
niewymagających klientów 80% głosów
szukających spokoju 10% głosów
wymagających klientów 10% głosów
22% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Na pewno nie zasługuje na 4 gwiazdki, choć ogólnie było bardzo przyjemnie. Przyjazny personel, dobre jedzenie. Plaża taka sobie, żeby popływać wynajmowaliśmy w parę osób łodź do zatoczek. Tam woda była super!
Opinia: Całkiem fajny hotel.Zdjęcia nieadekwatne,jakieś stare,gdyż teraz hotel tonie w zieleni-te alejki między domkami są porośnięte palmami,kaktusami,kwiatami-piękne otoczenie-oczywiście nie Hilton. Miła,wesoła obsługa.Pokoje czyste,żadnych robali wokół. Na basenie gorąc,ale na plaży przyjemny wiatr,nie czuje się gorąca. Leżaki na plaży dostępne,kiedy się pójdzie-za to na basenie zajmują ręcznikami już od 6!!! Jedzenie dobre,duży wybór,napoje prawdziwe,bez rozcieńczania,nie żałują na alkoholach. Piękne otoczenie,fajne miasteczko Gumbet,a jeszcze fajniejsze Bodrum. Koniecznie wdrapcie się na góę z wiatrakami-cudowne widoki na zatokę Gumbet i Bodrum. Dobry hotel i okolica dla dzieci-jest gdzie spacerować... Jestem zadowolona z wyboru,mimo że jeżdżę po całym świecie...
Opinia: Witam,urlop z rodziną spędziłam od 02.08-09.08.2011
PLUSY;
połozenie,sklepy,obsługa(czasami brudne mieli ubrania),otoczenie hotelu,
MINUSY;
grzyb na fugach w łazience,Turcy którzy ci nie odpuszczają przy zakupach,spróbuj tylko dotknąć towaru to jakbyś musiała go kupić ale zbywałam ich tylko wołają i'm love poland po to zeby kupić,małe pokoje w hotelu(nie siedzi sie w hotelu)ale mimo wszystko gdzies to przeszkadzało,po tygodniu wszech ogarniający brud przy basenie i wokół,a największy minus to śmierdząca zatoka Gumbet,brudna plaża,tylko siedzieliśmy nad naszym basenem bo na plażę wejśc sie nie dało,po tygodniu również woda jakaś mętna sie stała,zero animacji jakieś dwie w ciągu dnia może były,wieczorem nic sie tam nie działo dla dzieci nic,żadnej dyskoteki o 21 chciało sie spać,aby tyle ze w ciągu dnia był DJ i spoko muza leciała od 10 do 17,myśle ze juz tam nie wrócę i napewno nie są to 4 *,3*to maxxxxxxxxx,
pozdrawiam taka to cała prawda o MIRALUNIE,,,,,
Opinia: myślę,że położenie hotelu jest niezłe i spokojnie polecam . Atut blisko promem na wyspę Kos i Rodos z pobliskiego portu w Bodrum.
