


Playa de las Americas to część ogromnego kompleksu kurortów, składającego się właściwie z trzech miast: Los Cristianos, Playa de las Americas i Costa Adeje. Jest jednym z filarów gospodarki wyspy, a głównym źródłem dochodu miasta jest oczywiście obsługa ruchu turystycznego i zapewnianie turystom atrakcji.
Tutejsza plaża jest piaszczysta, przestronna, ładna i... dosyć zatłoczona, niestety.
Magnesem przyciągającym turystów także z innych kurortów jest nocne życie. Obfitość barów, kafejek, dyskotek może oszołomić. Miasto czasami przypomina Las Vegas - mnóstwo neonów, świateł i ozdoby, które mogą wydawać się kiczem, mogą też stanowić pewną atrakcję, w zależności od upodobań. Można tu znaleźć egipską piramidę, rzymskie posągi... Mieszanka stylów czasem przyprawia o zawrót głowy, ale jeśli przywyknąć, może być zabawna. W końcu, w ilu kurortach da się znaleźć w jednej dzielnicy meksykańską knajpę, paryską kawiarnię, irlandzki pub o kanaryjską tawernę?
Polecamy miasto tym, którzy szukają rozrywki i nie nastawiają się zbytnio na kontakt z żywą, obcą kulturą, tej tu bowiem raczej brak.