Indonezja

stolica:Jakarta
powierzchnia:1,9 miliona km2
ludność:224 784 tys.
język:indonezyjski, bahasa indonesia, balijski, angielski.
waluta:Rupia (IDR). (IDR)
zasilanie:Napięcie w sieci wynosi 220 V.
Sprawdź oferty

Opis

Archipelag 17 tysięcy indonezyjskich wysp, ciągnący się łukiem od drapaczy chmur Singapuru po spieczone słońcem plaże północnej Australii, tworzy naturalny pomost między kontynentami, a wchodzące w jego skład regiony stanowią krajobrazową i przyrodniczą kwintesencję Azji Południowo- -Wschodniej. Wielomilionowe metropolie i starożytne monumenty kryją się w cieniu gorących wulkanów, bezludne plaże przeglądają się w krystalicznie czystych morskich wodach, a w najbardziej niedostępnych zakątkach wysp czają się tygrysy i gigantyczne warany. Dla wielu turystów podróż po Indonezji to bajecznie kolorowa odyseja po krainie pięknych widoków, dźwięków i zapachów. Współczesna Indonezja, z czwartą co do wielkości populacją na świecie i kalejdoskopową mozaiką religii i kultur.Klimat Wysokie temperatury to nieodłączny element klimatu Indonezji, zarówno w porze suchej, jak i deszczowej. Tereny przybrzeżne są z reguły przyjemnie chłodne, ale w pobliżu gór bywa bardzo zimno. Im dalej na południowy wschód, tym później rozpoczyna się pora deszczowa. W północnych rejonach Sumatry zaczyna padać we wrześniu, a na Timorze dopiero w listopadzie. Najwięcej opadów odnotowuje się zwykle w styczniu i w lutym. Pora sucha trwa zazwyczaj od maja do września. Jedynym wyjątkiem są Moluki, na których na ten właśnie okres przypada pora deszczowa.Odpowiedzialna turystyka Indonezja to konserwatywny, w przeważającej części muzułmański kraj. Mieszkańcy tolerują bikini i kuse stroje jedynie w nadmorskich kurortach, na przykład na Bali. W pozostałych, przesiąkniętych tradycją miejscach reagują na nie negatywnie. Przez takie wioski przebiega wiele szlaków pieszych i tras autokarów turystycznych. Warto pamiętać, że natłok turystów może wzbudzać niechęć tubylców, dlatego swoim zachowaniem nie należy zaogniać sytuacji. Najpierw trzeba przedstawić się wodzowi osady (kepala desa), a jeśli zostanie się poproszonym o wpis do księgi gości, zaoferować niewielki datek - zwykle wystarcza 5000 Rp. Minimalna choćby znajomość bahasa indonesia pomaga przeniknąć w głąb lokalnej społeczności, a także zaoszczędzić kilka rupii podczas targowania się z handlarzami, hotelarzami i kierowcami becaków. Targowanie się jest tu niemal obowiązkowe, ale nie należy przesadzać. Okazanie gniewu skutkuje zwykle jedynie nieodwołalnym podniesieniem ceny. Warto także pamiętać, że dla drugiej strony kilka rupii czy centów może mieć naprawdę kolosalne znaczenie. Środowisko naturalne Indonezji jest coraz wrażliwsze. Amatorzy nurkowania nie powinni dotykać czy stawać na rafach koralowych, a piechurzy zaśmiecać szlaków. Nie należy także kupować pamiątek, których zrobienie wymaga zabicia przedstawiciela któregoś z zagrożonych gatunków - za posiadanie takowych można zostać zatrzymanym przez lokalnych celników.Historia Historia Indonezji sięga ponad miliona lat wstecz, czyli czasów, kiedy pithecanthropus erectus, zwany też człowiekiem z Jawy, skorzystał z naturalnego połączenia lą- 135 dowego i przedostał się na kontynent azjatycki. Dalsze wieści o prehistorycznych pionierach są jednak osnute mgłą tajemnicy i dopiero mniej więcej w VII w. p.n.e. ich migrujący potomkowie poczęli tworzyć podwaliny niewielkich królestw, które ok. 2 tys. lat temu urosły w liczącą się potęgę. Hinduizm i buddyzm Kupcy z Chin i Indii stosunkowo szybko się zorientowali, jak ogromny jest handlowy potencjał Indonezji, a wraz z ich towarami na wyspach zagościł dobrobyt i dwie nowe religie: hinduizm i buddyzm. Oba nurty w niedługim czasie zakorzeniły się wśród mieszkańców archipelagu, by wkrótce stać się trzonami najpotężniejszych królestw pierwszego milenium naszej ery. Buddyjskie imperium Śriwidżaja obejmowało cały Półwysep Malajski, sięgając aż po południowe krańce Sumatry i czerpiąc wymierne korzyści z dominacji nad strategiczną Cieśniną Malakka. Oparta na hinduizmie monarchia Mataram oraz buddyjskie królestwo Sailendra funkcjonowały obok siebie w środkowej części Jawy, a wzniesione przez nie imponujące świątynie Borobudur i Prambanan górowały wysoko ponad urodzajnymi polami, które zapewniały godziwy byt miejscowej ludności. Kiedy ok. X w. n.e. Mataram z bliżej nieznanych przyczyn począł chylić się ku upadkowi, został wkrótce zastąpiony przez jeszcze potężniejsze królestwo hinduistyczne. Założone w 1294 r. imperium Majapahit czasy swej największej świetności przeżywało za panowania Hayama Wuruka i jego pierwszego ministra Gajaha Mady, kiedy jego terytorium obejmowało większą część Jawy, Madury i Bali, a zdaniem niektórych historyków również znaczne obszary Sulawesi, Sumatry i Borneo. Taki stan rzeczy nie trwał jednak zbyt długo. Pomimo potęgi i ogromnych wpływów królestwa Majapahit hinduizm musiał nieuchronnie ustąpić pola nowej religii, jaką był islam. Islam Wraz z islamem przyszły siły i motywacja do przeciwdziałania hegemonii władców Majapahitu i wkrótce potem satelitarne królestwa postanowiły chwycić za broń. W XV w. królowie Majapahitu uciekli na Bali – właśnie z tej przyczyny wyspa do dziś jest głównym ośrodkiem hinduizmu w Indonezji – a Jawa przeszła w ręce coraz potężniejszych sułtanatów islamskich. W tym samym czasie nowa religia zjednywała sobie rzesze zwolenników na terenach należących do wpływowych handlowych królestw Melaka (Malakka; na Półwyspie Malajskim) i Makassar (południowe Sulawesi) i dzięki temu