Opinia: Spędziliśmy wakacje w hotelu Mira Luna w Bodrum w dniach 30.06-14.07. 2009 z biurem podróży Triada. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Pokoje są wpradzie małe, ale klimatyzacja działała bez zarzutu ( przynajmniej w naszym pokoju), była ciepła woda, lodówka, suszarka, telewizor - wprawdzie bez polskich stacji, ale był CNN, BBC, PRO 7. Wyżywienie naszym zdaniem bardzo dobre. Potrawy różnorodne, duży wybór sałatek, melony, arbuzy, przepyszne ciasta. System all inclusive działał bez zarzutu - 3 posiłki dziennie ( śniadanie, lunch, kolacja),oprócz tego snaki,ciasta, przekąski, napoje, drinki. Obsługa bardzo miła, pani sprzątająca pokój, gdy dostała mały napiwek na początku naszego pobytu, starała się bardzo przy sprzątaniu (czyste ręczniki, mydło, dokładne sprzątanie pokoju). Hotel leży praktycznie przy samej plaży, niedaleko centrum Bodrum (około 3 km do centrum miasta z przepięknym zamkiem, około 20 minut pieszo). Leżaki i materace na plaży bezpłatne, ale trzeba je niestety zajmować dość wcześnie, tak samo przy basenie. To, co działało nam na nerwy, to codzienne animacje, ciągle te same "przeboje" pod Anglików i Turków, których było tam wielu. Ogólnie oceniamy hotel bardzo dobrze, jedzenie OK, obsługa OK. Rezydenci Triady pozostawiają niestety wiele do życzenia. Pani Ola Kuna ma generalnie wszystko w nosie, podczas transferu z lotniska nie powiedziała nic o hotelu, systemie all inclusive, całą drogę zachwalała wycieczki i zachęcała do ich kupowania. Bezpłatna wycieczka po Bodrum sprowadzała się do wizyt w sklepach ze skórami, złotem oraz supermarketach, gdzie ceny były 2, 3 razy wyższe niż na straganach. Pani Patrycja, chociaż widzieliśmy ją tylko raz, podczas wycieczki do Daljanu (warto), sprawiała wrażenie OK. Ale mimo wszystko jesteśmy bardzo zadowoleni, urlop był super, bez żadnych problemów i chętnie wrócimy do tego hotelu jeszcze raz. Pod warunkiem, że dostaniemy ten sam pokój.
Opinia: Hotel brudny, łazienki obrzydliwe, przez nasz pobyt (tydzień) cały czas zimna woda , z klimatyzacji leciala woda co powodowało błoto. Pokoje bardzo malutkie, nie sprzątane (nawet po sprzątaniu). Brak przykrycia, a noce są chłodne. Codziennie zdarzały się kradzieże i menedżer hotelu miał to głęboko w czterech literach. Od szóstej rano pozajmowane leżaki przy basenie, masakra! Jedzenie dobre, codziennie świeże ciasta i z owoców tylko arbuz. Mieliśmy wykupione AlI ale jak zachorowałam i poprosiłam o herbatę mieli ogromny problem aby mi ją zrobić (SZOK) w końcu mój mąż kupił w pobliskim sklepie. Po co mi takie All. Nie polecam tego HOTELU (czytaj Club nie hotel). Porażka
Opinia: Hotel brudny, łazienki obrzydliwe, przez nasz pobyt (tydzień) cały czas zimna woda , z klimatyzacji leciala woda co powodowało błoto. Pokoje bardzo malutkie, nie sprzątane (nawet po sprzątaniu). Brak przykrycia, a noce są chłodne. Codziennie zdarzały się kradzieże i menedżer hotelu miał to głęboko w czterech literach. Od szóstej rano pozajmowane leżaki przy basenie, masakra! Jedzenie dobre, codziennie świeże ciasta i z owoców tylko arbuz. Mieliśmy wykupione AlI ale jak zachorowałam i poprosiłam o herbatę mieli ogromny problem aby mi ją zrobić (SZOK) w końcu mój mąż kupił w pobliskim sklepie. Po co mi takie All. Nie polecam tego HOTELU (czytaj Club nie hotel). Porażka. Jechaliśmy przez biuro podróży TRIADA - Nigdy więcej. Pani rezydent Patrycja Godziszewska olewającym stosunkiem podchodziła do naszych problemów. Poza tym poznaliśmy ją w dniu wyjazdu, bo niby była tak bardzo zajęta.
