
niewymagających klientów 50% głosów
rodzin z dziećmi 17% głosów
podróż poślubna 10% głosów
85% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: mały hotel na uboczu klasy turystycznej,stare meble mały balkon,łazienka z suszarka ale wymaga remontu winda raczej nie działa.plusy:ładny basen miła obsługa super kelnerzy i barmani.panie sprzatajace za dinarka kłaniały się ze trzy razy dziennie.kelnerzy za dinarka (ok.2zl)rozsypywali kwiaty na stole.niesamowici animatorzy dbają nawet o tych co niechcą by o nich dbano(np.ja)do plazy 300n promenadą wzdłuż kanału(zapach taki sobie) plaża ładna szeroka łagodne zejscie o wody.leżaków mało ale po za sezonem wystarczy. do dyspozycji gosci mały katamaran starego wydania i rower wodny.plażą blisko do yasmmine (noa dzielnica)gdzie rozrywek nie brakuje.mimo skromnego wyposażenia polecam małowymagajacym nastawionym na zwiedzanie lub jak wiekszość na picie 9niestety).polecam wyjazd dwudniowy na sahare.byłam z selecturem polem biuro pełen profesjonalizm. na powitanie o 8 rano dostalismy drinki łabe i smaczne. Woda w kranie słona ,kawa i herbate też caly hammamet tak ma bo to taki troche nasz ciechocinek.za 1200 zl.polecam byłam w październiku 2008
Opinia: smrud, pokoje tragiczne. jedzenie ciagle takie same. przez cale 2 tygodnie. w drugim tygfodniu juz sie nie da tego jesc
Opinia: Hotel z zewnątrz nawet ładny,basen i okolice w porządku,jedzenie dobre i dużo ,co do baru podawane wszystko w plastikach,pokoje słabe podchodzą akademikiem okna nie szczelne,trafiliśmy na ulewę i to konkretną to w pokojach wszyscy mieli po pare centymetrów wody a obsługa rozkładała ręce.leżaki przy basenie płatne,naprawdę fajni animatorzy i animacje są plusem,do plaży spory kawałek,brak baru all.na plaży,nasza ogólna ocena ;hotel adekwatny do ceny dla ludzi nie wymagających.Spędziliśmy wspaniały tydzień w Tunezji ,słońce,cieplutkie morze ,palmy i prześliczny Hammamet Yasmine zrekompensowały wszystkie niedociągnięcia hotelu.Byliśmy w dniach 27-08-2009 do 03-09-2009.
Opinia: Hotel dla emerytów i rencistów.Wokół nic się nie dzieje .Jedzenie smaczne ,ale monotonne.Zdecydowanym minusem sa Francuzi ,którym wszyscy we wszystkim nadskakują.Plaża wydawało by się dośc niedaleko ,ale powrót po całym dniu plażowania był męczący.Na moje oko dojście zajmowało ponad 10 min.Ogromnym minusem jest brak baru na plaży.Hotel Ok przyzwoity,czysty chociaz karaluchy się zdarzały.
Woda basenie w drugim tygodniu pobytu była juz lekko mętna,grzybek i bicze włączane raz na ruski rok.Animatorzy zdecydowanie umilali pobyt,aczkolwiek po 2 tygodniach znałam ich cały repertuar na pamięc.W czasie dnia trochę smętna muzyka na basenie.
Tubylcy momentami niemili i agresywnu.Tunezja ogólnie brudna o nieprzyjemnym zapachu.Zwiedziłam już wiele krajów m.in Turcję ,która porównywana jest do Tunezji i wszystko zdecydowanie przemawia na korzyśc Turcji.Do Tunezji nie wrócę nawet jeśli ktoś mi zapłaci.