współczesna Indonezja jest najludniejszym państwem muzułmańskim na świecie.Europejska ekspansja W roku 1511 Malakkę zdobyli Portugalczycy, ale ogromne bogactwa archipelagu były na tyle smakowitym kąskiem, że przez kolejnych 200 lat Portugalia, Holandia i Anglia toczyły zażartą walkę o dominację w tym regionie. Na początku XVIII w. największa część spornych terenów znalazła się pod wpływami holenderskimi i choć w latach 1811- 1816 Brytyjczykom, wspartym przez Napoleona, który zajął Holandię, udało się przejąć nad nimi kontrolę, to jednak niedługo potem wróciły w ręce swoich wcześniejszych zdobywców na 130 lat, do momentu uzyskania przez Indonezję niepodległości. Nie oznacza to jednak, że Holendrzy mogli liczyć na życzliwość miejscowej ludności. Podczas gdy inne europejskie potęgi zawierały i hucznie świętowały nowe traktaty, Holandia została zmuszona do zaangażowania się w wojnę partyzancką, wznieconą w roku 1825 przez jawajskiego księcia Diponegoro. Ten krwawy konflikt, zwany wojną jawajską, zakończył się w 1830 r. zesłaniem Diponegoro na Sulawesi i kosztował życie 8 tys. holenderskich żołnierzy i niemal połowy populacji doszczętnie zniszczonego miasta Yogyakarta (Yogya). Droga do niepodległości Na początku XX w. Holendrzy w dalszym ciągu sprawowali kontrolę nad przeważającą częścią archipelagu, ale rozniecony przez Diponegoro płomień buntu nigdy nie został do końca zgaszony i tlił się gdzieś w duszach Indonezyjczyków w oczekiwaniu na kolejnego rewolucjonistę. Pojawił się młody Sukarno. Podczas II wojny światowej, kiedy przez wyspy przetoczyła się fala japońskich wojsk, kwestia zeszła na drugi plan, ale rychła kapitulacja Japończyków stworzyła Sukarno idealną okazję do proklamowania niepodległości Indonezji, co uczynił 17 sierpnia 1945 r. w swoim domu w Dżakarcie. Holendrzy nie wykazywali jednak ochoty do opuszczenia kraju i przy wsparciu ze strony brytyjskiej armii, która wkroczyła tu po to, by przyjąć japońską kapitulację, szybko odzyskali władzę. Miejscowa ludność stawiła zaciekły opór i przez cztery kolejne lata toczyła nieprzerwany bój o wolność. Jej determinacja przyniosła spodziewany efekt i 27 grudnia 1949 r. nad stołecznym budynkiem Istana Merdeka (Pałac Wolności) załopotała w końcu indonezyjska flaga, sang merah putih (czerwień i biel).Kryzys, wewnętrzne rozbicie i dyktatura Jedność w walce szybko przekształciła się w podziały podczas pokoju, bowiem zmorą raczkującej jeszcze władzy centralnej stali się religijni fundamentaliści i nacjonalistyczni separatyści. Po niemal 10 latach politycznego impasu i kryzysu ekonomicznego Sukarno wykonał strategiczne posunięcie, wprowadzając przy wsparciu wojska tzw. demokrację kierowaną (eufemistyczne określenie dyktatury) i tym samym inicjując 40- -letni okres władzy dyktatorskiej. Mimo dążenia do utworzenia państwa autorytatywnego szybko zdał sobie sprawę z tego, że licząca aż 3 mln członków Komunistyczna Partia Indonezji (Partai Komunis Indonesia, PKI) w 1965 roku najliczniejsze ugrupowanie polityczne na świecie jest potęgą, której nie wolno lekceważyć. Ale w miarę wzrostu jej wpływów na działalność rządu dochodziło do coraz częstszych nieporozumień z siłami militarnymi. Ich zwieńczeniem była próba puczu, podjęta w nocy 30 września 1965 r. przez pułkownika Untunga ze straży pałacowej. Winą za nieudany przewrót, szybko udaremniony przez generała Suharto, obarczono PKI (chyba niesłusznie), po czym wykorzystano tę sytuację jako pretekst do przeprowadzenia czystek wojskowych, w wyniku których życie straciło aż 500 tys. osób o prokomunistycznych poglądach. Okres tego wewnętrznego chaosu Suharto spędził na konsolidowaniu swojej potęgi, po czym w 1967 r. odsunął Sukarno od władzy i ogłosił się prezydentem. Ideę jedności nowy przywódca urzeczywistniał za pomocą represji, bezlitośnie tłumiąc wszelkie przejawy niesubordynacji. Inwazja na portugalski Timor, jakiej dokonał w 1975 r., pochłonęła dziesiątki tysięcy ofiar, a niepodległościowe ambicje mieszkańców Acehu i Papui spotkały się z okrutną odpowiedzią indonezyjskiego wojska. Jednak mimo wszechobecnej korupcji lata 80. i 90. XX w. były dla Indonezji okresem prosperity, co miało swoje odzwierciedlenie w gwałtownym wzroście gospodarczym i w nowoczesnych, wznoszonych z ogromnym rozmachem budowlach, które diametralnie zmieniły oblicze stolicy. Upadek Suharto Zastój gospodarczy, odczuwalny pod koniec ostatniej dekady ubiegłego stulecia w całej Azji, sprawił, że zbudowane przez Suharto państwo zaczęło chwiać się w posadach. Niemal z dnia na dzień Indonezja stała się bankrutem, a przyczyn takiego stanu rzeczy społeczeństwo szybko dopatrzyło się w przesiąkniętych nepotyzmem i korupcją dyktatorskich rządach. W 1998 r. przez cały kraj przeszła fala gwałtownych protestów, a podczas majowych zamieszek w Dżakarcie zginęły setki osób, w tym wielu Chińczyków. 