
niewymagających klientów 71% głosów
szukających spokoju 14% głosów
wymagających klientów 14% głosów
57% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Moje wrażenia z wakacji w hotelu litera relax są dobre. Ciesze sie
że właśnie tam trafiłam. Najważniejsze było to aby otrzymać pokój
jeszcze przed pierwszym basenem, ma poziomie drugiego znajdują sie
bardzo małe pokoje zasługujące na 3*. Jestem troche wymagajaca, a
ten hotel spełnił je całkowicie. Przeszkadzały troszke zapchane
lekko rury lub monotonne jedzenie, ale to nie przeszkadza. Jedzenie
jest bardzo pyszne. Obsługa super. Opis z katalogu zgadza sie z
rzeczywistością. Basen ma do 210 m głębokości, dużo chloru, ale to
nie przeszkadza. Jeśli chodzi o wycieczki polecam biuro
podróży "forget me not", znajduje sie on w Gumbet. Pracuje tam
polka. Wycieczka na Pamukkale 30 euro, efez 30 euro, wycieczka
stateczkiem 20 euro (można utargować do 15). Wszystko jest all
inclusive, z bardzo fajnym przewodnikiem. W porównaniu z exim jest
to oszczędność 50 - 60 euro. Stateczek to pełen relax, są miejsca
zadaszone.Są też poduchy, można sie oplalać. Jest 5 przystanków: 3
kąpiele w morzu, ciepłe źródła, meteor, wyspa królików - lunch,
wyjście na plaże,gdzie można za 2,5 euro przejechać sie wielbłądem.W
drodze powrotnej "Tea time" - podawają turecką herbatke. Gumbet leży
blisko Bodrum. Uważa sie gumbet za dzielnice. Turcy są troszke
natrętni, nawołują, gwizdają, krzyczą, próbują zwracać na siebie
uwage by kupić cos od nich, należy nie zwracać na nich uwage.
Turczynek tam nie ma, widać jedynie te, które pracują w sklepach.
Turcja to piękny kraj, górzysty, widoki wspaniałe, tempertaruy
wysokie od 40-52 stopni, bezchmurnie. Długo bede wspominać te
wakacje. Polecam!!
Opinia: hotel z pewnością nie zasługuje na 4 gwiazdki, podczas tygodniowego pobytu sprzątany był raz, ręczniki zapomnijcie o wymianie , prysznic przeciekał, ręczników nie było gdzie powiesić , itd. Nie wiem dlaczego plaży nikt nie sprząta , jest brudno. Jeśli nie jesteście wymagający i lubicie muzykę do 1 w nocy to można jechać , choć za tę cenę to nie warto.
Opinia: POLECAM POPROSTU PIEKNIE WIDOKI WSPANIAŁE NIE DLA SNOBÓW
Opinia: 1. Rezydentki - 3 miłe blondyki. Niestety, jakby nie przylot i wylot, nie mielibyśmy z laskami żadnego kontaktu. Nie interesowały się w ogóle jakby nie było klientami biura - KAPA.
2. Hotel. Hotel podobno w trakcie podwyższania standardu z 3 na 4 gwiazdki. Exim Tour hotel już miało jako 4-gwiazdowy. Wmojej opinii daleki od tego.
- pokoje -> zwykłe, żadna rewelacja. Łazienkę ledwo można ocenić jako normę, najważniejsze że nie było robactwa i to jedno in plus
- sprzątanie, niestety pozostawiało wiele do życzenia. Jak się nie zostawiło co najmniej 2 euro, zapomnijcie że kobieta zrobi coś więcej jak przetrze środek pokoju i pościeli łóżko. Coś takiego jak wymiana ręczników - ZAPOMNIJCIE. Sami musieliśmy dwukrotnie chodzić na recepcję i upominać się o ręczniki, niestety nic to i tak nie dało, chociaż ręczniki miały dotrzeć do pokoju. Raz poprosiliśmy napotkaną sprzątaczkę to dostaliśmy. Były 2 dni, zbrudziły się, zostawiliśmy na ziemii do wymiany. Zabrano je, nowych już nie było... do końca naszych wakacji
- animacje - podczas naszego pobytu takie coś jak animacje nie istaniało. Koleś ok. 11:00 i 15:00 zapraszał do piłki wodnej, wieczorem puścili 4 piosenki dla dzieci - trwało to ok 20min. i na tym koniec. Dla mnie katastrofa.
