
niewymagających klientów 84% głosów
singli 7% głosów
szukających spokoju 7% głosów
84% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Witam wszystkich, którzy czytają te słowa.
Wycieczkę do hotelu Sun Flipper Beatch na tydzień od 6 do 13 sierpnia kupiłem na samym początku lipca. Planowaliśmy niedrogi odpoczynek w cztery osoby na Riwierze Tureckiej. Hotel polecił nam miły przedstawiciel Easy-go, uprzedzając, że jest to obiekt trzygwiazdkowy wg kategoryzacji tureckiej.
Wieczorem, na około 36 godzin przed zbiórką, przypadkowo natknąłem się na bardzo złe opinie o tym hotelu napisane przez grupę 24 osób, które oferowane warunki określiły mianem skandalu, szczególnie podkreślając ogólny brud, brak napojów, monotonię wyżywienia itd. Dopiero interwencja u polskiego konsula pozwoliła im zmienić hotel na znośny. Zalecały wszystkim wyjeżdżającym do Flipper Beach natychmiast zażądać zmiany hotelu...
Muszę przyznać, że zaniepokoiły mnie te opinie, szczególnie, że było ich dużo i wszystkie brzmiały prawie identycznie. Indagowany telefonicznie przedstawiciel Easy-go zapewniał jednak, że wszystko będzie OK ... Polecieliśmy, byliśmy we Flipperze tydzień i wróciliśmy. Oto nasze wrażenia:
Przelot
W obie strony lecieliśmy samolotem Corendon Airlines typu Boeing 737/400 nr TC-TJD. Samolot czysty i sprawny technicznie, ale nieco ciasny (168 miejsc w klasie Ekonomicznej). Załoga turecka bardzo kompetentna, miła i uczynna.
Problemem są napoje – przelot trwa około 3 godzin, a przez kontrolę bezpieczeństwa nie można przenieść żadnych napoi. Czasu po odprawie w Warszawie jest zbyt mało, aby spokojnie zrobić zakupy w strefie wolno cłowej, gdzie jest jednak bardzo drogo. I może dobrze, bo ½ litra wody mineralnej kosztuje 3,30 PLN, a na pokładzie 1,00 €. Cola, sprite i fanta i tu i tu po 2,00 €. Na pokładzie samolotu nie ma natomiast napoi alkoholowych. Jeżeli ktoś potrzebuje alkohol – najlepiej kupić go w Warszawie lub Antalyi w strefie wolnocłowej.
Położenie
Hotel jest wybudowany na dużej działce bezpośrednio przy plaży, w cichej i spokojnej okolicy, w pobliżu miejscowości Kizilot (jest położona po drugiej stronie autostrady, a właściwie trasy szybkiego ruchu z Antalya do Alanya). Najbliższe sklepy (ogólnospożywczy, bar i kafejka internetowa) są położone w odległosci ok. 0,5 km na parkingu przy skrzyżowaniu drogi z hotelu do Kizilot z autostradą. Na tym parkingu w poniedziałki jest bazar owocowo – tekstylny.
Do innych miejscowości można dojechać taksówką (trzeba targować się, ale ceny są wysokie), lub dolmuszami, które kursują po autostradzie z Alanyi do Manavgat (cena za przejazd ok. 15 km z Kizilot do Manavgat 3,00 liry – YTL, ale czasem kierowcy żądają 5,00 $ lub 3,00 €, więc lepiej mieć po prostu odliczone pieniądze). Dolmusze zatrzymujemy w dowolnym miejscu na trasie podniesieniem ręki. Aby z hotelu dostać się na autostradę można przejść drogą dojazdową (dotrzemy do ronda), albo przejść ścieżką koło muzułmańskiego cmentarza (po drodze figowce, granaty, drzewa oliwne i jadalne kaktusy).
Od dworca mikrobusowego w Manavgat możemy przejść ulicą Fevzi Pasa, biegnącą na przedłużeniu wyjazdu z dworca w kierunku Pn/Z, do całotygodniowego centrum handlowego ciągnącego się na tej ulicy (około 1 km od dworca dolmuszy) i równoległej ul. Ataturk, aż do alei Ibrahima Sözen. Na zachód od ul. Fevzi Pasa, nad brzegiem rzeki Manavgat, co poniedziałek odbywa się wielki jarmark tekstylno – odzieżowo przemysłowy. Natomiast w niedziele i poniedziałki na parkingu przy ul. 1041 (poprzeczna do ul. Fevzi Pasa bezpośrednio przed parkiem z fontanną po lewej, należy iść w prawo za ul. Ataturk) jest bazar owocowo – spożywczy. Oprócz znakomitych fig, winogron, granatów, arbuzów, melonów, brzoskwini i nektarynek – całe bogactwo delicji tureckich: chałwa, różne rodzaje lokum, orzechy naturalne i kandyzowane, a także przepyszna turecka kawa, herbata oraz zimna herbata owocowa... Polecam.
