnym wyposażeniem, nie zniszczonymi meblami.
- hotelik posiada dobra komunikację wszędzie można dostać się autobusem.
- piaszczysta plaża położona jest 900 metrów od hotelu. Można przejść się spacerkiem albo pojechać minibusem hotelowym.
- można jeszcze dodać że na miejscu jest Health Center z całkiem bogatą ofertą.
Polecam mniej wymagającym.
Opinia: Po powrocie z Rey Carlosa, polecam go wszystkim znajomym. Co prawda wielkich luksusów tu nie zaznamy ale mnie przekonał schludnością, miłą obsługą całkiem dobrym jedzeniem. Niedaleko hotelu znajdują się słynne wydmy Maspalomas. Mile zaskoczył mnie duży basen i dobrze utrzymany ogród. Pokój składa się z małej sypialni, pokoju dziennego i małego aneksu kuchennego, i dość małej łazienki. Pokój był codziennie sprzątany chyba że zostawiliśmy kartkę na drzwiach nie przeszkadzać. Ogólne wrażenia dobre.
Opinia: Fajne 3* a stają się jeszcze fajniejsze jak potraktujemy je jako bazę wypadową. Można wynająć auto lub taniej ale za to nie tak wygodnie podróżować busem - połączenia są bardzo dobre. Co do pokoju, to małe zastrzeżenie do ciemnej i szarej sypialni. Na plaże zawozi bus, jak nie chciało nam się ruszać z hotelu zostawaliśmy przy dużym basenie. Warto tez zobaczyć wydmy, nie da się ich przeoczyć ponieważ są blisko hotelu. Obsługa bardzo kontaktowa. Mniej wybredni i młodzi powinni być zadowoleni.
Opinia: Nie potrzebnie braliśmy opcję All, wystarczyłoby HB ponieważ z hotelu wychodziliśmy rano a wracaliśmy wieczorem. W recepcji można zarezerwować i opłacić wiele wycieczek. Nie trzeba szukać na mieście i ceny są do wytrzymania. Pokój (sypialnia, salonik, kuchnia, łazienka), razem była dość przestronna dla nas (dwóch osób) w zupełności wystarczyło.
Wnętrze hotelu wzorowane jest na starym hiszpańskim stylu architektonicznym. Całość obrasta sporo zieleni. Gość naprawdę dobrze się czuje w takim otoczeniu. Śniadania monotonne, ale spory wybór i zawsze można było jeść do syta. Ja i mój chłopak wróciliśmy bardzo zadowoleni.
Opinia: Zdjęciami z pobytu będę drażnił kolegów z pracy którzy odwiedzają tylko 5* hotele i wogóle z nich nie wychodzą. Ja wole zapłacić mniej, dostać hotel o przyzwoitym komforcie a resztę spożytkować na wycieczki.
Wyprawa udała się wspaniale, trochę denerwowała przygnębiająca sypialnia po powrocie do pokoju, ale dało się to wytrzymać. U kelnerów można zasięgnąć języka gdzie najlepiej się wybrać ( w recepcji starają się wcisnąć wycieczki ). Jedzenie tutejsze smaczne, bynajmniej mi smakowało. Jako singiel miałem też gdzie się pobawić na wyspie. Uważam że warto i polecam.