21 maja 1998 r., po trzydziestu latach dyktatury, Suharto ustąpił ze stanowiska. Emocje opadły, gdy władzę przejął optujący za reformą kraju wiceprezydent B.J. Habibie, ale jego ambitne plany nie były realizowane i jeszcze w listopadzie tego samego roku w wielu indonezyjskich miastach doszło do kolejnych rozruchów. Sytuację udało się opanować jedynie dzięki obietnicy wcześniejszych wyborów, ale ugrupowania separatystyczne nie omieszkały wykorzystać widocznej słabości centralnych władz i sprowokowały zamieszki na Molukach, Irian Jayi, w Acehu i w Timorze Wschodnim. W przeprowadzonym w sierpniu 1999 r. referendum mieszkańcy Timoru Wschodniego wygrali swoją niepodległość, ale okupili ją niewyobrażalnymi stratami materialnymi i tysiącami zabitych w czasach indonezyjskiej okupacji.Współczesna demokracja Mimo niestabilnej sytuacji społecznej przeprowadzone w lipcu 1999 r. wybory przebiegły zaskakująco spokojnie, a ich zdecydowaną triumfatorką okazała się Megawati Sukarnoputri i jej Demokratyczna Partia Walki (PDI-P). Zjednoczone muzułmańskie ugrupowania nie przyjęły tego jednak do wiadomości i sterowane przez nie Ludowe Zgromadzenie Doradcze na najwyższy urząd w państwie wybrało Abdurrahmana Wahida (Gus Dur), a Sukarnoputri powierzyło funkcję wiceprezydenta. Dążenia Wahida do zwalczania korupcji napotkały jednak na zdecydowany opór i jego prezydentura szybko przekształciła się w polityczną walkę o przetrwanie. Wynik tej wojny był z góry przesądzony i 23 lipca 2001 r. Sukarnoputri zaprzysiężono na piątego prezydenta Indonezji, a jej zastępcą został obrany Hamzah Haz. Prezydent poczyniła już pierwsze, nieśmiałe kroki w kierunku reform, ale nie zapomina, że w zagmatwanym świecie politycznych i religijnych sojuszy, jakie charakteryzują współczesną Indonezję, należy się poruszać z wyjątkową ostrożnością.Środowisko Legendy o wyjątkowej urodzie indonezyjskiej przyrody nie są wcale przesadzone, naturalne środowisko zachwyca bogactwem występujących w nim gatunków fauny i flory, a lasy tropikalne, nad którymi majaczą wulkaniczne szczyty, stanowią 10% światowych zasobów. Ziemia Piękno indonezyjskich krajobrazów jest spektakularne, ale pozostaje wiele do zrobienia, jeżeli chodzi o świadomość ekologiczną. Co prawda powoli są wprowadzane regulacje mające na celu ochronę naturalnych habitatów, ale obserwowany w wielu regionach bezkrytyczny pęd ku modernizacji i industrializacji zbiera straszliwe żniwo w postaci zanikających 2 mln ha lasów rocznie. Winą za niszczenie środowiska obarcza się przede wszystkim przemysł drzewny i naftowy, ale swoją niechlubną rolę odgrywają tu również rolnicy indywidualni i przedsiębiorstwa rolne, zmuszane do takich działań przez aktualne warunki gospodarcze. Wraz ze wzrostem poziomu zurbanizowania (obecnie w miastach mieszka 30% populacji) środowiska miejskie muszą się borykać z coraz poważniejszymi problemami. Najuciążliwsze jest zanieczyszczenie, z powodu którego już teraz większość Indonezyjczyków musi się obchodzić bez bezpiecznej wody pitnej.Fauna i flora W swojej pracy naukowej The Malay Archipelago (Archipelag Malajski) brytyjski naturalista Alfred Wallace podzielił Indonezję na dwie strefy. Na zachód od tzw. Linii Wallace'a, która biegnie pomiędzy Kalimantanem a Sulawesi i na południe przez cieśniny oddzielające Lombok od Bali, występuje flora i fauna typowa dla kontynentu azjatyckiego, a na wschód od niej gatunki i habitaty poczynają upodabniać się do swoich odpowiedników z Australii. Kolejni naukowcy dopracowywali odkrycie Wallace'a, potwierdzając, że zachodnia część archipelagu słynie z (coraz rzadszych) orangutanów, nosorożców, tygrysów i zachwycających kwiatów raflezji, a wschodnia z krokodyli, torbaczy i budzących grozę waranów z Komodo.Parki narodowe Mimo że dewastacja środowiska naturalnego jest zjawiskiem powszechnym, w ostatniej dekadzie znacznie wzrosła liczba rezerwatów przyrody i obiektów historycznych objętych ochroną. Administratorem indonezyjskich parków narodowych (taman nasional) jest Generalny Dyrektoriat Ochrony Lasów i Przyrody (Perlindungan Hutan dan Pelestarian Alam, PHPA). Wiele z nich leży z dala od uczęszczanych szlaków komunikacyjnych i dysponuje bardzo skromną infrastrukturą, ale w kraju o tak wysokim poziomie urbanizacji te dziewicze zakątki stwarzają jedyną szansę obcowania z urozmaiconą indonezyjską fauną i florą. Do grona najpiękniejszych i najbardziej dostępnych należą Ujung Kulon na Jawie, Gunung Leuser na Sumatrze i Gunung Rinjani na Lomboku.Ludnosć Czwartą co do wielkości na świecie (po Chinach, Indiach i Stanach Zjednoczonych) populację Indonezji (231,3 mln) tworzy ponad 300 różnych grup etnicznych, począwszy od rdzennych Jawajczyków, stanowiących 45% ludności, a skończywszy na górskich plemionach zamieszkujących odległe wyspy Kalimantan i Papua. W rzeczywistości z problemem przeludnienia borykają się jedynie Jawa i Bali, a znaczna część archipelagu wciąż pozostaje niezamieszkana.Religia Ponieważ Indonezja jest największym państwem muzułmańskim na świecie, zamieszkiwanym przez 200 mln osób tego wyznania (88% ogółu populacji), charakterystyczny głos muezina wzywającego do modlitwy w większych miastach słychać dosłownie wszędzie. Chociaż na meczet można się natknąć w każdym zakątku kraju, to najbardziej imponujące i najcenniejsze świątynie, jak choćby Borobudur czy Prambanan, są namacalnym dowodem istnienia na jawajskiej ziemi potężnych hinduistycznych i buddyjskich królestw. Czasy największej świetności tych religii co prawda dawno już minęły, ale tradycyjne obrzędy hinduizmu w dalszym ciągu praktykuje się na Bali, a prężnie działające ośrodki chrześcijaństwa, buddyzmu i animizmu znajdują się na terenie całego kraju. Za sprawą konfliktów na tle religijnym, do jakich dochodzi na wyspach Ambon i Sulawesi, oraz widocznego powiększenia się szeregów islamskich fundamentalistów, obywatele państw Zachodu mają na temat indonezyjskiego życia religijnego zazwyczaj nie najlepsze zdanie, ale ten stereotyp ma niewiele wspólnego z rzeczywistością i większość społeczności żyje obok siebie we względnej harmonii.Kultura i sztuka Narodowa mentalność Indonezyjska tożsamość to jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk psychologicznych - ucieleśniana w czerwono-białej fladze, łopoczącej w