Z dworca mikrobusowego w Manavgat możemy pojechać dalej dolmuszem do Side (cena 1,75 liry), gdzie równą popularnością cieszą się ruiny helleńskiego amfiteatru i całkiem współczesne sklepy jubilerskie. Tu mała uwaga – ceny złota, nawet po długotrwałych targach, znacznie przewyższają nasze, ale robota jest znacznie ciekawsza, bardziej filigranowa. Czasem jednak złoto nie „trzyma” próby.
Tyle o okolicy – są jeszcze wycieczki fakultatywne, bardzo ciekawe, ale o tym zawsze opowiadają rezydenci – zatem ja wrócę do opisu hotelu Flipper Beach:
Pokoje
Hotel składa się z trzech, czteropiętrowych budynków usytuowanych na zboczu, równolegle do siebie. W pierwszym od góry budynku jest recepcja. Za trzecim znajduje się restauracja z wydzieloną łaźnią turecką (hamam), następnie basen, amfiteatr i plaża.
Na każdym piętrze budynków hotelowych jest 14 pokoi dwuosobowych z łazienkami, balkonami i indywidualna klimatyzacją. Pokoje są dosyć duże, ale skomplikowana konstrukcja budynku wymusiła umieszczenie słupów nośnych wewnątrz pokoi, czasem w niezbyt dogodnych miejscach, np. na wprost drzwi wejściowych… Niemniej miejsca jest sporo. Wewnątrz dwa łóżka typu amerykańskiego (stelaż + materac), przykryte wzorzystymi narzutami. W standardzie prześcieradło, mała poduszeczka i pled. Dodatkowo każdy otrzymuje mały i duży ręcznik (zakaz wynoszenia poza obręb pokoju!). Wszystko jest naprawdę czyste, a pokojowe często dekorują pościel kwiatami. Na wyposażeniu pokoju: biureczko, jeden puf, jedna szafka nocna, stojak pod walizkę, mikrolodówka, telefon i telewizor (w języku polskim tylko Polsat-2). W rogu zamontowana szafa z wieszakami i, niestety, tylko jedną półką. W szafie zamontowany jest sejf z zamkiem cyfrowym, ale z reguły bardzo słabymi bateriami (warto przywieźć swoje baterie AA). Sejf jest płatny w recepcji 2 $ za dobę.
Łazienka niewielka, ale z reguły funkcjonalna: kabina prysznicowa z natryskiem stałym górnym (bez węża), umywalka i sedes oraz suszarka do włosów zamontowana na stałe koło kabiny (trochę to niebezpieczne, trzeba uważać, aby suszarki nie zalać wodą!). Papier toaletowy dostarczany jest codziennie. Na życzenie pokojowe wymieniają ręczniki i pościel.
Podłogi w pokoju wykonano z płytek ceramicznych i pokojowe codziennie je myją.
Istnieje problem z zasilaniem energią elektryczną urządzeń w pokoju. Na ścianie jest zamontowane gniazdo do włożenia przywieszki klucza do pokoju. Wewnątrz przywieszki zamontowany jest transponder, którego obecność w gnieździe załącza zasilanie w energię elektryczną wszystkich urządzeń. Wychodząc zabieramy klucz, wiec odłączamy nie tylko oświetlenie, ale i klimatyzator oraz mikrolodówkę. Czasem też transponder źle komunikuje się z gniazdem i na chwile wyłączają się wszystkie urządzenia elektryczne.
