


Z punktu widzenia przeciętnego turysty Zagrzeb, największe miasto Chorwacji i jej stolica ma jedną podstawową wadę. Bardzo przeciętna baza hotelowa. Owszem hoteli nie brakuje jednak w większości są to hotele z górnej półki nie na kieszeń przeciętnego człowieka.
Nie umniejsza to jednak w niczym piękna miasta. Już z oddali przyjezdnych witają dwie strzeliste wieże katedry, dumnie górujące nad miastem.
Zagrzeb dzieli się niejako na trzy części. Gornji Grad. Starówka z Pałacem Prezydenckim, chorwackim parlamentem, przepiękny kościół Św. Marka, muzea i galerie. Pomiędzy nimi rozsiana jest pajęczyna brukowanych ulic, przy których wieczorami zapalają się stare gazowe latarnie. W starówkę, stare ozdobne bramy wpleciona jest masa zieleni i kwiatów. Krajobraz zupełnie innych od tego znanego z Dalmatyńskich kurortów.
Poniżej znajduje się Donij Grad. Tu turyści znajdą sklepy, kawiarnie, restauracje, bary, dyskoteki i mnóstwo innych atrakcji.
Zagrzeb to również miasto gdzie nie brakuje parków i skwerów, dających możliwość relaksu w cieniu drzew i chwili wytchnienia.
Z pewnością warto zobaczyć słynną ulicę Tkalciceva. Najpiękniejsza ulica Zagrzebia. Sklepy, restauracje, galerie sztuki wplecione w XIX w. domy.
Nie można przegapić Katedry z czasów Neo - Gotyku. Została ona przebudowana po trzęsieniu ziemi w 1880 r. Najwięcej nakładu włożono w dwie szpiczaste wieże, której nie mają takiej samej wysokości. Jedna ma 104 m, druga 105 m.