każdej wiosce i każdym mieście od Acehu po wysokie szczyty Papui, z powodzeniem funkcjonuje w kraju, gdzie normą są nie zasady, a wyjątki od nich. Choć mogłoby się wydawać, że charakter Indonezyjczyków najłatwiej poznać na Jawie - wyspie zamieszkanej przez 60% 220- -milionowej populacji, będącej bezdyskusyjnym centrum wszystkich wydarzeń ekonomicznych i politycznych - nie jest to tak jednoznaczne. Dżakarta jest co prawda siedzibą rządu i największym skupiskiem indonezyjskiej ludności, ale przeciętny Indonezyjczyk nie zawsze chce się utożsamiać z tworzonym przez nią wizerunkiem jednolitego, scentralizowanego narodu i nie zawsze aprobuje presję, jaką wyspa wywiera na pozostałą część kraju. Indonezję można spróbować definiować z perspektywy pańczasila (pięć zasad), systemu wprowadzonego przez Sukarno w 1945 r., stanowiącego podwaliny współczesnego narodu indonezyjskiego, opierającego się na założeniu, że dobro państwa powinno się przedkładać ponad wszelkie podziały etniczne i religijne. Jednak w dzisiejszych czasach, kiedy era Suharto powoli odchodzi w niepamięć, nowy, demokratyczny porządek sprzyja dążeniu poszczególnych jednostek do bardziej zdecydowanego eksponowania swoich korzeni etnicznych i poglądów religijnych. I choć zasady pańczasila są wywieszone w każdym budynku użyteczności publicznej, to reprezentowane przez nie szerokie pojęcie tożsamości narodowej w praktyce ustępuje pola poczuciu przynależności do tej czy innej grupy etnicznej lub religijnej. Indonezję można więc nazwać ulepszoną wersją luźnej konfederacji jednostek, związanych wspólną flagą i wspólnym językiem (bahasa indonesia), ale coraz częściej próbujących podkreślać swoją indywidualność. Kres blisko czterdziestoletniej ery rządów autokratycznych sprawił, że wielu obywateli doceniło wolność w dokonywaniu codziennych wyrobów. Większość czuje przynależność do narodu indonezyjskiego, ale w pierwszej kolejności utożsamia się z religią czy lokalną społecznością. Pod wspólną skorupą kryją się tysiące rozmaitych tożsamości: religijnych (muzułmanin, chrześcijanin, animista) i geograficznych (mieszkaniec Madury, Ambonu czy Acehu). Teraz, kiedy Timor Wschodni zyskał niepodległość, pozostaje pytanie, czy koncepcja zjednoczonej Indonezji jest na tyle silna i atrakcyjna, by inne części kraju nie poszły jego śladem.Styl życia Indonezja, jeszcze do niedawna utrzymująca się z gospodarki regionalnej, była jednym z tygrysów azjatyckiego rynku. W 1997 r., kiedy przeżywała ekonomiczny boom, zdawała się mieć przed sobą świetlaną przyszłość, ale wystarczył zaledwie rok, by dorobek dziesięciu lat został całkowicie zniweczony. W styczniu 1998 r. kurs rupii spadł nagle do poziomu 17 000 Rp za dolara amerykańskiego i jeszcze pod koniec tego samego roku liczba Indonezyjczyków żyjących poniżej progu ubóstwa wzrosła z 20 do 100 mln. Obiecane reformasi (reformy) polityczne, społeczne i gospodarcze były najważniejszym punktem w kalendarzu każdego kolejnego rządu, ale jak dotąd nie następują wyraźnie odczuwalne zmiany, a korupcja, poplecznictwo i napięte stosunki z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW) nie ułatwiają krajowi funkcjonowania na scenie gospodarczej. Na poziomie lokalnym sytuacja ta przekłada się na ubóstwo milionów obywateli, niskie zarobki i źle funkcjonujący system usług publicznych. Mimo trudności gospodarczych proces modernizacji postępuje w zawrotnym tempie. Bogactwo zasobów naturalnych, coraz lepsza infrastruktura i wzrost produkcji to czynniki dobrze rokujące na przyszłość. W efekcie częstych protestów władze są jednak zmuszane do podejmowania populistycznych, niekoniecznie właściwych decyzji. Najliczniejsze przejawy nowoczesności obserwuje się na Jawie i Bali, ale większość wysp archipelagu pozostaje daleko w tyle za stolicą. Coraz więcej ludzi przenosi się do dużych miast, ale dla wielu innych normą pozostaje skromna egzystencja na wsi, w przypadku tych najbiedniejszych często w pozbawionych prądu i wody chatach. Chociaż religia i tradycja są tu wartościami nadrzędnymi, to jednak kobiety mogą liczyć na wiele swobód niedopuszczalnych w większości konserwatywnych krajów muzułmańskich. Dowód na taki stan rzeczy, który powoli staje się normą, to m.in. stosunkowo długa prezydentura Sukarnoputri.Kino Pomimo niestabilności narodowej gospodarki oraz zalewu hollywoodzkimi obrazami, indonezyjski przemysł kinematograficzny produkuje cieszące się popularnością filmy o tematyce współczesnej. Najsłynniejszy reżyser indonezyjski – Garin Nugroho, swymi bezkompromisowymi reportażami i ciekawymi filmami fabularnymi zaskarbił sobie przychylność recenzentów i zdobył wiele międzynarodowych nagród. Jego Daun di atas Bantal (Liść na poduszce), opowiadający o dzieciach ulicy w Yogyi, był w Indonezji prawdziwym przebojem kinowym, został również bardzo dobrze przyjęty na prestiżowych festiwalach filmowych, w tym w Cannes. Co roku w Dżakarcie odbywa się Międzynarodowy Festiwal Filmowy, podczas którego wyświetlane są dzieła filmowców z kraju i z zagranicy. Aktualne informacje na ten temat można znaleźć na stronie www.jiffest.org.Taniec Mimo że w stolicy i wielu ośrodkach turystycznych dominuje disco, dziedzictwo tradycyjnych indonezyjskich stylów tanecznych jest znacznie bogatsze. Yogya ma swój balet ramayana, najbardziej widowiskowy taniec dramatyczny na Jawie, środkowy Kalimantan słynie z manasai, do którego zwykle zaprasza się turystów, a na Bali dominują niezwykle barwne: barong, kecak, topeng, legong i baris. Muzyka Indonezyjską scenę muzyczną współtworzą dziesiątki najrozmaitszych