Na podkreślenie zasługuje uczynność pracowników recepcji (telefon „0”), którzy posługują się j. angielskim, j. niemieckim i j. rosyjskim. Na wyróżnienie zasługuje zawsze chętny do pomocy „boy hotelowy” o imieniu – fonetycznie: „Słot”
Wyżywienie
W hotelu jest wyżywienie wg standardu „All inclusive”:
07:30 ÷ 10:00 śniadanie w restauracji: bułeczki, jajka na twardo, sery białe i solan, wędliny krojone, rozliczne sałatki, oliwki, zioła, sosy majonezowe i jogurtowe, syropy miodowe, płatki śniadaniowe, mleko zimne, często parówki, chleb turecki (jak polska bułka wrocławska)
10:00 ÷ 10:30 późne śniadanie w restauracji: jak śniadanie
11:00 ÷ 17:30 przekąski w snack-barze przy plaży: frytki, kotleciki mięsne, naleśniki z serem solan
12:30 ÷ 14:00 lunch w restauracji: zupa w formie kleiku ryżowego, ryż zapiekany, makaron, duszone bakłażany z kabaczkiem, czasem ryba, czasem kurczak, różnego rodzaju sałatki, zioła oliwki, sosy majonezowe i jogurtowe, arbuz, pomarańcze, różne rodzaje deserów – ciastka, torty, bakława.
19:00 ÷ 21:00 kolacja, a właściwie obiad (dinner) w restauracji: to samo co na obiad, ale w większej ilości. Dwa razy byłu kotleciki baranie i dwa razy była smażona ryba (sardynko-podobna). Przecietnie co 2…3 dni, jako dodatek nadzwyczajny podawano kebab drobiowy.
Trzeba zaznaczyć, że zgodnie z zasadami tolerancji religijnej w wyżywieniu nie ma mięsa wieprzowego. Natomiast wołowina lub baranina jest rzadkością…
Z terenu restauracji nie wolno wynosić ani jedzenia ani elementów zastawy stołowej, czego pilnują bardzo sumiennie managerowie restauracji. W przypadku próby wyniesienia talerzyka lub bułeczki – drą się niemiłosiernie w stylu iście arabskim!
Napoje
W porach posiłków w restauracji podawano schłodzone: wodę, napój wiśniowy (polski!) i pomarańczowy, czasem mleko oraz kawę i herbatę z automatu. Napoje te były stale dostępne we wszystkich barach w okresie ich działania.
Przy restauracji od strony basenu bar działał w porach posiłków oraz między lunchem a kolacją. Można było tu dostać piwo, colę, sprite, fantę, białe i czerwone młode wino oraz tureckie alkohole typu wódka, wiskey i gin. Alkohole teoretycznie podawano wyłącznie w formie drinków z colą, spritem lub fantą. Zasadniczo obowiązywało zalecenie stanowiące, że jedna osoba dorosła (z niebieską opaską AI) może wziąć jeden drink alkoholowy. Ponieważ Rosjanie przed wyjazdem gromadzili zapasy czystego alkoholu na drogę – na 24 godziny wstrzymywano wydawanie drinków alkoholowych we wszystkich barach!
Przy snack-barze działał od 10:00 ÷ 17:30 drink-bar przy plaży (tu odbywały sie nocne dyskoteki). Serwowano to samo, co w barze przy restauracji.
Lobby bar w hallu recepcyjnym działał od 10:00 ÷ 23:00, serwując to samo co bar przy restauracji.
Poza tym można było odpłatnie zjeść lody (w sklepiku przy basenie – od 1,50 ÷ 4,00 €) pop-corn (stoisko koło snack baru – 1,00 €) oraz podczas nocnych dyskotek wypić drinka w barze przy plaży (od 3,00 €).
Zaznaczyć trzeba, że butelki z alkoholami serwowanymi w barach w ramach AI nigdy nie były otwierane przy konsumentach, co prowadziło do – chyba słusznych – podejrzeń o rozwadnianie alkoholi i piwa. Wszystkie napoje są zawsze serwowane w plastikowych jednorazowych kubeczkach o pojemności 180 ml, ale napełnianych maksimum do ¾ wysokości.
Uwaga: wszystkie bary i restauracja nie są klimatyzowane.
Plaża
Hotel posiada własną plażę. Nie jest czysty piasek, ale raczej drobniutki żwirek. Plaża ma około 20 m szerokości, przy czym na linii brzegowej jest strefa niewielkich kamieni, nieco utrudniających dostęp do wody. Przy samym brzegu aż do linii łamania się fal dno jest kamieniste, natomiast za linią łamania fal dno spada gwałtownie do głębokości ponad 1,5 metra. Tam jest piasek, ale dla dzieci i osób nie umiejących pływać jest już za głęboko…
Na plaży są zamontowane dwa stelaże z dachem wykonanym z grubo plecionej tkaniny o wymiarach około 4,5 na 24 m. Pod tą swoistą wiatą ustawiono około 50 leżaków plastikowe z materacami. Niestety nie ma ręczników ani prześcieradeł plażowych. Korzystanie z leżaków i wiaty jest bezpłatne.