Opinia: Witam, właśnie wróciłam z 2 tygodniowego pobytu w Kilmie. Zdecydowanie nie polecam tego hotelu osobom, które oczekują przyzwoitego standardu, bo jak dla mnie to miał on może jedną gwiazdkę. W pierwszej chwili myślałam, że dostanę zawału. Pokój obskurny, telewizor w pokoju, to fakt, ale same francuskie kanały, jedynie BBC i MTV, które odbieraliśmy z kilkudniowymi przerwami. Pierwsze śniadanie doprowadziło mnie niemal do łez, obiad również pozostawił wiele, wiele do życzenia. Francuzi zachowywali się tak, jakby od tygodnia nic nie jedli i nagle zobaczyli jedzenie, po prostu bydło, naprawdę przykro było patrzeć. W miarę upływu czasu nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia czy faktycznie coś się zmieniło, ale jedzenie uległo poprawie. Generalnie jest to bardzo monotonna dieta, urozmaicana czasami super kurczaczkiem z grilla. Do morza jakieś 10 min spacerkiem po betonowym chodniku, ale plaża już zdecydowanie poprawiła mi humor. Miły Pan Leżak, codziennie przynosił nam leżaczki i zawsze z nami chwilę pożartował. Ale robił to chyba tylko dlatego, że codziennie dostawał od nas napiwki. Mieliśmy szczęście, że na plażę poszliśmy chyba podczas odpływu, bo już za dwa dni pojawiły się glony, mnóstwo glonów, ale woda po 2 dniach znów się wyklarowała. Morze bardzo zmienne, jednego dnia bez fali, przejrzyste - dla osób, które chciałyby ponurkować i coś oglądać zdecydowanie nie polecam - drugiego dnia wzburzone z super falami. Woda idealna, nie za gorąca nie za zimna. Plaża to zdecydowany plus hotelu Kilma Plus. Hotel ma też na wyposażeniu rowerek wodny, o którym nikt nic nie mówi, bo ratownikowi nie chce się go wciągać do wody. My dowiedzieliśmy się o nim przez przypadek 2 dni przed odlotem, więc za wiele nie skorzystaliśmy, ale warto było się na nim przejechać. Animacje w hotelu tylko dla osób niewybrednych, najlepszy wieczór wybór miss hotelu, po raz pierwszy i prawdopodobnie ostatni wygrała Polka, bo wodzirej jest zdecydowanie nastawiony na Francuzów i po angielsku mówi rzadko, bardzo rzadko, co było naprawdę frustrujące. Poza tym wszystkie inne przedstawienia nie warte zachodu, zwłaszcza magik - tylko i wyłącznie po francusku, beznadziejne triki, męczarnia i show magic lights, tylko i wyłącznie dla dzieci. Dla młodzieży prawie w ogóle nie ma zajęć . O 9 pół godzinne show dla dzieci, potem Bingo de la noche, w które się wkręciłam i po tygodniu grałam już co dziennie. Szef animatorów nie okazał się wychodzącym na przeciw gościom, no chyba że Francuzom. Pierwszego dnia co średnio 4 godziny na terenie hotelu animatorzy zachęcali do tańca klubowego, muszę przyznać, że kojarzyło mi się to z sektą, ale po tygodniu znałam już wszystkie ruchy i tańczyłam razem z nimi. Basen czynny tylko do 18, potem wlewali wiadra chloru, woda jak zupa, gorąca i nie przeźroczysta. Nie polecam. Zajęcia po południu są, ale my nie braliśmy w nich udziału. Jest dużo zajęć dla dzieci i te wydawały się być bardzo zadowolone. Animatorzy bardzo zabawni, weseli, nadają niezłą atmosferę. Bar all inclusive, o innej opcji nawet nie myślcie, bo jeden drink whiskey z colą - 12 dinarów czyli prawie 30 zł, wódka z sokiem - 7 dinarów podane w plastikowym kubku po 30 minutowym oczekiwaniu w gigantycznej kolejce. Piwko o dziwo bardzo smaczne, dużo lepsze niż w miejscowych restauracjach. Podsumowując, jeżeli nie macie zbyt dużych wymagań i macie towarzystwo, możecie jechać, jeżeli chcecie luksusów lub chociaż podwyższonego standardu omijajcie hotel Kilma z daleka. Pozdrowienia dla super Pani Glon i Pana Sharka :)
Opinia: Byłem na super Urlopie !!!!!! Polecam wczasowiczom, którzy chcą by ich czas zagospodarować ( mam na myśli animatorów - serdecznie ich pozdrawiam), poza tym było wmiarę OK !!!!!
Opinia: Nie mieliśmy prądu w pokoju przez cały tydzień mimo zapewnień o naprawieniu usterki. Gdy zgłaszaliśmy to do rezydentki i na recepcji przychodził 'pan elektryk',który podnosił do góry korek-i tyle. A za chwile i tak wywalały korki. Wieczorami nie bylo szans na włączenie korka. ŻENADA!Prosiliśmy o zmianę pokoju, ale podobno hotel był pełny. 3 gwiazdkowy hotel, a w pokoju nie ma prądu!!Dodatkowo brudna stołówka i niezbyt smaczne jedzenie. Jedyną zaletą byli sympatyczni animatorzy. NIE POLECAM HOTELU ZE WZGLĘDU NA BRAK SPEŁNIONYCH PODSTAWOWYCH NORM!!
Opinia: byłam,zobaczyłam i miłowspominam