gatunków i stylów, od liczącej 1000 lat muzyki ludowej począwszy, a na głośnym punku i popie skończywszy. Najbardziej znaną formą muzyczną są bez wątpienia tradycyjne orkiestry gamelan, rozpowszechnione zwłaszcza na Jawie i Bali, w których skład wchodzą przede wszystkim instrumenty perkusyjne: bębny, gongi i grzechotki (angklung) oraz różnego rodzaju flety i ksylofony. Zespoły muzyczne pojawiają się i znikają niczym meteory, ale w ostatnich latach największą popularnością cieszą się m.in. Dewa, SLank, Padi, Coklat, Sheila on 7, Rif i GiGi. Teatr Jawajski wayang (teatr lalkowy) wywodzi się ze słynnych eposów hinduistycznych - Ramajany i Mahabharaty. Dwie najpopularniejsze formy tej sztuki to wayang kulit - teatr cieni i wayang golek - teatr drewnianych kukiełek.Kuchnia Rumah makan (dosłownie dom jedzenia) to tańszy odpowiednik restoran. Zdecydowanie najtańszym lokalem jest warung, stoisko z ofertą przypominającą rumah makan. Stołując się w przydrożnych budkach, warto zwrócić uwagę na higienę. Do kupowania żywności najlepszy jest pasar (targ), a zwłaszcza pasar malam, czyli jego nocny odpowiednik. Ruchome kaki lima (kuchnia na kółkach) serwują tanie przekąski i posiłki. Podobnie jak w całej Azji, najważniejszym elementem indonezyjskiej kuchni jest ryż. Narodowa potrawa nasi goreng to podsmażany ryż, w wersji istimewa (najbardziej luksusowa) z jajkiem. W warungach największą popularnością cieszy się nasi campur, ryż z tym, co kucharz ma akurat pod ręką, najczęściej podawany na zimno. Gado gado to świeża sałata z krewetkowymi krakersami i sosem orzechowym, która występuje w tak różnych wersjach, że nawet jeżeli za pierwszym razem nie smakuje, zawsze warto spróbować ponownie. Satay (sate w bahasa indonesia) - niewielki kebab, jest serwowany z ostrym sosem orzechowym. Holenderski rijsttafel (dosłownie ryżowy stół) to ryż z czymkolwiek, ale w ogromnych porcjach. W niektórych większych hotelach wciąż jeszcze można zamówić smaczną, choć mniejszą wersję tej potrawy. Indonezyjczycy przepadają za różnego rodzaju przekąskami, toteż w menu każdego lokalu widnieją obowiązkowo pisang goreng (banany zapiekane w cieście), ciastka ze zmielonego kokosa oraz krakersy. Kuchnia Padang, wywodząca się z sumatrzańskiego regionu o tej samej nazwie, cieszy się popularnością w całym kraju. W specjalizujących się w niej lokalach (zwanych Masakan Padang) przed każdym z gości stawia się miskę ryżu, a wraz z nią cały zestaw mniejszych miseczek z warzywami, mięsem, rybą i jajkami. Można jeść, co tylko się chce, a rachunek jest naliczany w zależności od liczby opróżnionych naczyń. Najpikantniejsza odmiana tej kuchni występuje na Sumatrze. Wodę butelkowaną i napoje bezalkoholowe można kupić bez problemu, a wiele hoteli i restauracji oferuje swoim gościom również air putih (wodę przegotowaną). Mrożone soki są zwykle bardzo smaczne, warto jednak sprawdzić, czy lód został zrobiony z wody butelkowanej lub przegotowanej. Warto spróbować indonezyjskiej herbaty i kawy. Na amatorów piwa czeka np. Bintang, kontrolowany przez Heinekena. Duża butelka kosztuje nie więcej niż 1 $. Ryżowe wino Bali Brem jest bardzo mocne, a im więcej się go wypije, tym głębszy staje się jego smak. Es buah lub es campur to dziwaczna mieszanka sałatki owocowej, kawałków galaretki, syropu, zgniecionego ryżu i skondensowanego mleka - po prostu enak (przepyszna).Aktywny wypoczynek Nurkowanie, piesze wyprawy, surfing, spływy tratwą to tylko niektóre z dostępnych w Indonezji form aktywnego wypoczynku. I choć na rynku działa wielu naciągaczy, w każdym większym mieście znajdzie się jeden, dwóch rzetelnych operatorów, którym można zaufać.Nurkowanie Dla amatorów nurkowania Indonezja to wymarzone miejsce, chociaż w porze deszczowej (X-IV) widoczność bywa bardzo ograniczona. Wiele szkół prowadzi kursy akredytowane przez PADI, NAUI, BSAC itp., a posiadacze świadectwa ukończenia takiego szkolenia, powinni je przywieźć ze sobą. Największą popularnością cieszą się Flores i wyspy Gili w archipelagu Nusa Tenggara, Pulau Seribu, Cimaja i Karimunjawa na Jawie, Amed i Lovina na Bali, Pulau Bunaken i wyspy Togean w rejonie Sulawesi, Pulau Weh w sąsiedztwie Sumatry, wyspy Banda w archipelagu Moluki oraz Pulau Biak w pobliżu Papui.Piesze wyprawy Mimo ogromnego potencjału naturalnego, turystyka piesza nie jest w Indonezji tak popularna, jak na przykład w Tajlandii. Tam, gdzie jest zapotrzebowanie, bez problemu można jednak znaleźć lokalnego przewodnika, a samodzielne odkrywanie uroków niektórych parków narodowych, na przykład sumatrzańskiego Gunung Leuser, jest bardzo ekscytujące. Możliwości pieszych wycieczek na Jawie ograniczają się do krótkich szlaków na szczyty wulkanów oraz ambitniejszych wypraw w głąb Parku Narodowego Ujung Kulon - największego na wyspie rezerwatu dzikiej przyrody. Na Bali można jedynie zdobywać wulkany, takie jak Gunung Batur. Na Lomboku jest podobnie, z tą różnicą, że tamtejszy Gunung Rinjani to najbardziej oblegana przez piechurów góra w Indonezji (trasy 2–5-dniowe). Warto także wybrać się do doliny Baliem na Papui oraz w głąb krainy Tana Toraja, słynącej z atrakcyjnych szlaków i malowniczych tradycyjnych wiosek.Surfing Najlepsze warunki panują zwykle od czerwca do sierpnia, ale wówczas kontrolę nad zatłoczonymi plażami przejmują miejscowi wyczynowcy. Na początkujących czekają tysiące kursów, a na weteranów coraz nowsze wyzwania. Akcesoria, w tym również deski, są sprzedawane w sklepach na Bali i w najpopularniejszych kurortach Jawy, ale chcąc popływać z dala od uczęszczanych szlaków, sprzęt najlepiej przywieźć ze sobą. Najpopularniejsze miejsca to m.in. Pulau Nias w rejonie Sumatry, Cimaja (w pobliżu Pelabuhanratu) i G-Land (w Parku Narodowym Alas Purwo) na Jawie, Nusa Dua i Ulu Watu na Bali oraz Huu na Sumbawie.