Opinia: Największym minusem jest plaża i morze. Plaża to szary gruboziarnisty piasek, chyba nawieziony, bo miejscami wyziera spod niego trawa, ubity, na pewno nie da się z niego zbudować zamku ani babki, dlatego nie polecam rodzinom z dziećmi. Nikt z hotelu nie wpadł na pomysł, że plażę też można posprzątać, więc wszędzie walają się pety i inne śmieci. Rezydentka broniła niesprzątanej plaży, próbując mi wmówić, że plaża należy do miasta, a hotel ją wynajmuje, więc nie należy do jego obowiązków jej sprzątanie (czy gdy ktoś wynajmuje od kogoś mieszkanie to oczekuje, że właściciel będzie je sprzątał?) Hotel położony jest w prawie całkiem zamkniętej zatoce (nie widać otwartego morza) więc morze było często brudne i jakieś zmulone, oczywiście pływało w nim dużo niepotrzebnych rzeczy... Nie wiedzieć czemu w żadnym pokoju nie ma szczotki do WC, wiadomo co to oznacza. Dziwne, że Triada nie próbowała tego wcześniej załatwić, odpowiedź rezydentki brzmiała: "pracuję tu już 5 lat i w żadnym hotelu w Turcji nie widziałam szczotki do WC". A ja akurat będąc zaledwie drugi raz w Turcji i po objeździe, w czasie którego zaliczyłam chyba z 5 hoteli o gorszym standardzie, w każdym z nich widziałam szczotkę. Również w innych krajach będących w tyle za Turcją, szczotka była rzeczą oczywistą. Basen tylko w pierwszy dzień był brudny, potem coś z nim zrobili i nie mogę nic złego na niego powiedzieć. Mogę nawet powiedzieć, że był czysty :) Jedzenie dla mnie było OK, oczywiście, że się powtarzało, ale kto powiedział, że trzeba przy każdym posiłku brać wszystko co podają? W jeden dzień zjadłam to, w drugim tamto i mnie się nie powtarzało. Lokalizacja super, centrum Gumbet gdzie jest dużo knajpek i chyba jakieś dyskoteki, bo cały czas dudniła zewsząd muzyka. Do Bodrum ok 2 km, polecam iść na nogach do Bodrum a wracać dolmuszem. W hotelu ciągle grała głośno muzyka, ciągle leciały te same kawałki, do znudzenia, waliło po uszach i nie pozwalała odpocząć. Jakieś wieczorne "zajęcia" również odbywały się przy głośności ustawionej na full i przy wrzaskach animatora. W tym hotelu rządzą młodzi dla których fun jest wtedy gdy trzeba się drzeć, żeby się usłyszeć. Co do pokoju. Na parterze często zdarzają się w łazience zalania z góry, u mnie akurat nie była to powódź tylko podtopienie, więc szybko wysychało, nie było z tym większego problemu. Jeśli były jakieś inne problemy to po przyciśnięciu obsługi dawało się je rozwiązać. Hotel ogólnie bardzo ładnie zagospodarowany, ładne ogródki, 1 piętrowe budynki (parter i piętro), pokoje odnowione (pokoje 2-osobowe są malutkie, to co jest na zdjęciu to chyba coś większego niż dwójka). Między hotelem a plażą jest lokalna droga, która kończy się jakieś 500m dalej (w małym porcie, z którego odpływają statki na 1 dniowe rejsy).
Opinia: Zapomniałam dodać, że w nocy hotel jest cichy, nie ma hałasu od drogi i nie dociera halas z centrum. Dodam, że lokalizację oceniam bardzo dobrze, w przeciwieństwie do tego co się pokazało (podczas oceny jest pytanie o infrastrukturę przy obiekcie (bary, restauracje, sklepy, plaża, itp.), a potem pokazuje się to jako lokalizacja. Ze względu na tą plażę jest ta niska ocena. Gdyby nie plaża i morze jak na hotel 3* ocena byłaby dobra.
Opinia: Dodam, że lokalizację oceniam dobrze, w przeciwieństwie do tego co się pokazało podczas pierwszej oceny (podczas oceny jest pytanie o infrastrukturę przy obiekcie (bary, restauracje, sklepy, plaża, itp.), a potem pokazuje się to jako lokalizacja. Ze względu na brudną plażę dałam niską ocenę, a tu chodziło raczej o dległość. Gdyby nie plaża i morze jak na hotel 3* ocena byłaby dobra.