
niewymagających klientów 66% głosów
singli 33% głosów
0% klientów uważa, że oferta sprostała lub przewyższyła ich oczekiwania.
Opinia: Masakra - najgorsza obsługa i hotel jakim byłem z rodziną a wyjeżdżamy dwa razy w roku - kompletna porażka
Opinia: gdyby nie pokoje i panie (nie)sprzatające to było by ok. ale ciągłe upominanie się o ręczniki, wymianę pościeli, sprzatanie .....to nie 4,5 gwiazdki!~!!!!!! Najmocniejszy punkt hoteleu to wyżywienie i obsługa hotelowa( poza j.w i recepcją) i bliskość plaży i na tym niestety koniec!!!!!!
Nie polecam!!!!!
Opinia: Hotel jest klaustrofobiczny: składa się z pięciu 4 piętrowych budynków odległych od siebie o 5 metrów, z balkonami o powierzchni około 1 m2, na których z trudem mieszczą się dwa plastikowe foteliki. Układ hotelu jest tarasowy, co 20 - 30 m znajdują się schody, które utrudniają lub uniemożliwiają poruszanie się dzieci.Pokoje o powierzchni około 13-14 m, w których zostaliśmy zakwaterowani (usytuowane w budynku nr 2 na parterze) były potwornie zatęchłe i brudne, na meblach, firankach i zasłonach zalegała gruba warstwa kurzu, pościel była szara poplamiona ze rdzawymi śladami pozostawionymi przez insekty, ręczniki kompletnie zużyte przypominały ścierki do podłogi po 10 letni użytkowaniu. Na podłogach i jak się potem okazało także w szafach i na zasłonach oraz w szufladach szafek kłębiło się robactwo (liczone w dziesiątkach): karaluchy, prusaki, wije, skorki, pluskwiaki). Łazienka była niesprzątnięta. W wannie leżało około 10 zdechłych karaluchów i prusaków. Drzwi od łazienki były zawilgocone wypaczone i spuchnięte z odpadającą farbą i śladami grzyba. Pod umywalką, wzdłuż wanny i na ścianach w rogach łazienki był czarny grzyb. Łóżeczko dla dziecka, (które okazało się być niemowlęcą kołyską) miało urwane dwa mocowania a ostro zakończone metalowe zawiasy znajdowały się na wysokości głowy leżącego w nim dziecka. Uszkodzony sprzęt był związany poszarpaną szmatą a materacyk dziecięcy był 2 razy większy od podłogi kołyski i uniemożliwiał praktycznie położenie w nim dziecka. Po naszej interwencji w recepcji hotelu do pokoi wysłane zostały sprzątaczki, które zamiotły pokoje brudnym mopem i zmieniły ręczniki. Wieczorem około 21 po powrocie do pokoi i zapaleniu światła pokoje znów zaroiły się od insektów. Wezwany sprzątacz zaczął o godzinie 22 rozpylać w pokoju środek owadobójczy.
Opinia: ogólna porażka