


Miasto posiada niezbyt bogatą aczkolwiek ciekawą historię. Na koniec XIX wieku a dokładniej w 1899 r. Brytyjczycy budowali linię kolejową z Mombasy do Ugandy. Dzisiejsza Nairobi miała służyć za tymczasową osadę dla robotników. Przez trudniejsze warunki terenowe, osadę zbudowano w dolinie, a prace budowlane były często przerywane. Hinduscy robotnicy zbudowali tu sobie osiedle mieszkalne, a oprócz tego była jeszcze stacja rozrządowa. Miasto zawdzięcza swoją nazwę z języka Masajaów, mianowicie Ewaso Nairobi co oznacza strumień zimnej wody.
Osada, która miała być z początku tymczasowa zaczęła się szybko rozbudowywać, a po 8 latach stała się stolicą nowej koloni brytyjskie. Masowe przyjazdy zaczęły się po masowej propagandzie rządu.
Oczywiście żądni ziemi koloniści zmuszali rdzennych mieszkańców do płacenia podatków. Ówcześni rodowici mieszkańcy tych ziem nie posiadali żadnej gospodarki pieniężnej przez co, musieli odrabiać âÂÂpańszczyznęâÂÂ
Sytuacja zaczęła się zmieniać kiedy system niewolnictwa zaczął słabnąć. Zgrało się to ze znacznym wzrostem przyjazdów ludności wiejskiej, emigrantami z innych państwa afrykańskich a nawet Azji. Wszystkich przyciągała perspektywa lepszego życia w prężenie rozwijającym się mieście.
Rok 1960 to bardzo ważna data ponieważ Nairobi stała się niezależna i nie podległa, a także satje się stolicę Kenii. Po tym wydarzeniu znaczna część europejczyków wyemigrowała z powrotem do Europy. Stabilna i silna pozycja Kenii i Nairobi sprawiła że dziś jest to centrum biznesu we wschodniej Afryce, a także siedziba ONZ.
Ciekawostką jest główna aleja Miasta Kenyatta Avenue. Nie tylko ze względu na fakt że na jednym z jej końców można spotkać najwięcej turystów, kupujących pamiątki u licznych sprzedawców. Jej szerokość w trakcie budowy ustalono w ciekawy sposób. Miała ona zmieścić zaprzęg dwunastu zawracających wołów.
Również przy Kenyatta Avenue znajduje się budynek Poczty Głównej. Obok znajduje się pomnik Galton-Fenziego, który w 1926 r. jako pierwszy przyjechał samochodem z Mombasy do Nairobi. Potem założył tutejszy automobil klub.
Innym ciekawym pomnikiem jest postać siedzącego z maczugą w ręku Jomo Kenyatty prezydenta kraju. W jego mauzoleum zawsze plonie znicz.
W Nairobi turyści mają możliwość nie tylko zwiedzenia parlamentu lecz również uczestniczenia w obradach sejmu. Wymaga to zgłoszenia w wartowni sejmowej, pozostawienie wszelkich bagaży w depozycie.
Myślicie że Kenia w budownictwie znajduje się daleko za nami... Jeśli tak to się grubo mylicie. Kenyatta International Conference Centre, to 28 piętrowy wieżowiec, który służy za siedzibę partii obecnie sprawującej władzę. Ciekawostką jest że można zastosować trik rodem z hoteli. Mianowicie za odpowiednią âÂÂłapówkąĂ˘Â można wjechać na sam szczyt budynku. Tam w osłupienie wprawi was widok na masyw wulkaniczny a po przeciwnej stronie Kilimandżaro W Tanzanii. Wszystko to jednak tylko przy dobrej widoczności.
Jeśli podczas swojej wędrówki napotkacie biało - zielone mury, wieże minaretów i wielką kopułę znaczy to że odkryliście Meczet Jamia.
W typowych parkach miejskich Nairobi można spotkać mieszkające tam koczkodany. Miejscowi praktycznie nie zwracają na nie uwagi, ale wśród obcokrajowców robią niezwykłą furorę
Największą atrakcją miasta jest Muzeum Narodowe. Dzieląca się na kilkanaście sekcji, najciekawsza jest kolekcja ornitologiczna z wypchanymi okazami gatunków niespotykanych w Europie np. dzioborożce i kraski.
Działy galerii sztuki i geologii są już mnie ciekawe. Z kolei sekcja poświęcona prehistorii człowieka posiada kopie malowideł z Tanzanii, odlewy stóp ludzkich stóp datowane są na 1,5 miliona lat wstecz.
W Nairobi są również miejsca gdzie można zjeść i dobrze się pobawić, natomiast nie należy korzystać z tłocznych i zapchanych autobusów komunikacji miejskiej.