Basen
Hotel posiada niezbyt duży basen ze słodką, chlorowaną wodą. Głębokość na całym terenie basenu stała – ok. 160 cm. Obok brodzik dla dzieci. Do basenu prowadzi niewielka zjeżdżalnia, niestety rzadko uruchamiana. Basen czynny do 19:00 – potem jest chlorowany.
Dookoła basenu rozpięto wiaty podobne jak na plaży i ustawiono kilkadziesiąt leżaków z materacami. Tu również nie ma ręczników ani prześcieradeł plażowych, ale leżaki są bezpłatne. Jest ich jednak za mało dla wszystkich chętnych.
Plac zabaw dla dzieci
jest usytuowany w ogrodzie obok budynku nr 1 (recepcyjnego). Nazwa trochę na wyrost obejmuje 1 dużą huśtawkę czteroosobową, 2 małe huśtawki, 2 zjeżdżalnie i rampę gimnastyczną. Największym zainteresowaniem cieszy się wieczorem, po kolacji.
Animacje
Urozmajcaniem pobytu zajmuje się zespół 4 osób. W ciągu dnia nagłaśniają teren przy basenie (słychać wszędzie), preferując nowoczesną muzykę turecką, niemiecką i angielską. Na basenie organizują różnego rodzaju gry zespołowe (piłka wodna, stanie na desce surfingowej itp), a na plaży mecze siatkówki plażowej.
Wieczorami, od 21:00 dyskoteka dla dzieci, w amfiteatrze. Największym powodzeniem cieszyła się tańczona codziennie Lokomotywa.
Następnie, po 22:00 występy grupy animatorów dla dorosłych: skecze, konkursy i pokaz fakira. I choć może poziom nie był światowy, to jednak programy były ciekawe i cieszyły się dużą popularnością. Prowadzone w języku tureckim, ale z wtrąceniami po polsku, niemiecku, angielsku lub rosyjsku w zależności od kontekstu.
Bakszysz
W Turcji jest przyjęte, aby turyści dawali obsłudze drobne upominki pieniężne, z angielskiego zwane tip’em, a po polsku napiwkiem. Uprzedzają o tym przewodniki, mówią rezydenci w czasie transferu po przylocie do Antalyi.
Bakszysz, to zgodnie z religią islamu rodzaj zawoalowanej jałmużny, zgodny z nakazem dzielenia się częścią swoich dochodów z biednymi. Żeby jednak biednego nie urazić darowizną w postaci czystej jałmużny – pretekstem może być nawet symboliczna pomoc, czy po prostu zwykła uprzejmość, którą się wynagradza właśnie bakszyszem. Obecnie jednak bakszysz, jak można przeczytać w bedekerach, przybrał rozmiary przemysłu żerowania na zagranicznych turystach, którzy proceder ten zamiast napiwku często określają jako zwykłą łapówkę, którą muszą ofiarować za rzeczy, których bezpłatna dostępność wydaje się dla turystów oczywista.
Niemniej poczujmy się jak bogaci turyści z Europy i podzielmy się częścią swoich pieniędzy z biednymi Turkami z obsługi hotelowej lub restauracyjnej. Będziemy na pewno lepiej traktowani i łatwiej uzyskamy to, co potrzebujemy. Jednocześnie zważmy, aby Turków nie obrażać wysokością ofiarowanej kwoty, np. 1 liry. Czy w Polsce dalibyśmy kelnerowi napiwek w wysokości 1,70 złotego?
Serdecznie pozdrawiam i twierdzę, że urlop we Flipper Beach był fajny.