Święta Zdecydowana większość świąt jest ruchoma i zależy od kalendarza muzułmańskiego, buddyjskiego czy hinduistycznego. Najważniejsze święta państwowe: Nowy Rok 1 stycznia Idul Adha luty/marzec Muharram (muzułmański Nowy Rok) marzec/kwiecień Nyepi (hinduistyczny Nowy Rok) marzec/kwiecień Wielki Piątek marzec/kwiecień Wniebowstąpienie kwiecień/maj Dzień Waisak kwiecień/maj Urodziny Mahometa maj/czerwiec Dzień Niepodległości 17 sierpnia Wniebowstąpienie Mahometa październik Lebaran (Idul Fitri) grudzień Boże Narodzenie 25 grudnia Najhuczniej jest obchodzony Dzień Niepodległości. W całym kraju odbywają się liczne parady i uroczystości. Ramadan, czyli muzułmański post, wymaga od wyznawców tej religii, by wschodem a zachodem słońca wstrzymali się od jedzenia, picia, palenia i seksu. W owym czasie wiele barów i restauracji zamyka swe podwoje, a konsumpcja czegokolwiek w miejscu publicznym jest traktowana jako obraza uczuć religijnych. Na tydzień przed i tydzień po Lebaranie (Idul Fitri), święcie, które wyznacza koniec miesiąca postu, wszystkie miejsca w środkach transportu są zwykle zarezerwowane, a podróżowanie staje się koszmarem (najlepiej wtedy nigdzie się nie ruszać). Zgodnie z muzułmańskim kalendarzem ramadan i Idul Fitri co roku wypadają o około 10 dni wcześniej. W 2005 r. ramadan będzie trwał od 4 października do 4 listopada. Balijskie Nyepi to hinduistyczny Nowy Rok. W tym dniu, choć poprzedzają go huczne imprezy, na całej Bali wszystkie sklepy i restauracje są zamknięte. Najpełniejszy spis świąt obchodzonych na całym archipelagu zamieszczono w Indonesia Calendar of Events (Indonezyjski kalendarz wydarzeń), rozprowadzanym przez zagraniczne oddziały linii Garuda oraz indonezyjskie ambasady. Obszerny wykaz uroczystości można również znaleźć na aktualizowanej na bieżąco stronie internetowej ambasady Indonezji w Holandii (www.indonesia.nl; odsyłacze pod nagłówkiem Events).Ciekawostki Gunung Bromo Najbardziej malowniczy z indonezyjskich wulkanów. Środkowa Jawa Skąpane w promieniach wschodzącego słońca mury buddyjskiej świątyni Borobudur. Komodo Olbrzymie jaszczurki z wysp Komodo i Rinca to ostatni żyjący do dziś potomkowie prehistorycznych gadów. Tana Toraja Oryginalne ceremonie pogrzebowe, z których słynie ten niezwykły region, są świadectwem fascynującego dziedzictwa kulturowego. Bali Wspinaczka na Gunung Agung, nurkowanie wokół wraku Liberty, surfing na wysokiej fali Ulu Watu i powrót do Kuty na popołudniowy posiłek. Najciekawsza trasa Pokonywana lądem czy wodą niezwykła droga z Bali na wschód przez Nusa Tenggarę oferuje wszystko to, co w Indonezji najlepsze. Z dala od utartych szlaków Pokazowe bitwy, praktykowane do dziś tradycje animizmu oraz ogromne, zamykane kamienną płytą grobowce to nie lada atrakcje wyspy Sumba. Główne atrakcje Największy archipelag 17 tys. indonezyjskich wysp, których łączna powierzchnia wynosi 1 911 000 km2, tworzy największy archipelag na świecie. Najgłośniejsza erupcja Kiedy w 1883 r. wybuchł wulkan Krakatau, w zachodniej części Jawy, policjanci z oddalonej o 4600 km wysepki Rodriguez donieśli o odgłosach wystrzałów z broni ciężkiej. Odsetek zgonów spowodowanych przez erupcje wulkanów jest tu najwyższy na świecie. Największe kwiaty Od sierpnia do listopada w gęstych lasach Sumatry w pobliżu Bukittinggi można podziwiać największy kwiat na świecie, Rafflesia arnoldi. Atrakcją sumatrzańskiej flory jest również najwyższy kwiat świata, osiągający do 2 m wysokości Amorphophalus titanum. Największa jaszczurka Smok z Komodo (Varanus komodoensis) osiąga do 3 m długości i w ciągu jednego posiłku jest w stanie skonsumować dorodną kozę. Największy lądowy stawonóg Wyspę Togean w pobliżu Sulawesi zamieszkuje krab kokosowy, największy lądowy krab na świecie.Informacje Czas: GMT + 8 godz. Czeki podróżne: powszechnie akceptowane (najchętniej w dolarach); zwykle pobierana prowizja w wysokości 2,5% Elektryczność: 220 V, 50 Hz Język: bahasa indonesia, jawajski, języki regionalne Ludność: 231,3 mln Najczęściej kojarzona z: Sukarno, Suharto, wulkanami, miodowymi miesiącami na Bali, orangutanami i waranami Pory roku: deszczowa X-IV, sucha V-IX, na Molukach odwrotnie. Powierzchnia: 1919,4 tys. km2 Stolica: Dżakarta Telefon: numer kierunkowy _62 Waluta: Rp (rupia) Wizy: darmowa, 60-dniowa wiza turystyczna przyznawana obywatelom większości krajów przy wjeździeJAWA Spośród 17 tys. wysp tego ogromnego archipelagu ta zachwyca najbardziej. Ponieważ zamieszkuje ją prawie 60% Indonezyjczyków, a w politycznym i gospodarczym życiu kraju spełnia kluczową rolę, nic dziwnego, że ludzi, pieniędzy, władzy i przywilejów jest tu więcej niż na wszystkich pozostałych razem wziętych. Dlatego właśnie niczym magnes przyciąga wędrowców z najodleglejszych zakątków archipelagu i głęboko tkwi w świadomości każdego Indonezyjczyka. Wielu utożsamia ją wręcz ze swoją ojczyzną. Pomimo szybko postępującej modernizacji, Jawa wciąż zachowuje swą naturalną, zachwycającą urodę. Obmywające ją od południa wody Oceanu Indyjskiego wita postrzępionymi krawędziami klifów i bezludnymi plażami, a w swym sercu ukrywa dziesiątki groźnie dymiących wulkanów. Nie brakuje tu niczego, również i szokujących kontrastów. Na obszarze nie większym niż połowa Wielkiej Brytanii żyje 120 milionów mieszkańców, a skrajna nędza i coraz wyższy poziom zanieczyszczenia mogą popsuć przyjemność podróżowania. W swej burzliwej historii Jawa zawsze była obiektem pożądania zagranicznych władców, a kolejne imperia, hinduistyczne i buddyjskie, muzułmańskie i europejskie, toczyły o nią zażarte boje. Każde z nich zaznaczyło swoją obecność cennymi monumentami, toteż dzisiaj wyspa oszałamia liczebnością i różnorodnością skarbów architektury, które warto utrwalić na błonie fotograficznej.SUMATRA Jawę można przyrównać do ludzkiego mrowiska, Sumatrę - do pustelni. Tę szóstą co do wielkości wyspę świata, w połowie przeciętą równikiem, zamieszkują przedstawiciele najbardziej enigmatycznych gatunków fauny i flory. 