
niewymagających klientów 100% głosów
100% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Jest to wielki turystyczny moloch. Mnóstwo ludzi, wiele młodzieży, dzieci. Zero kameralności. Jak idze się do restauracji ma się wrażenie, że jest się w jadłodajni. Zdecydowanie bardziej woleliśmy odkrywać uroki miasta plaży niż siedzieć w hotelu. Pokój ok. Dobrze wyposażony, czysty. łazienka, prysznic. Jeśli miało się jednak pecha to za sąsiadów miało się głośną pięcioosobową rodzinę.
Opinia: 13-piętrowy hotel w miejscowości nastawionej wyłącznie na turystów. O każdym poranku budził nas wrzask stad mew, oraz tłukący się śmieciarze. Obsługa różna, jedni bardziej solidni, inni mniej, jeszcze inni w ogóle. Generalnie hotel jest czysty, widać że myją (wszystko jest traktowane chlorem), ale detale bywają brudne (np. telefon wręcz klejący się telefon, chyba nie myty od czasu jego zainstalowania). Meble praktyczne, skromne i funkcjonalne, chociaż stare, czasem odrapane (np. drzwi). Łóżka mieliśmy nowe, wygodne. Ręczniki wymieniają raz na 4 dni, pościel raz na tydzień. Łazienka tak sobie, prysznic i wanna stare. Nie ma suszarki, za to jest bidet, ale tylko z zimną wodą i bez deski. Sprzęty w kuchni to patelnia, garnki, szklanki, kieliszki i sztućce plus podwójna płyta elektryczna (b. powoli się nagrzewa). Basen zabudowany ma całkiem spore rozmiary (max. 1,8 m), basen otwarty jest jeszcze większy i jeszcze głębszy (max. 2,5 m). W obu woda jest chlorowana, w otwartym morska, w zamkniętym słodka. Woda w obu basenach jest czysta, basen otwarty co rano ma "odkurzane" dno. Ponad to przy basenie otwartym jest oddzielny basenik-brodzik dla dzieci. Prysznice i sanitariaty przy basenach w stanie opłakanym - jak je wybudowali, tak sobie stoją i rdzewieją. Za leżaki przy basenie biorą kasę, ale nie widzę sensu, żeby po prostu nie iść na plażę (gdzie za leżaki też biorą kasę). Największą wadą w Clube Praia da Rocha jest brak klimatyzacji, więc albo trzeba sobie zabrać wiatraczek (albo pożyczyć w recepcji, za kasę), albo wcześnie wychodzić i bardzo późno wracać.