
Z pocztówkową scenerią, której nieodłącznym elementem są pokryte śniegiem stoki pełne amatorów białego szaleństwa, ciężko uwierzyć, że narciarstwo jest tu stosunkowo od niedawna. Dopiero w ostatniej dekadzie nastąpił tu gwałtowny rozwój całej infrastruktury narciarskiej. Spośród wszystkich austryjackich miejscowości narciarskich Kitzbühel uchodzi za najbardziej skomercjalizowaną, a przez to i najdroższą. Poważna wadą stacji jest system wyciągów, którego przepustowość nie jest w stanie sprostać tłumom turystów.