2000 km długości lądu pokrywa ciemnozielony las. To nieprzebrana skarbnica cudów natury, oferująca wszystko, o czym się marzy. Podróżni, którym szumi jeszcze w uszach zgiełk indonezyjskiego serca, jakim jest czterokrotnie mniejsza i czterokrotnie bardziej zaludniona Jawa, powitają panującą na Sumatrze ciszę niemal z niedowierzaniem. Dzięki bogactwu zasobów naturalnych - przede wszystkim ropy naftowej, drewna i gazu ziemnego - wyspa ma ogromny udział we wpływach z eksportu, którymi wypełnia państwowy skarbiec i wydatnie wspomaga kulejącą indonezyjską gospodarkę. Ten niewyczerpany naturalny majątek w nieznacznym tylko stopniu przełożył się na rozwój infrastruktury, nic więc dziwnego, że miejscowa ludność podejrzewa, że wszystkie wpływy trafiają do władz centralnych. W wysuniętej najdalej na północ prowincji Aceh doszło nawet do otwartych zamieszek, które mogą zniweczyć usilne starania indonezyjskiego rządu o utrzymanie pokoju na całym archipelagu. Dla turystów Sumatra to przede wszystkim kraina pięknych górskich jezior, nietkniętej przez cywilizację dżungli i dzikiej zwierzyny, miejsce, w którym można stanąć twarzą w twarz z orangutanem, odpocząć w cieniu największej rośliny na świecie, zajrzeć do świata podwodnych bogactw i pobuszować pośród gęstych, tropikalnych lasów. bazę w Jambi królestwo Malayu. W 1278 r. Malayu zostało zdobyte przez ekspedycję z sąsiedniej Jawy i wkrótce potem ośrodek władzy przesunął się na północ, w kierunku grupki islamskich sułtanatów na wschodnim wybrzeżu dzisiejszej prowincji Aceh. Początkowo były to porty obsługujące wymianę handlową w obszarze cieśniny Malakka, a ponieważ przybywało tu wielu kupców wyznania muzułmańskiego, islam szybko rozprzestrzenił się na cały archipelag. Im też wyspa zawdzięcza swoją współczesną nazwę - Sumatra pochodzi od słowa Samudra, które w sanskrycie oznacza - ocean. W 1511 r. pojawili się Portugalczycy. Po zajęciu Malakki (na Półwyspie Malajskim), zaczęli nękać mieszkańców Samudry i sąsiednich wysp. Głównym ośrodkiem oporu wobec najeźdźców stał się Aceh ze stolicą w pobliżu dzisiejszego Banda Acehu. Obrońcom udało się wydrzeć z portugalskich rąk całkiem pokaźne terytorium, obejmujące swym zasięgiem znaczną część północnej Sumatry i spore fragmenty Półwyspu Malajskiego. Czasy największej świetności Acehu przypadają na okres panowania sułtana Iskandara Mudy (pocz. XVII w.). Holendrzy swą kampanię rozpoczęli od zdobycia Palembangu w 1825 r. i szybkiego marszu na północ, zatrzymanego dopiero przez mieszkańców Acehu. Pierwszy atak agresorów, w 1873 r., zakończył się niepowodzeniem, drugi, przypuszczony dwa lata później, był już skuteczny. Najbardziej waleczni tubylcy ukryli się wówczas w lasach, kontynuując wojnę partyzancką aż do 1903 r. Kolonizatorzy zostali wyparci z Acehu w 1942 r., w przededniu japońskiej okupacji podczas II wojny światowej, a podjęta przez nich próba odbudowy dawnego imperium po zakończeniu działań wojennych szybko okazała się fiaskiem. Z Sumatry pochodzi wiele osób, które odegrały kluczową rolę w walce o niepodległość Indonezji, m.in. wiceprezydent Mohammed Hatta i pierwszy w historii premier Sutan Syahrir. To nie jedyny wkład, jaki wyspa wniosła do nowego państwa. Były też problemy, w pierwszej kolejności z krnąbrnymi muzułmańskimi mieszkańcami Acehu, którzy zbuntowali się przeciwko przyporządkowaniu ich do nowo utworzonej prowincji Sumatra Północna wraz z chrześcijańskim ludem Batak, i w 1953 r. ogłosili powstanie niepodległej republiki islamskiej. Aceh powrócił do względnej równowagi dopiero w 1961 r., kiedy uzyskał status prowincji specjalnej. Jeszcze poważniejszym zagrożeniem dla państwowej jedności była rewolta z lat 1958–1961, rozpoczęta 15 lutego 1958 r. proklamowaniem przez rebeliantów konkurencyjnego Rewolucyjnego Rządu Republiki Indonezji (PRRI) w Bukittinggi. Władze centralne nie były jednak zainteresowane bezkrwawym rozwiązaniem konfliktu i do połowy tego samego roku odzyskały kontrolę nad wszystkimi większymi miastami w zbuntowanym regionie, jednak wojna partyzancka toczyła się jeszcze przez trzy lata. Począwszy od lat 70. XX w. aż po dzień dzisiejszy Aceh co jakiś czas powraca na czołówki gazet, występując z żądaniami większej autonomii i secesji od Indonezji. W 1989 r. Ruch Wolnego Acehu wszczął kolejne powstanie przeciwrządowe, tym razem na mniejszą skalę, na które władze centralne odpowiedziały wysłaniem zbrojnych oddziałów. Mimo że w 1998 roku indonezyjska prasa ujawniła okrucieństwa, jakich wobec ludności cywilnej prowincji dopuszczało się wojsko (i zmusiła dowódcę sił zbrojnych Indonezji, generała Wiranto, do oficjalnych przeprosin), w lipcu 1999 r. armia dokonała kolejnej masakry, mordując w Lhokseumawe przywódcę religijnego oraz zwolenników Ruchu Wolnego Acehu, a niedługo potem zabijając 40 osób w ulicznych zamieszkach w Krueng Geukuehu. W zorganizowanej 8 listopada 1999 r. manifestacji niepodległościowej w Banda