
niewymagających klientów 100% głosów
100% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Dobry żeby się zatrzymać. Jeśli nie odpowiada nam jedzenie możemy przejść się kilkuminutowym spacerem i znaleźć ciekawą restaurację z odpowiadającym nam wyżywieniem. 5 minut od hotelu dość duży i nieźle zaopatrzony supermarket. Również mnóstwo sklepów z pamiątkami. Także wiele miejsc gdzie można zabić czas. Sam hotel mocno przeciętny i dla mnie bez rewelacji. Jednak za tą cenę była to dobra propozycja.
Opinia: Hotel prosty, duzo zieleni. Palmy, kaktusy, kwiaty. Wszystko wspolgra z budynkami mieszkalnymi i basenem. Ja z Zona bawilismy sie dobrze. Jedzenie ok, choc jako Anglik z pochodzenia brakowalo mi typowych angielskich sniadan. Moja zona byla zadowolona. W okolicy kupowalismy w supermarkecie, glownie artykuly spozyzwcze bo duzo zwiedzalismy. Staff w hotelu mowil dobrze po angielsku, wszystkie podstawowe sprawy mozna bylo zalatwic bez wiekszych trudnosci.
Opinia: W sumie to nie jest zły ten hotel.
Teraz jak sobie wspominam czas tam mijał bardzo miło pomimo kilku zgrzytów.
W apartamencie mieliśmy mikrofale, lodówkę, toster. Skromne umeblowanie i małżeńskie łóżko. Ktoś powie że to podstawy, ok ale w pełni nam starczyły. Dużo Niemców i Anglików którzy chyba za sobą nie przepadają co widać było gołym okiem. Polaków jak na lekarstwo. Dno basenów czyszczone zawsze rano, nie było kłopotów z zaklepaniem leżaka o każdej porze dnia. Playa Blanca to miła miejscowość, nie za cicha także nie za głośna, dużo sklepów.
Opinia: Wyjechałem tu z Żoną dwójką dzieci w wiek 13lat. Aneks kuchenny na tyle wyposażony że można było odgrzać jakiś obiad, lub podgrzać coś mrożonego zakupionego na mieście. Czystość pomieszczenia super, balkon już pominięty przez panie pokojowe i szczotki nie widział od średniowiecza. Łóżka nie wygodne, być może to winna materaca. Sąsiedzi obok mówili że nie mają z tym żadnego problemu. P. Blanca to typowy rodzinny resort z typowymi rodzinnymi restauracjami, lodami przy plaży, straganami oferującymi pamiątki. Ceny też niewygórowane. Za cztery markowe wina zapłaciliśmy 50euro. Personel mało przyjemny. Nasze dzieci były za duże na kid klub ale zajęcia były prowadzone po hiszpańsku i niemiecku.
Opinia: My mieliśmy pecha. Zakwaterowano nas w miejscu gdzie słyszeliśmy wszystko co przejechało przez pobliską drogę. Dodatkowo około 5 nad ranem słyszeliśmy każdą dostawę dojeżdżającą do hotelu. Zgłaszany problem na recepcji kwitowany był rozłożonymi rękami i słowami full booked.
Panie sprzątające. Jak ktoś słusznie zauważył pokój sprzątają rewelacyjnie ale balkon nie pamięta chyba kiedy został ostatnio uprzątnięty. Wyżywienie dość dobre. Jeśli macie HB to czekają was wizyty w spożywczakach których jest sporo.