- bar - ojojoj, często nawalała zamrażarka do lodu, więc po 14:00 można było o lodzie zapomnieć. Często dostawaliśmy napoje w dopiero co wyciągniętych ze zmywarki szklankach przez co były jeszcze ciepłe + brak lodu, można sobie wyobrazić przyjemność picia napoju przy 30-35st. cieple
- posiłki - tutaj POZYTYW. Jedzenie naprawdę było smaczne, spory wybór. Nie było lodów, ale myślę że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Kelnerzy bardzo mili i przyjaźnie nastawieni. Uwijali się jak w ukropie - dosłownie. ;-) Na nich nie można było narzekać, jak i na całą kuchnię
- górny taras. Jedno z milszych miejsc na wieczory, z którego był piękny widok na wieczorno-nocną okolicę -> rozświetlone miasteczko nad zatoką
2. Okolica hotelu.
- najbliższa okolica hotelu chyba jak wszędzie -> dramat. Smród, brud i ubóstwo.
- centrum -> polecamy młodym i chcącym się wyszaleć. Na nocne życie w centrum Gumbet nie można powiedzieć złego słowa. Bar na barze, disco na disco, dodatkowo sklepy. Do wyboru do koloru. Każdy znajdzie tam coś dla siebie
- plaża - nie wiem czy można to coś nazwać plażą. Darmowe leżaki, których można szukać ze świeczką, jak już znajdziecie i tak nie chcę się leżeć. Plaża żwirowa, brudna i nieprzyjemna. Szerokość plaży to około 10m. Do tego woda przy samym brzegu nieczysta. Plaża znajduje się nad zatoką, która wygląda jak jezioro - ZERO FAL. Ogólnie nie chodziliśmy na plażę bo naprawdę nie było po co!
3. Wycieczki
My byliśmy tylko na 1 wycieczke - rejs statkiem po 5 różnych zatokach. Wycieczka trwała od 10 do 17. W czasie jej dostaliśmy obiad. Godna polecenia, jeżeli ktoś chce sobie popływać nie tylko na basenie.
Bodrum. Z Gumbet do Bodrum jest ok, 2 km. Tam warty obejrzenia jedyny średniowieczny zamek turecki. Bazar większy jak w Gumbet, port jachtowy i to by było na tyle.
4. Informacje pozostałe.
Warto wiedzieć, że w samym Gumbet jest biuro z polską obsługą oferujące wycieczki sporo taniej od wycieczek proponowanych przez nasze wspaniałe rezydentki. Prowadzi je polka, więc nie ma problemu z dogadaniem. Biuro znajduje się na głównej ulicy w Gumbet.
Podsumowując...
Pomimo tylu niekorzystnych opinii, wakacje nam się podobały. Nie nastawialiśmy się na żadne rewelacje. Szybko nam minęły, pogoda dopisała, wypoczęliśmy i wybawiliśmy się z fajną ekipą. A gdy ekipa dopisze, reszta nie musi. I tak byłow tym przypadku.
Hotel polecam osobom niewymagającym i raczej młodszym jak starszym, dla których liczy się nocne życie poza hotelem.
Opinia: zdecydowanie odradzam,rozczarowanie za sam wygląd.po dwóch tyg. pobytu po prostu porażka,jakie 4 gwiazdki? brudno,pokoje słabe standardowo,ciemne,co raz to nawalała klima,w recepcji same gbury,bez możliwości dogadania się,baseny? codzienna walka o parasole(sztuk kilka) i leżaki,teren nie zagospodarowany,brzydko i staro i epokowo jak za gierka.nie ma animacji,żadnego klubu dla dzieci,plaża-nie ma hotelowej zewsząd wyganiają i musisz szukać na własną rękę aby położyc sie na żwirze lub połamanym leżaku na wąskim paśmie pośród kipów papierosowych i kamieni...morza nie widać.zatoka
moje najgorsze wakacje!!!