Acehu wzięło udział ponad milion osób. W 2002 r., dzięki międzynarodowej mediacji, strony podpisały porozumienie pokojowe, ale częste wystąpienia zbrojne sprawiają, że szanse jego dotrzymania nie są zbyt duże. W maju 2003 r. indonezyjska armia, licząca 30 tys. żołnierzy, ponownie pojawiła się w prowincji, przypuszczając atak na kryjówki rebeliantów. Z pewnością upłynie jeszcze wiele lat, zanim w tej skorumpowanej i pogrążonej w recesji prowincji, cechującej się wyjątkowo delikatną strukturą społeczną, na stałe zapanuje pokój.PULAU SAMOSIR Ta przepiękna wyspa, oddzielona od sumatrzańskiej ziemi blisko ośmiokilometrowym pasmem ciemnoniebieskiej wody, jest jednym wielkim kompleksem wypoczynkowym. Większość podróżnych zatrzymuje się w Tuk Tuku, przyjemnym konglomeracie restauracji, hoteli i barów. Chcąc dokładnie poznać miejscową kulturę Toba Batak, warto wspiąć się wyżej w góry lub skierować ku wioskom u zachodnich brzegów wyspy, gdzie w rejonie miasta Pangururan Samosir łączy z Sumatrą wąski przesmyk.WYSPY GILI Ozdobą wód u północno-zachodniego wybrzeża Lomboku są trzy niewielkie, otoczone koralami wysepki - Gili Air, Gili Meno i Gili Trawangan. Znane wspólnie jako wyspy Gili, są rajem dla miłośników kąpieli słonecznych, nurkowania i nawiązywania kontaktów towarzyskich. Gili Air, najbliżej Lomboku, upstrzona niezliczonymi domkami, ukrytymi w cieniu palm, jest najładniejsza i najodpowiedniejsza dla rodzin. Środkowa Gili Meno jest najmniej zaludniona i najrzadziej odwiedzana. Największa Gili Trawangan przyciąga najwięcej turystów, ma najlepiej rozwiniętą infrastrukturę i cieszy się opinią najbardziej rozrywkowej. Rower czy motocykl to na wyspach widok wyjątkowo rzadki. Jeszcze do niedawna równie mało było tu straganiarzy, dziś spotyka się ich na każdym kroku.KOMODO I RINCA Na surowych, odludnych wyspach Komodo i Rinca, bez litości smaganych falami prądów kotłujących się pomiędzy Sumbawą i Floresem, czas stanął w miejscu. Zachwycające swym wyjątkowym i w pełni naturalnym pięknem, słyną z gigantycznych jaszczurek, nazywanych smokami z Komodo (ora; największe osiągają 3 m długości i ważą ponad 100 kg). Jedyną osadą na Komodo jest Kampung Komodo, mała wioska rybacka na wschodnim wybrzeżu.ARCHIPELAGI SOLOR I ALOR Ten łańcuch wulkanicznych, górzystych wysp, rozdzielonych wąskimi, kipiącymi cieśninami, ciągnie się wzdłuż wschodnich wybrzeży Floresu. Kontakt ze światem zewnętrznym ma jedynie przez połączenie promowe z Larantuką. Z wyspiarskiej miriady najciekawsza jest należąca do archipelagu Solor - Lembata, a zwłaszcza jej tradycyjna wioska Lamalera, której mieszkańcy do dziś utrzymują się z połowu wielorybów.TIMOR ZACHODNI Timor Zachodni to region, w którym jedne z najbiedniejszych i najbardziej tradycyjnych wiejskich społeczności Indonezji egzystują niemal na progu wielkiej metropolii wschodniego Nusa Tenggara, jaką jest Kupang. Recesja gospodarcza i wrzenie wokół kwestii suwerenności jego wschodniego sąsiada sprawiły, że Timor Zachodni oddalił się od najbardziej uczęszczanych tras turystycznych i dziś przyjmuje znacznie mniej gości niż dawniej. Gorące, ruchliwe ulice Kupangu i spieczone słońcem rejony współtworzą jednak wyjątkową krainę na krawędzi indonezyjskiej tożsamości. Niektórzy mieszkańcy Timoru, jako gorliwi wyznawcy animizmu, nie poczuwają się do żadnych więzi kulturowych z Indonezją, czasami nie znają nawet języka bahasa indonesiaZROTE Rote (nazywana również Roti) to najdalej na południe wysunięta wyspa Indonezji, kulturowo powiązana z Timorem. Z powodu położenia w niewielkiej odległości do Kupangu (4 godz. promem) jest regularnie odwiedzana przez turystów, głównie amatorów surfingu, kuszonych fantastycznymi falami w Nemberali na zachodnim wybrzeżu.WYSPY TOGEAN Ten całkowicie odmienny krajobrazowo ciąg koralowych i wulkanicznych wysepek jest jedynym miejscem w Indonezji, w którym występują trzy rodzaje raf: barierowe, przybrzeżne i atole. Komunikacja Poruszanie się w obrębie wysp Togean jest nie lada wyzwaniem. Niezależnie od miejsca pobytu bez porządnej łodzi niemożliwe jest dotarcie w rejony najatrakcyjniejsze dla amatorów pływania i nurkowania. Najwygodniejszym (ale nie najtańszym) rozwiązaniem jest wynajęcie na kilka dni łodzi w Ampanie lub na samych wyspach, na przykład w Wakai, Bombie czy na Kadidiri. O aktualny rozkład statków najlepiej pytać właścicieli kwater lub okolicznych mieszkańców. Tę mikroskopijną osadę na południowo- -wschodnim krańcu Pulau Batu Daka, kojarzoną z ładnymi rafami i tysiącami zamieszkujących pobliskie jaskinie nietoperzy, odwiedza stosunkowo niewielu turystówMOLUKI (MALUKU) Pomimo swych skromnych rozmiarów wyspy Moluki, wyznaczające najdalsze krańce rozległego indonezyjskiego archipelagu, odegrały w historii kraju istotną rolę. Wyspy Korzenne, bo tak je nazywano z powodu rosnących tylko tutaj goździków i gałki muszkatołowej, przez wiele wieków były dla kupców prawdziwym eldorado. Po kotwicach statków handlowych nie ma już śladu, a sklepy dawno zamknęły swe podwoje, ale właśnie dzięki temu ten naturalny łańcuch drobnych wysepek, upstrzony dziewiczymi plażami i malowniczymi koralowcami, ponownie stał się ustronną oazą ciszy.

Wybierz inny kraj

100% bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo Twojej płatności elektronicznej gwarantuje firma eCard.

Nr 1 w Internecie

Największa sprzedaż wycieczek przez Internet od 1999 r.

Jesteśmy członkiem Polskiej Izby Turystyki i akredytowanym agentem IATA.

zamknij Podziel się z nami...
Wyślij
Formularz został wysłany.

Dziękujemy za przesłanie uwag.