Opinia: Nie będę się rozpisywała na temat zalet tego hotelu bo ich nie ma za wiele. Jest to po prostu poprawny hotel. Względnie czysty, względnie smacznie, obsługa względnie sympatyczna. Byłam w lepszych hotelach 3 gwiazdkowych. Ale byłam też w gorszych. Dlatego osobiście uważam, że nie było najgorzej, ale mogło być lepiej. Atutem jest piękna plaża. Pozdrawiam Mariola
Opinia: Było ok. Nie mam uwag do samego hotelu. Atrakcyjna, ładna plaża
Opinia: Nie mam uwag. Spędziliśmy tu fajne 7 dni. Warto wybrać się na zwiedzanie okolicy, bo szkoda trochę czasu na siedzenie tylko w samym hotelu. Pzdr
Opinia: Hotel za przystępną cenę. Nie mam złych wspomnień z tego miejsca, wręcz przeciwnie - fajnie się bawiliśmy. Patryk i Ola
Opinia: Raczej polecam. Spędziłem tu kilka fajnych dni. Dobra kuchnia i sympatyczna obsługa. Pokoje raczej skormne jak cały hotel, ale zupełnie znośne. Pozdrawiam Rysiek
Opinia: Hotel zdecydowanie dla osób, które nie mają dużych wymagań i zależy im tylko na tym, żeby mało zapłacić za wypoczynek. Pokoje małe, urządzone raczej surowo, troche niewygodne łóżka, łazienka też mało przyjemna. Pokoje sprzątane były raczej rzadko, ogólnie w hotelu było dosyc brudno i głośno.Basen hotelowy mocno oblegany przez młodzież, więc przez cały dzień jest bardzo głośno i hałaśliwie, nawet wieczorami imprezy przy basenie ciągnęły sie do późnych godzin. Jedzenie w miarę dobre, tylko w wersji all. inclusive, sore kolejki do bufetu. Najlepiej było przychodzic pod koniec obiadu:) Z hotelu jest blisko na plażę, co jest dużym udogodnieniem. Na plaży również jest bar, więc nie ma problemu aby się opalać nawet cały dzień:) Hotel nie do końca spełnił moje oczekiwania, ale wakacje i tak były super:)
Opinia: Spędziliśmy w tym hotelu tydzień i był to bardzo nieudany tydzień. Hotel nawet na 3* poniżej naszych oczekiwań. Przede wszystkim było w nim bardzo brudno. Najgorzej wspominam posiłki, w brudnej i dusznej stołówce, gdzie na obrusach widać pozostałości po poprzednich gościach(mysle, że nawet z poprzednichh lat). Obsługa kiepska, nie można było się dogadać, wszystkie skargi były pomijane milczeniem i ni9c nie można było wywalczyć. Plusem hotelu jest bliskość do plaży, Plaża fajna, cudowna woda super było sie w niej wykąpać:)Niestety bardzo daleko do miasta, na szczęście możan było pojechać dolmuszem, droga trwała jakieś 20 minut. Sama Turcja jest bardzo piękna i każdemu polecam ją zwiedzić, ale nie koniecznie śpiąc w tym hotelu:)
Opinia: Raczej nie poleciłabym tego hotelu. Obsługa poniżej oczekiwań, zero dbania o gości, w wersji all napoje ograniczane bo często słyszeliśmy, że czegoś nie ma albo jak już coś dostaliśmy np. do picia to było to na ogół nie do przełknięcia. Posiłki bez urozmaiceń, każdego dnia właściwie wiedzieliśmy co będzie do jedzenie(przynajmniej kilka potraw codziennie i rano i wieczorem tajich samych) Do wieczornego posiłku nigdy nie podawano wina ani innego alkoholu. Kolejki do bufetu, też były bardzo męczące. Basen hotelowy według mnie zdecydowanie za mały na taką ilość gości, czasami trudno było znaleźć wolny leżak, a oprócz tego było bardzo głośno, tak, że mielismy trudności z rozmawianiem między sobą. Hotel nie zrobił na mnie wrażenia i więcej tam nie pojadę.
Opinia: Byliśmy w tym hotelu z żoną w zeszłym roku. Pokoje nie są zbyt duże, ale przyjemne i czyste. Pani sprzataczka przychodziła codziennie posprzątać i wymienić ręczniki(dobrze jest zostawić napiwek, to wiadomo wtedy, że będzie dobrze posprzątane). Dużym urokiem hotelu jest znajdująca się niedaleko plaża. Woda bardzo czysta i ciepła, plaża też bardzo ładna. Przyjemnie było tam sobie posiedzieć. Na plaży można było wypożyczyć sprzęt do sportów wodnych, więc na nudę nie narzekaliśmy:) Obsługa w hotelu przyjemna i życzliwa,. Posiłki w formie bufetu, wybór średni, ale prze tydzień nie zdążyliśmy się znudzić. Dla dzieci dosyć fajne animacje, dla dorosłych wieczorami również były przygotowywane różne atrakcje:)